Nie wyrzucaj jedzenia. W regionie powstają miejsca, gdzie można oddać niepotrzebną żywność

Hanna Walenczykowska
jadłodzielnia na manhattaniejadłodzielnia
jadłodzielnia na manhattaniejadłodzielnia Sławomir Kowalski
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
W Bydgoszczy, w Fordonie, działa pierogarnia, z której mogą korzystać niezamożni seniorzy. W Toruniu otwarta została Jadłodzielnia, która przyjmuje produkty spożywcze i przekazuje je ubogim.

Na targowisku Manhattan w Toruniu powstała Jadłodzielnia. Każdy może przynosić do niej jedzenie, którym pragnie podzielić się z innym, mniej zamożnymi mieszkańcami miasta. Jadłodzielnia ma zmniejszyć ilość marnowanego w Polsce jedzenia - przypomnijmy, wczoraj informowaliśmy o tym, że przeciętny Polak wyrzuca na śmietnik ok. 230 kg jedzenia rocznie.

Rozsądne rozwiązanie

Bydgoszczanie, przedstawiciele organizacji charytatywnych twierdza, że pomysł Jadłodzileni jest dobry.

- Słyszałam o tym - mówi Danuta Szukalska, dyrektor biura Zarządu Okręgowego PCK w Bydgoszczy. - To nowatorskie i całkiem rozsądne rozwiązanie. Zastanawiałam się nad tym, czy i u nas tego nie wprowadzić. Ale, pojawiają się problemy, ponieważ nasza stołówka czynna jest w ograniczonych godzinach i trzeba byłoby wziąć odpowiedzialność za produkty spożywcze. Musimy zgłębić temat i włączyć się do akcji.

W Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Bydgoszczy istnieją stołówki i prowadzone są akcje zbierania żywności np. dla ofiar kataklizmów.

- Miejsce byłoby - uważa Marian Gliniecki, rzecznik bydgoskiego MOPS. - W okresie, kiedy państwo jest w ruinie, to dobry pomysł. Jak pokazało życie, pomocy nigdy nie jest zbyt wiele. Ale, czy taka jadłodajnia jest potrzebna? Myślę, że bardziej brakuje koordynacji działań instytucji charytatywnych i że niektórzy dzięki temu korzystają z pomocy kilku instytucji.

Pionierska pierogarnia

Bydgoszczanie także potrafią realizować oryginalne projekty. Od niedawna, w Fordonie, Fundacja Pro Omnis, prowadzi bistro „Talerz pod 11”, w którym mogą choć jeden ciepły posiłek spożyć ubodzy seniorzy.

- Chodzi o te osoby, które znajdują się w trudnej sytuacji finansowej, życiowej, czy zdrowotnej i często muszą wybierać pomiędzy kupnem leków a smacznym, zdrowym zbilansowanym posiłkiem - tłumaczy Lucyna Jendrzejewska, współtwórczyni projektu „Talerz dla Seniora”. - Pomysł nie narodził się przypadkiem. Formą pomocy jest nie tylko zakup posiłków. Oferujemy też wynajem lokalu wraz z cateringiem na imprezy okolicznościowe, posiłki regeneracyjne dla pracowników, współpracę w zakresie obsługi gastronomicznej przy realizacji szkoleń, warsztatów, imprez, czy projektów.

Lucyna Jendrzejwska uważa, że takie jadłodajnie jak ta w Toruniu, powinny funkcjonować na każdym, również bydgoskim osiedlu.

Warunki sanitarne

Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Bydgoszczy informuje, że obiekty typu „jadłodzielnia” rozumiane jako miejsca, gdzie można za darmo poczęstować się żywnością, a także podzielić się nią z innymi, ze względu na specyfikę swojego funkcjonowania są bardzo trudne w nadzorze. Brak identyfikowalności osób dostarczających produkty spożywcze, terminu przydatności do spożycia, a także brak możliwości weryfikacji prawidłowości przechowywania dostarczanych produktów stwarzają ogromne ryzyko dla bezpieczeństwa żywności.

- Niemniej jednak funkcjonowanie opisanej wyżej formy działalności, mającej charakter społeczny, powinno być zgodne z zasadami dobrych praktyk higienicznych i sanitarnych w celu uniknięcia wtórnego zakażenia żywności, stanowiącego realne niebezpieczeństwo dla zdrowia i życia ludzkiego. Warunki, które powinny spełniać zakłady produkcji i obrotu żywnością ujęte zostały w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady z 2004 roku - wyjaśnia dr Jerzy Kasprzak, Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny.

Rządowa tarcza antyinflacyjna

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fordonbdg
A niby dlaczego, jak ktoś jest biedny, to ma jeść żywność przeznaczoną do utylizacji ? Uważasz, że ma inny żołądek, niż bogaty ? SANEPID ma rację, znając "szczodrość" przeciętnego Polaka, można się spodziewać, jaka będzie jakość tego jedzenia - wylęgarnia chorób. Nie po to prowadzi się szczegółowe badania i określa termin przydatności do spożycia, żeby teraz czymś takim skarmiać ubogich, tylko dlatego, że są biedni. Uważam, że pomysł pomocy ludziom jest zawsze dobry, ale w przypadku takiej jadłodzielni, wymaga jeszcze doprecyzowania.
o
obiektywnie
Tak działają hipermarkety, mają jakieś wewnętrzne ustalenia, że nie mogą oddać żywności biednym, tylko wyrzucać.
m
michalpiszczek
Bydgoszczanie do dzieła. Chętnie pomożemy przy tworzeniu Jadłodzielni w Bydgoszczy.
Znajdziecie nas : Jadłodzielnia Foodsharing Toruń na facebboku.
P
ProOmnis
Czy możemy prosić o kontakt. biuro@proomnis.org.pl
k
kkk
Nie wiedziałam ,że mops ma rzecznika prasowego......
M
Maja
Wg Sanepidu, to lepiej jest się zmarnuje, niż dać biednym do zjedzenia lub sprzedać za przysłowiową zł, ale u nas w Polsce ktoś stwierdzi, że to trucizna.
P
Polak
Pracuję w duzym centrum handlowym w Fordonie tam to dopiero sie marnuje jedzenie idzie w KOMPAKTOR aż ciężko na to patrzeć. Czas z tym coś zrobić, zabronić !!!
Dodaj ogłoszenie