Łowienie zawodowców

Ewa Czarnowska-Woźniak
Ewa Czarnowska-Woźniak
Ewa Czarnowska-Woźniak
Ewa Czarnowska-Woźniak Dariusz Bloch
Bydgoszcz jest jedynym spośród kilkunastu miast metropolitarnych, gdzie naukę w technikach wybiera już więcej uczniów niż w liceach. W roku szkolnym 2014/15 zdecydowało się na to ponad 1,5 tys. młodych ludzi.

W skali wszystkich klas wszystkich szkół ponadgimnazjalnych, to ciągle jednak jeszcze tylko zjawisko fifty-fifty w porównaniu z ogólniakami. A i tak tych pięćdziesiąt procent uzyskujemy dopiero po zsumowaniu uczniów techników i szkół zawodowych.

Dopiero jeszcze głębsza analiza tych danych pokaże jednak inny ważny problem. 50 procent uczniów szkół zawodowych rozkłada się na 41 proc. uczących się w technikach i 9 (!) proc. w szkołach zasadniczych.

PRZECZYTAJ:Bydgoscy uczniowie niechętnie podejmują naukę w szkołach zawodowych. Czy słusznie?

Mamy zatem do czynienia z udaną promocją średniej kadry zawodowej i brakiem tejże kadry na poziomie rzemieślniczym - i to nawet w atrakcyjnych, perspektywicznych zawodach.

MEN definiuje działania zmierzające ku odwróceniu trendu programem „Rok zawodowców”. Nazwa chwytliwa, acz... beznadziejna? Jak ciężko będzie to wcielić w czyn, skoro nawet w Bydgoszczy - prymusce zmian i kolekcjonerce sukcesów - to wszystko ciągle wygląda tak blado?...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie