Świadkowie milczą jak grób - komentuje Ewa Czarnowska-Woźniak

Ewa Czarnowska-Woźniak
Ewa Czarnowska-Woźniak
Szacunek dla zmarłych - jedna z podstaw każdej kultury
Szacunek dla zmarłych - jedna z podstaw każdej kultury Fot. ilustracyjne/Pixabay
Udostępnij:
Politycy i publicyści wszelkiej maści o wojennych i covidowych hekatombach lubią powtarzać, że setki tysięcy i miliony straconych pod najeźdźcą i wirusem ofiar to przede wszystkim czyjeś dzieci, mężowie, rodzice. Każda śmierć to zawsze strata konkretnej twarzy, nazwiska, uczuć, historii. Zmarli, utraceni - nigdy nie są anonimowi, zawsze dla kogoś byli całym światem. Dlatego tak ważne jest, by nie zapominać, by pielęgnować pamięć i szacunek.

Hołd bezbronnym ofiarom wojny w Ukrainie na Starym Rynku w Bydgoszczy

A przecież, nawet gdy mamy to szczęście żyć z dala od wojen i przeżyć zarazę, też nie jesteśmy wolni od prywatnych dramatów - rozszarpująco przeżywamy rozpacz po stracie każdego z bliskich. I jak bardzo jesteśmy bezradni widząc, że ktoś te emocje depcze. Bo co można czuć widząc zdewastowaną roślinność przy grobie dziecka?... Co trzeba mieć w głowie i w sercu, by pozostawić dziury po zasadzonych tam z miłością kwiatkach?

Przechodzący obok mnie na cmentarzu przy Wiślanej mężczyzna rzucił, że wszystko teraz drożeje, to i popyt większy nawet na cmentarną zieleń, a skrupuły tańsze.

Zupełnie tanie dla złodzieja, który z kolei z grobu mojego niedawno zmarłego Taty wyrwał kwiaty wraz z zabezpieczeniem wazonu. Taka hiena pewnie nie myśli, że wdowi grosz wydawany na pamięć o Zmarłym jest dowodem wyższych od posiadanych przez niego (przez nią?) uczuć - miłości.

To Cię może zainteresować

Pewnie są tacy, którym trudno uwierzyć, że ktoś może się o bliskich troszczyć na każdy możliwy sposób. Jak nasza Czytelniczka, której autobusowe „przygody” opisaliśmy w tym tygodniu. Bardzo, bardzo chciała, by starsza już mama wzięła udział w czymś oryginalnym. W czymś, co by przełamało codzienną rutynę seniorskiego życia. Nie w takim jednak znaczeniu, jaki dotknął obie panie, gdy wybrały się na imprezy Europejskiej Nocy Muzeów. Starszej bydgoszczance program wydarzenia kulturalnego bardzo przypadł do gustu, ale zabrakło sił, zatem stosunkowo wcześnie postanowiły wrócić. Na tyle wcześnie, by chcieć skorzystać z autobusu. Niestety, panie nie miały doświadczenia w korzystaniu z komunikacji publicznej i trafiły pechowo na przystanek, który w istocie rzeczy był dwoma przystankami w jednej zatoczce. Okazało się to istotne, gdy podjechał autobus, a panie stały pomiędzy i zabrakło do niego kilku metrów z miejsca w którym czekały.

Według ich relacji, córka asekurująca starszą mamę już była w środku pojazdu, gdy seniorka próbująca wejść została przytrzaśnięta. I wstrząśnięta wiązką inwektyw, bo tak na krzyki Czytelniczek i innych pasażerów zareagował ponoć kierowca bydgoskiej komunikacji.

Historię znamy tylko z jednej strony, gdyż Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej odmówił nam komentarza - panie wystosowały oficjalną skargę i to one poznają jako pierwsze wynik postępowania wyjaśniającego. Zanim i my do niego dotrzemy, próbuję sobie wyobrazić tę całą gamę uczuć, jakie towarzyszyły temu wieczorowi. Przypomnijmy. Naturalne osamotnienie starszej kobiety i pewna obawa przed wyjściem do ludzi. Troska i czułość młodszej, której zależy na tym, by mama przeżyła coś ciekawego. Ekscytacja na myśl o miłym wieczorze. I zderzenie z brutalnością świata, dla którego ta pani była przedmiotem do pomiatania. Wyobrażam sobie, że ta sama kategoria ludzi wyrywa kwiaty na cmentarzach, dewastuje nagrobki, na których są czyjeś nazwiska, daty, zdjęcia. Zwłaszcza, że to świadkowie, którzy milczą jak grób...
Codziennie mamy do czynienia z porażającymi informacjami o tym, co tragicznego dzieje się na świecie. W ciągu ostatnich dwóch lat też wielokrotnie stykaliśmy się z sytuacjami, których nie mogliśmy przewidzieć i nie mogliśmy często im sprostać. Czemu więc sami sobie robimy krzywdę, ranimy się w tak przykry sposób? Mówią teraz o nas, Polakach, że jesteśmy wielcy w niesieniu pomocy, solidarni, empatyczni. Czemu zatem wychodzi z nas teraz i to złe?...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie