W święta jedz z głową

Alicja Cichocka
Alicja Cichocka
Podczas kolacji wigilijnej każdy z nas zje co najmniej 1100 kalorii, czyli połowę dziennej dawki. Podpowiadamy, co zrobić, żeby się nie rozchorować i następnego dnia wciąż mieć apetyt.
Agata Rutkowska

2000 kalorii dziennie powinna spożywać kobieta, mężczyzna ok. 2500 kalorii. Tylko w trakcie wigilijnej kolacji, nawet jedząc z umiarem, zjemy co najmniej 1100 kalorii. Instytut Żywności i Żywienia wyliczył, że talerz barszczu z uszkami, na który tak bardzo cały rok czekamy, to 130 kalorii, a dwie łyżki (płaskie) ulubionej kapusty z grzybami to 40 kalorii. Z kolei 100-gramowa porcja wigilijnego karpia smażonego to aż 180 kalorii. Trzy sztuki smakowitych pierogów z kapustą - kolejne 225 kalorii.
- Trzy dni ciężkiego jedzenia nie powinny źle wpłynąć na nasz organizm i przysporzyć dodatkowych kilogramów, o ile zaraz po świętach wrócimy do prawidłowej diety - zastrzega dietetyk Instytutu, Hanna Stolińska.

Jak jeść, żeby nie wylądować w szpitalu na ostrym dyżurze z niewydolnością żołądka albo wątroby? Warto przygotować organizm do uczty. W Wigilię pamiętać o śniadaniu, przekąskach i lekkim obiedzie np. na bazie warzyw.

- Dzięki temu przed kolacją nie będziemy bardzo głodni, unikniemy łapczywego objadania się - doradza dietetyk IŻŻ. Okazuje się, że znaczenie ma też kolejność spożywanych potraw.

- Zacznijmy od posiłków na bazie warzyw, ryby, barszczu, a dopiero po 15-minutowej przerwie sięgajmy po pierogi i inne mączne i tłustsze potrawy, wtedy zjemy ich mniej. Podczas kolacji warto też zrezygnować z pieczywa - radzi Hanna Stolińska.
Zasiadając do kolacji zapamiętajmy prostą zasadę - jedzmy małymi porcjami i powoli, przeżuwając. Pozwoli nam to zapanować nad apetytem.
- W ten jeden wieczór nie musimy się nigdzie spieszyć, delektujmy się tą wyjątkową kolacją - jak radzi dietetyk Małgorzata Rynkowska to gwarancja, że uczucie sytości poczujemy szybciej, a brzuchy nie będą nas bolały od przejedzenia.
W Wigilię spróbujmy zrezygnować ze słodkości, w końcu będziemy mieć całe święta na delektowanie się makowcem i piernikami. - Cukier zaburza nasz metabolizm. Organizm otrzymał koktajl składników, musi poradzić sobie z nadmiarem dostarczonego białka, tłuszczy, uraczony jeszcze cukrem będzie zdezorientowany - uczula Małgorzata Rynkowska. Radzi też: - Po obfitej kolacji zamiast odpoczywać w fotelu najlepiej wybrać się z rodziną na krótki spacer albo potańczyć z dziećmi wokół choinki.
Kawę, która osłabi przyswajanie magnezu lepiej zastąpić kompotem z suszu. Suszone owoce zawierają naturalne cukry, nie trzeba ich wcale dosładzać. Taki napój poprawi nasz metabolizm. - Kolację możemy też zakończyć filiżanką zielonej herbaty, miętową lub rumiankową - według Małgorzaty Rynkowskiej taka mieszanka będzie znacznie zdrowsza niż mocna kawa.

Nie spędzajmy świąt przed telewizorem z pilotem w ręku. Zorganizujmy z rodziną np. wspólny spacer. Przeliczając liczbę spalonych kalorii na liczbę pierogów podczas godzinnego spaceru spalimy 3,5 sztuki, podczas pływania 6,5 sztuki, jazdy na rowerze - 10 sztuk, a aerobiku - 9 sztuk. Rano po Wigilii warto zrobić krótką gimnastykę, poćwiczyć mięśnie brzucha - rozrusza to jelita i pobudzi je do wzmożonej pracy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie