Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 06godz.
  • 03min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Znani i sławni w Bydgoszczy: Ludwik Solski

Krzysztof Błażejewski
Krzysztof Błażejewski
Ludwik Solski tak prezentował się w międzywojniu w roli Adama Mickiewicza w „Legionie” Wyspiańskiego
Ludwik Solski tak prezentował się w międzywojniu w roli Adama Mickiewicza w „Legionie” Wyspiańskiego WIKIPEDIA
Jeszcze w czasie, kiedy Polska znajdowała się pod zaborami, Ludwik Solski stał się powszechnie znaną i cenioną postacią życia narodowego.

Ludwik Solski jako wybitny aktor wielką sławę zyskał w międzywojniu, kiedy był twórcą licznych kreacji scenicznych, określanych mianem „niezwykłych”, „pełnych”, „mistrzowskich” czy „wzorcowych”. Naśladowały jego sztukę sceniczną całe pokolenia młodych adeptów aktorstwa. Po II wojnie światowej aktor, będący wówczas już w mocno podeszłym wieku, występował rzadko i to niemal wyłącznie w Krakowie. Nic dziwnego, że w dobie, kiedy nie istniał jeszcze przekaz telewizyjny, na deskach swoich teatrów chciała go widzieć cała Polska.

Z „Grubymi rybami”

W Bydgoszczy Ludwik Solski w okresie międzywojennym, zanim zyskał sobie jeszcze wielką sławę, pojawił się dwukrotnie, występując gościnnie z różnymi zespołami. Po II wojnie nowym władzom miasta udało się mistrza zaprosić w 1949 roku. Była ku temu wyśmienita okazja - niedawno oddano do użytku nowo wybudowany gmach Teatru Polskiego przy Alejach Mickiewicza. Wydarzenie to zbiegło się jednocześnie z zainspirowanym przez Ministerstwo Kultury i Sztuki wielkim tournée mistrza Ludwika po kraju. Kiedy okazało się, że na trasie znajdzie się także Bydgoszcz, w mieście rozpoczęły się gorączkowe przygotowania. Z okazji przyjazdu Solskiego postanowiono wystawić sztukę, którą mistrz dobrze znał i lubił, a jednocześnie cieszyła się wzięciem u bydgoskiej publiczności - „Grube ryby” Michała Bałuckiego. Solski grał w niej doskonale sobie znaną rolę starego Ciaputkiewicza.

15 lutego 1949 roku wieczorem mistrz wystąpił w roli pana Jowialskiego w znanej komedii Aleksandra Fredry po raz 75. z rzędu na deskach Teatru Polskiego w Warszawie. O godz. 22 zszedł ze sceny, godzinę później wsiadł do swojej specjalnej salonki na Dworcu Głównym w Warszawie i rano był już w Bydgoszczy, serdecznie witany na peronie przez przedstawicieli władz, zespół miejscowego teatru, mieszkańców i reporterów miejscowej prasy. Już o godz. 10 na wyraźne własne życzenie miał wziąć udział w próbie „Grubych ryb” na bydgoskiej scenie.

„Tysiąc lat!”

16 lutego 1949 roku wieczorem na widowni pachnącego jeszcze świeżością Teatru Polskiego w Bydgoszczy zasiedli z przodu członkowie władz miejskich i partyjnych, oficerowie Wojska Polskiego i Armii Radzieckiej. Pozostałe miejsca szczelnie wypełniła bydgoska publiczność, wciąż złakniona po wojennej przerwie dobrej polskiej sztuki. Wszyscy ściskali w dłoniach specjalnie wydane na tę okazję programy, przybliżające postać wybitnego aktora.

Oficjalne powitanie artysty w bydgoskim teatrze nastąpiło w przerwie po II akcie „Grubych ryb”. Były stosy wnoszonych na scenę kwiatów, przemówienia włodarzy miasta i chóralne „sto”, a następnie „tysiąc lat” na stojąco od publiczności dla Solskiego. Wybitny aktor w dniu swojego przyjazdu do naszego miasta liczył sobie bowiem już 94 lata. Solski, wyraźnie wzruszony, podziękował wszystkim za życzliwe przyjęcie i wyraził satysfakcję, że u schyłku swojej kariery dane mu było wystąpić w tak teatralnym mieście, jakim jest Bydgoszcz. Można sobie wyobrazić, jaki entuzjazm wywołały na widowni te słowa i jak długo trwała następująca po nich owacja...

Mistrz nad mistrze wkładał w każdy ruch, w każdy gest i każdą kwestię maksimum ekspresji. - „Ziemia Pomorska”

„Przekonaliśmy się naocznie, na czym polega ogromny kunszt aktorski Solskiego, który na przekór swoim 94 latom posiada fenomenalny temperament i wkłada w każdy ruch, każdy gest maksimum ekspresji. Ludwik Solski udowodnił bydgoskim występem, że ma dar wchodzenia w skórę nawet zupełnie różnych postaci scenicznych” - napisała po tym występie „Ziemia Pomorska”. - Sztuka aktorska stała się u Solskiego drugą naturą, potężnym żywiołem”.

Następnego dnia odjeżdżającego pociągiem specjalną salonką, użyczoną mu przez rząd PRL do Krakowa, aktora na bydgoskim dworcu żegnały tłumy bydgoszczan.

Teczka osobowa: Ludwik Solski

Człowiek, który zrewolucjonizował polskie aktorstwo.

Naprawdę nazywał się Sosnowski, nazwisko skrócił dla potrzeb scenicznych. Występował głównie w Krakowie i Lwowie, w wieku 50 lat został dyrektorem Teatru Miejskiego w Krakowie. Po I wojnie światowej pracował w różnych teatrach, tworząc niezapomniane kreacje. Za najlepszą powszechnie uznano starego wiarusa w „Warszawiance” Stanisława Wyspiańskiego. Ostatni raz na scenie pojawił się w wieku 99 lat w Krakowie, zagrał wówczas Dyndalskiego w „Zemście” Fredry. Pół roku później zmarł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3