„W wyniku wieloetapowej operacji specjalnej grupa dywersyjno-wywiadowcza Zarządu Głównego Sztabu Generalnego (lepiej znana jako GRU) została zneutralizowana” – czytamy w Telegramie.
Jak zaznaczono, rosyjscy sepcjalsi „przygotowywali się do fizycznej likwidacji ministra obrony”. GRU planował także zlikwidować szefa Głównego Zarządu Wywiadu MON Ukrainy oraz „znanego działacza ukraińskiego”. Rosyjscy „kuratorzy” mieli wyznaczyć nagrody za wykonanie zadania w wysokości od 100 tys. do 150 tys. dolarów.
Ustalono, że grupa została utworzona przez wywiad wojskowy Federacji Rosyjskiej w celu „prowadzenia działalności dywersyjnej na terytorium Ukrainy”. SBU informuje, że w jej skład wchodził mieszkaniec czasowo okupowanego Ługańska, który w ramach nielegalnych formacji zbrojnych „LNR” brał czynny „udział w operacjach bojowych przeciwko siłom ATO na wschodzie”.
„Na polecenie koordynatora z Moskwy, wykorzystując swoje znajomości w kręgach przestępczych, szukał zabójcy do popełniania zabójstw na zlecenie” – czytamy w poście.
Na „ofertę” miał odpowiedzieć mieszkaniec Kijowa. Za 5 tysięcy dolarów „zgodził się na likwidację ukraińskiego żołnierza, który według okupantów miał brać udział w fizycznej masakrze rosyjskich jeńców wojennych” – czytamy. SBU dodaje, że miała to być próba generalna przed ważniejszymi zleceniami.
Aby wykonać swoje zadanie „łącznik” sam pofatygował się do Kijowa, gdzie wraz ze swoim wspólnikiem przygotowywali „plan likwidacji”.
„Wróg nie jest w stanie zwyciężyć na polu walki i ucieka się do swoich zwykłych metod – próbuje organizować zamachy na wojskowych i przedstawicieli władz Ukrainy. Tym samym Rosja po raz kolejny udowadnia całemu światu, że jest państwem terrorystycznym, niekierującym się żadnymi cywilizowanymi zasadami. Doskonale rozumiemy, czego można oczekiwać od Kremla, dlatego działamy z wyprzedzeniem i neutralizujemy operacje specjalne wroga. Będziemy to robić nadal” – zadeklarował p.o. szefa SBU generał Wasyl Maluk.
Doniesienia o zatrzymaniach dywersantów i sabotażystów działających na zlecenie Moskwy pojawiają się od 24 lutego, czyli od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę. W poniedziałek rano ukraiński sztab generalny przekazał informację o wykryciu i unieszkodliwieniu grup dywersyjno-zwiadowczych w okolicy atakowanego przez najeźdźców Bachmutu i pobliskich miejscowości w obwodzie donieckim.
źródło: Telegram, PAP
mac
