Autorka projektu wykonała go w ramach pracy dyplomowej magisterskiej, która powstała pod kierunkiem dr. inż. architekta Piotra Brzezińskiego z Wydziału Budownictwa, Architektury i Inżynierii Środowiska Politechniki Bydgoskiej.
- Cukrzyca to choroba, która dotyka coraz więcej osób. Sama na nią choruję - mówi mgr inż. architekt Agnieszka Myk. - Niestety, w Polsce brakuje miejsc, gdzie cukrzycy mogliby się spotkać i porozmawiać. Tak zrodził się pomysł mojej pracy dyplomowej, czyli „Projekt koncepcyjny architektoniczny Regionalnego Centrum Spotkań Diabetyków w Bydgoszczy”.
Samo projektowanie poprzedziło wiele badań przedprojektowych
- Przeprowadziłam ankietę internetową wśród cukrzyków, w której m.in., pytałam o ich oczekiwania, jakie pomieszczenia byłyby przydatne oraz o lokalizację obiektu - mówi Agnieszka Myk. - Kontaktowałam się też z fundacjami i stowarzyszeniami, które działają na rzecz osób z cukrzycą, np. z Fundacją Najsłodsi Michała Figurskiego, Stowarzyszeniem Waleczne Jedynki czy Tatą Młodego Cukrzyka Jackiem Kujawą.
Prace nad koncepcyjnym projektem architektonicznym trwały około roku.
- Regionalne Centrum Spotkań Diabetyków zaprojektowałam na działce u zbiegu ulic Czaplej i Grunwaldzkiej - mówi Agnieszka Myk. - Jest dobrze skomunikowana nie tylko z centrum Bydgoszczy, także osoby, które mieszkają w odległości 60-80 km od miasta nie miałyby problemu z dojazdem tu. Ankietowani wskazywali, że zależy im na dostępie do terenów zielonych i to uwzględniłam. To miejsce wydało mi się idealne na ten projekt.
Dodatkowo działka posiada duże różnice w ukształtowaniu terenu. Stąd zagospodarowanie jej z poszanowaniem stanu istniejącego było sporym wyzwaniem projektowym.
- We wschodniej części działki zaprojektowałam budynek Regionalnego Centrum Spotkań Diabetyków połączony za pomocą łącznika z parkingiem, który został "ukryty" w nierówności terenu. Na jego dachu powstała część rekreacyjna - mówi Agnieszka Myk.
Sam budynek robi wrażenie. To nowoczesna budowla na miarę XXI wieku
- Został zaprojektowany na planie zbliżonym do okręgu, bo symbolem cukrzycy jest właśnie niebieski okrąg, dlatego także elewacja jest w kolorach niebieskim i białym - wyjaśnia Agnieszka Myk. - Pokrywają ją dwa rzędy ozdobnych lameli, które wprowadzają światłocień do wnętrza obiektu i wpływają na dynamizm bryły budynku.
Obiekt ma dwie kondygnacje. Na parterze powstały: duży hol wejściowy, kawiarnia, szatnia, sklepik, toalety, a ponadto gabinety specjalistyczne: diabetologiczny, dietetyczny, pielęgniarski, psychologiczny, dla edukatora cukrzycowego, a także małe laboratorium oraz zaplecze medyczne.
Na I piętrze autorka zaprojektowała strefę administracyjną, pomieszczenia na spotkania fundacji i stowarzyszeń, które działają na rzecz cukrzyków, a ponadto kilka sal edukacyjno-konferencyjnych. Nie zabrakło też części sportowej: sali do ćwiczeń, siłowni i szatni.
Przed budynkiem znajduje się duży plac, a także wiele zielonych stref. W zachodniej części działki zaprojektowano przestrzeń rekreacyjno-parkową z licznymi ścieżkami spacerowymi, ławeczkami oraz strefy rekreacji, plac zabaw i siłownię zewnętrzną.
- Marzeniem byłoby, żeby projekt trafił do realizacji, bo osoby chore na cukrzycę potrzebują takiego miejsca - mówi Agnieszka Myk. - W Polsce takich ośrodków nie znalazłam. Przygotowując się do realizacji tego projektu natrafiłam na informację, że takie miejsce jest w Kopenhadze. Warto, aby powstało też w Bydgoszczy.
