Grubaski - problem wagi superciężkiej - o książce Marii Mamczur

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
„Gruba” to w dużej części przygnębiająca lektura
„Gruba” to w dużej części przygnębiająca lektura
Udostępnij:
Maria Mamczur jest gruba. Jako autorka książki o grubych ma odwagę to przyznać. I powiedzieć o sobie „gruba”, nie chowając prawdy za eufemizmami typu „przy kości”, „puszysta|”, „rozmiaru XXL”. Szczerze też opowiada, z czym się ta grubość połączyła w jej życiu.

Pisze o kłopotach z pracą, z życiem osobistym, także ze zdrowie. Nawet z wydaniem książki o grubych. Krążyła z nią po wydawnictwach. Część w ogóle nie była zainteresowana ujęciem tematu, jaki przyjęła Maria Mamczur. W innych słyszała: tak, ale… Proponowano, by trochę osłodziła smak swej książki. Pisała bardziej pozytywne. Na to z kolei autorka zgodzić się nie chciała. W imię prawdy i szczerości…

Jak rodzaj rzeczownika użytego w tytule wskazuje, „Gruba” jest książką dedykowaną kobietom. Nie dlatego, że mężczyzn problem otyłości nie dotyczy. Różnica, zdaniem autorki, jest taka, że grubi mężczyźni są mniej piętnowani i wyszydzani z tego powodu. Mamczur kilka razy przytacza przykład pewnego celebryty, amerykańskiego czarnoskórego DJ-a o potężnej tuszy. Analizując komentarze pod postami na jego temat w mediach społecznościowych, autorka zauważa, że przede wszystkim z uznaniem podkreślany jest w nich profesjonalizm DJ-a i sukces, jaki osiągnął, a nie to, jak wygląda. W wypadku kobiety, zdaniem Mamczur, takie ukierunkowanie komentarzy byłoby niemożliwe. I to zarówno za oceanem, jak i w Europie. Gruby jest prześladowany w każdej niemal kulturze. Niektórzy badacze uważają, że hejt, jaki spada w Internecie na grubych, świadczy, że stali się obiektem nienawiści bardziej powszechnej i gorącej, niż uprzedzenia rasowe czy dotyczące preferencji seksualnych.

Rzeczywiście, „Gruba” to w dużej części przygnębiająca lektura. Ludzie, zwłaszcza ukryci za pseudonimami w sieci, bywają bezlitośni. Większość nie wierzy, że za otyłością często kryją się poważne schorzenia, w wyniku których ludzie tyją niemal „od powietrza”. Grubych wrzuca się do jednego worka z etykietą „żarli za dużo, a ruszali się za mało”. Co gorsza, tak też traktuje ludzi z otyłością wielu lekarzy. Niekiedy stwarza to nawet zagrożenie dla życia grubych. Maria Mamczur nawiązuje do stanowiska części lekarzy amerykańskich podczas pandemii, którzy chcieli pozbawić otyłych możliwości podłączenia do respiratora. W „Grubej” dostaje się także znanym trenerkom fitness, które zachęcają do ćwiczeń poprzez niewybredne żarty lub bezpardonowe ataki na kobiety z nadwagą.

W książce znajdziemy portrety kobiet, które pozytywnie podchodzą do swej tuszy: stały się modelkami XXL czy aktywistkami ruchów mających na celu wzmacnianie postawy akceptacji ciała bez względu na to, jakie jest. Niestety, nierzadko okazuje się, że afirmacja swego dużego ciała jest tylko maską.

Maria Mamczur, Gruba, Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Warszawa 2022.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Przez pandemię żyjemy o 2 lata krócej - video flesz

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie