Niestety, tej wiedzy już nie mam. A szkoda, bo budować można różnie. Dla mnie liczy się głównie jakość. Wolę, żeby drogowcy utwardzali jezdnię dłużej, ale robili to fachowo, a nie po łebkach. Jestem też zdania, że nie zawsze należy wybierać najtańsze oferty. Bo tanio nie musi znaczyć dobrze. Jeśli firma chce dużo mniej pieniędzy za budowę drogi niż konkurenci w przetargu, a zamierza na tej inwestycji zarobić, to na czymś musi oszczędzić. Najprościej na pensjach i materiałach. Nie chcę, by bydgoskie drogi powstały z byle czego i byle jak.
Nie byle jak i z byle czego

W Radomiu buduje się ulice szybciej i taniej niż w Bydgoszcz - czytam w tekście obok. Być może. Mnie jednak bardziej interesuje to, jak powstają te radomskie drogi.