Zielonym do góry!

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
Coraz więcej osób decyduje się na wypróbowanie diety bezmięsnej. Szacuje się, że w Polsce co setna osoba jest wegetarianinem, a z roku na rok ich liczba się zwiększa.

Coraz więcej osób decyduje się na wypróbowanie diety bezmięsnej. Szacuje się, że w Polsce co setna osoba jest wegetarianinem, a z roku na rok ich liczba się zwiększa. 

<!** Image 3 align=none alt="Image 185957" >

Zwykle ci, którzy spróbowali, nie widzą już możliwości powrotu do starej diety. Dlaczego?

Dla jednych ważne są skutki etyczne takiego postępowania i nieuczestniczenie w procesie zabijania zwierząt. Dla innych istotne są kwestie ideologiczne – wegetarianizm ogranicza głód na świecie (bo hodowla zwierząt pochłania ogromne ilości ziarna, soi, które mogliby jeść ludzie). W Polsce wąska grupa zostaje wegetarianami z powodów religijnych, gdy zbliża się do buddyzmu i jego odmian. Ale największa liczba osób decyduje się na wegetarianizm tylko i wyłącznie ze względów zdrowotnych. Dotyczy to nie tylko młodych osób, ale przed wszystkim, osób dojrzałych. To one bowiem w pełni wykorzystać mogą zalety tej diety i wyraźnie odczuć jej działanie.

<!** reklama>

„Odpowiednio zaplanowane diety wegetariańskie, w tym diety ściśle wegetariańskie, czyli wegańskie, są zdrowe, spełniają zapotrzebowanie żywieniowe i mogą zapewniać korzyści zdrowotne przy zapobieganiu i leczeniu niektórych chorób. Dobrze zaplanowane diety wegetariańskie są odpowiednie dla osób na wszystkich etapach życia, włącznie z okresem ciąży i laktacji, niemowlęctwa, dzieciństwa, dojrzewania, oraz dla sportowców.” - wynika z opublikowanej w 2009 roku analizy Amerykańskiego Stowarzyszenia Dietetycznego.

Dlaczego? Odpowiedź jest prosta - wegetarianie wykazują mniejsza umieralność na choroby serca (z uwagi na niski poziom cholesterolu, mniejsze tendencje do tycia i niskie ciśnienie). Średnio szacunki mówią o tym, że zapadalność na nowotwory jest wśród wegetarian o około 40 procent niższa niż u mięsożerców. Do tego dochodzi rzadsza zapadalność na chorobę Alzheimera, osteoporozę, astmę czy... impotencję. Wegetarianie i weganie żyją przeciętnie od 6 do 10 lat dłużej niż wszystkożercy.

- Za komuny niewiele osób w ogóle wiedziało, czym jest wegetarianizm. Do Polski przybył wraz z zainteresowaniem buddyzmem w latach 70., chociaż polski ruch jarski działał jeszcze przed wojną - wspomina pan Andrzej, wegetarianin z 30-letnim stażem. - To, że niewiele osób wiedziało, o co w tym chodzi, wynikało z tego, że ówczesna władza nie lubiła wegetarianizmu. Artykuły o diecie bezmięsnej w ogólnopolskich pismach kilkakrotne bowiem zostały powitane przez czytelników histerycznie, jako... zapowiedź podwyżek cen mięsa. Nie było żadnych produktów skierowanych do tej grupy konsumentów, w ogóle mało co było w sklepach. Wszystko trzeba było przygotowywać samemu. Dziś w porównaniu z tamtymi czasami panuje raj, w każdym sklepie są produkty dla wegetarian, są specjalne sklepy, można sprowadzić rzadkie wiktuały z zagranicy. Ja nadal lubię przygotowywać samemu swoje posiłki niż korzystać z kupnych, ale wiele osób nie ma na to czasu. Dziś wystarczy chcieć, by zostać wegetarianinem, nie wiąże się to z żadnymi wyrzeczeniami. Za komuny to był heroizm - uważa pan Andrzej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie