Bydgoszcz z 1920 roku opowiada o sobie kinem niemym i słuchowiskiem „Szepty rzeki”. Zobacz i posłuchaj w 101. rocznicę niepodległości miasta

Justyna Tota
Justyna Tota
Sekcja bojowa na filmowym planie „Wieży kanclerza, czyli spisku karnawałowego” - (od lewej) pan Korneliusz, państwo Ratz, policmajster Paweł Ciesielski oraz Adam Gajewski MCK Dariusz Gackowski
W środę (20 stycznia) 101. rocznica powrotu Bydgoszczy w granice niepodległej Polski. By celebrować w trudnym czasie pandemii, załoga Muzeum Legend Szyperskich „Barka Lemara” MCK stworzyła niemy film „Wieża kanclerza, czyli spisek karnawałowy”, żeby nieco nas rozweselić i zaprosić do wysłuchania słuchowiska „Szepty rzeki” o naszym mieście.

Zobacz wideo: Co zrobić z choinką po świętach?

- Muzeum Legend Szyperskich „Barka Lemara” w Bydgoszczy zaprasza pod ferdekę, gdzie zaczyna działać pierwsza od wielu, wielu lat bydgoska „flobuda” (z gwary bydgoskiej to określenie taniego kina - przyp. red.)! - tak zaczyna się wpis na fanpage’u Barki „Lemara”, który przedstawia pierwszy w XXI wieku, wyprodukowany przez Miejskie Centrum Kultury w Bydgoszczy, film niemy pt. „Wieża kanclerza, czyli spisek karnawałowy”.

Jak na kino nieme przystało, w filmowej historii - a konkretnie opowieści o planie zburzenia Wieży Bismarcka, czyli pomnika zbudowanego w naszym mieście przez Niemców w czasie zaborów - nie brak zabawnych sytuacji.

Kino nieme made in Bydgoszcz

Skąd pomysł, by na bydgoską historię spojrzeć dziś z przymrużeniem oka w takiej właśnie formie?

- Film kina niemego to kreatywna i zdrowa forma na przetrwanie trudnych czasów - odpowiada nam Adam Gajewski, kurator Dziedzictwa Lokalnego w MCK i kierownik Muzeum Legend Szyperskich Barka „Lemara”. Nasz rozmówca podkreśla, że początki kina mają też swoje bydgoskie korzenie.

- Sto lat temu w Bydgoszczy działały wytwórnie filmowe kina niemego, które zakładali często właściciele teatrów wodewilowych czy sal o działalności artystycznej. Najsilniejszą pozycję miała wytwórnia Polonia-Film, działająca w Bydgoszczy od 1920 do grudnia 1923 r. Podobno filmy tej wytwórni były pokazywane nawet w kinach skandynawskich, które przecież miały swoją gwiazdę filmową w postaci duńskiej aktorki Asty Nielsen, odpowiedniczki naszej Poli Negri - przytacza ciekawostkę Adam Gajewski.

- Myślę, że rok 1920 powinien o sobie opowiadać językiem kina niemego, które jest znakiem tamtej epoki. W zalewie współczesnego streamowania, wideoblogowania, gotowania może właśnie taki film będzie miał siłę przebicia? - pyta nieco retorycznie nasz rozmówca, zaznaczając jednak, że sam film nie powstał dla liczby wyświetleń, lecz frajdy tworzenia.

Spisek w bydgoskim porcie pod osłoną nocy i karnawałowych masek

Akcja filmu „Wieża kanclerza, czyli spisek karnawałowy” toczy się w bydgoskim porcie w 1920 r. Wśród aktorów amatorów, którzy - trzeba przyznać - świetnie odegrali swoje role, prócz Adama Gajewskiego, zobaczymy rodzinną załogę Barki „Lemara”, czyli kapitana Jerzego Ratza i sterniczkę Martę Ratz, a także Danutę Ratz (poetka - konspiratorka) i Jerzego Ratza jako szypra. W spiskowca w mundurze admirała wcielił się także Korneliusz Korniluk, na co dzień sąsiad państwa Ratz.

Makieta Starego Rynku w Bydgoszczy z 1920 roku jak scenografia

Planem filmowym jest „Lemara” (wnętrza jej ładowni). Dawną zabudowę Starego Rynku i pobliskich ulic widzimy w filmie dzięki makiecie, jaką na 100-lecie powrotu Bydgoszczy do Macierzy zbudował Maciej Bakalarczyk, menedżer Starego Miasta i Śródmieścia.

- Jestem bardzo wdzięczny Maciejowi Bakalarczykowi i „Podwórku Tajemnic”, że udostępnili nam makietę, którą sfilmowaliśmy. Efekt bardzo pozytywnie mnie zaskoczył - przyznaje Adam Gajewski.

W filmie widok Rybiego Rynku sprzed stu lat widzimy z kolei dzięki kadrom z archiwalnych pocztówek z kolekcji Tomasza Izajasza, kustosza Muzeum Kanału Bydgoskiego. Zaś toń Brdy odegrało... myślęcińskie Akwarium Terrarium. Całości klimatu nadają też kostiumy bohaterów z przebogatej kolekcji Adama Gajewskiego, który napisał scenariusz do filmu i wyreżyserował go.

Film niemy w 101. rocznicę powrotu Bydgoszczy do Macierzy promuje słuchowisko „Szepty Rzeki”

Film „Wieża kanclerza, czyli spisek karnawałowy”, który można także oglądać na kanale YouTube MCK (film zamieszczamy powyżej), jest dopełnieniem pierwszego o Bydgoszczy słuchowisko „Szepty Rzeki”, jakie będzie dostępne 20 stycznia w godz. 18-23 na www.szeptyrzeki.pl oraz na Facebooku Barki Lemara, bo to właśnie Lemara stała się inspiracją do napisania scenariusza tego słuchowiska.

- Oś narracyjna słuchowiska powstała na barce „Lemara”, podczas spotkania współautorki scenariusza z Panią Hildegardą Skonieczną-Rychlicką - naszą wolontariuszką. Seniorka opowiedziała o swoim dzieciństwie, spędzonym właśnie na pokładzie barki - informuje Muzeum Legend Szyperskich bydgoskiego MCK. Dodajmy, że słuchowisko powstało na zamknięcie Roku Stulecia Powrotu Bydgoszczy do Macierzy i miało swą premierę na antenie Programu Pierwszego Polskiego Radia. „Szepty rzeki” napisali Maja Margasińska i Wawrzyniec Kostrzewski na podstawie sztuki „Fyrtel” Agaty Kowalczyk. Muzykę skomponował Piotr Salaber.

Będą kolejne bydgoskie nieme filmy MCK? Mogłyby być wyświetlane na Starym Mieście

Za dwa, trzy miesiące możliwe, że powstanie kolejny bydgoski niemy film.
- Wszystko zależeć będzie od sytuacji związanej z pandemią. Kolejne odcinki filmów niemych, w miarę możliwości, chcielibyśmy robić kilka razy w roku - mówi Adam Gajewski, który zdradził nam, że wciąż pojawiają się nowe pomysł, by poprzez współczesne kino nieme promować Bydgoszcz i historię miasta.

- Właściciel restauracji „Apteka”, która jest obecnie zamknięciu podobnie jak instytucje kultury, zaproponował, że przechodnie pierwszy odcinek mogliby zobaczyć na ekranie wystawionym w witrynie restauracji. W przyszłości, kiedy będzie więcej filmów niemych naszej produkcji, mogłoby być też więcej ekranów, które w różnych punktach bydgoskiej starówki wieczorami wyświetlałyby spacerowiczom „historie w ruchomych obrazkach" - opowiada o planach na przyszłość kurator Dziedzictwa Lokalnego w MCK.

Tymczasem zapraszamy do obejrzenia pierwszego filmu „Wieża kanclerza, czyli spisek karnawałowy”. - Mamy nadzieję, że film przyjmie się i ludzie będą mieć z niego trochę pociechy w tych pandemicznych czasach - dodaje Adam Gajewski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie