Kogo zmieni wielka zmiana? Felieton "Cały ten pop" o tym, co koronawirus wyciąga z nas dobrego

Mariusz Załuski
Mariusz Załuski
Fot. Archiwum Polska Press
Reklamy w telewizorze zawsze wprawiały mnie w nastrój radosny, a nawet euforyczny. Bo w tych reklamach to, wiadomo, świat jest cudny, a lud szczęśliwy, że może gotować albo odkurzać. I nawet wizyta w banku po kredyt wprawia nieszczęśników w jakąś niezrozumiałą ekstazę. Dziś przy telereklamach nastrój mi siada z lekka, bo wyglądają trochę, jakby majstrowano je na innej planecie. Bo tu za oknem cisza pandemii, a w reklamach wciąż gania się dziatwa albo kluby pełne są rozchichotanych młodzianków.

Cóż, drodzy rodacy, nasze życie ta wielka zmiana dotknęła nagle i mocarnie. Zmieniła się nasza praca, nasz czas wolny, a relacje z bliźnimi to już nie real, a czysty wirtual. I zmienimy się jeszcze bardziej i na zawsze, kiedy do strachu o zdrowie dokleją się ekonomiczne horrory, przed którymi nie uchroni nas żadna tarcza z tektury.

Nie zmieniły nam się na razie charaktery, bo na to za szybko. Czasami nie zmieniły się niestety, ale czasami na szczęście. Bo w tej bryndzy ponuractwa, zarazy i politycznych graczyków, próbujących coś na niej ugrać, mamy reakcje takie, że serducho ściska. I naprawdę nie chodzi mi tu o celebrytów czy sportsmenów, co to zrezygnowali z kawałka gaży. Ale takich normalsów jak my, których gesty znaczą o wiele więcej.

Ot, moja znajoma pracuje w firmie zarządzającej apartamentami na wynajem. Na śmieciówce, z kasą za konkretne zlecenia, więc teraz była prosta piłka – nie ma roboty, nie ma pieniędzy. I właśnie dostała SMS-a od właścicielki firmy, że ta postanowiła zapłacić wszystkim tak, jakby pracowali, bo przecież nie może zostawić swoich ludzi na lodzie. I zapłaciła.

Ot, znajoma pani lekarka, która prosto z dyżuru trafiła do miejsca odosobnienia, a stamtąd zaraz na kolejny dyżur, bo w szpitalu nie miał kto leczyć. I na pytanie,
czy nie powinna trochę zwolnić i odsapnąć na lekarskim zwolnieniu, popukała się tylko w czoło. Bo nie czarujmy się, tylko ludzie z wewnątrz służby zdrowia wiedzą zarówno o tym, jak naprawdę źle jest w szpitalach i przychodniach, jak i o tym, że nie wszyscy z nich to same anioły...

A, i jeszcze jeden przykład - ci właściciele pensjonaciku pięknego, którzy oddali go ze wszystkim pielęgniarkom i lekarzom, choć wiedzą, że ich branżę czeka trzęsienie ziemi.

I pewnie każdy z nas takich historii mało ważnych Polaków-szaraków - nad którymi nie będą się rozczulały histerycznie plotkarskie portale - przynajmniej kilka zna. I mam tylko nadzieję, że w tej wielkiej zmianie, która wciąż przed nami, tacy ludzie się nie zmienią.

Google posłuchał klientów.

Wideo

Materiał oryginalny: Kogo zmieni wielka zmiana? Felieton "Cały ten pop" o tym, co koronawirus wyciąga z nas dobrego - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3