A jednak po przeczytaniu tej książki Polak może poczuć obawy, a przynajmniej rozterki.
Autorka jest znaną dziennikarką, wielokrotnie wyróżnianą za swe publikacje, głównie dotyczące gospodarki. Niektóre z jej dziennikarskich śledztw znalazły odbicie w tej książce.
Rozpoczyna ją rozdział dotyczący głośnej afery szpiegowskiej, której zwieńczeniem był proces przed Sądem Okręgowym w Warszawie. Na ławie oskarżonych zasiedli Polak i Chińczyk, oskarżeni o szpiegostwo na rzecz Chin. Ten pierwszy był funkcjonariuszem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, a później Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Ten drugi - pracującym w Polsce menedżerem ds. PR w Huawei - chińskim potentacie na rynku telekomunikacyjnym.
Działania szpiegowskie - zdaniem prokuratury - sprowadzały się do dokonywanego przez oskarżonego Chińczyka „rozpoznania administracji publicznej i budowani strefy wpływu dla zapewnienia swojemu pracodawcy, czyli Huawei, dostępu do informacji wrażliwej”. A w tle tych wysiłków znajdowały się starania Huawei o kontrakty na budowę sieci telefonii 5G w Europie, ze szczególnym uwzględnieniem państw Europy Środkowej. Na jednej szali leży tu cyberbezpieczeństwo tych państw, na drugiej rzekomo miliardowe oszczędności - w przypadku Polski konkretnie 44 mld zł. Na tyle bowiem Huawei oszacował straty, które wynikłyby z wykluczenia tej firmy z planów budowy sieci 5G nad Wisłą.
Czy jednak rzeczywiście mamy czego żałować? Odpowiedź na to pytanie przede wszystkim zajmuje Sylwię Czubkowska w całej jej książce. W kolejnych rozdziałach pojawiają się inne przykłady polityczno-gospodarczego lobbingu władz Chińskiej Republiki Ludowej i silnie powiązanych z władzą wielkich chińskich firm, działających nie tylko na rynku telekomunikacji i elektroniki. Pojawiają się przykłady chińskich firm budowlanych, budujących głównie autostrady w słabiej rozwiniętych krajach, jak Czarnogóra, często spoza Unii Europejskiej. Efekty współpracy z chińskimi firmami w ramach inwestycji kredytowanych przez chińskie banki tylko z pozoru są inwestycjami typu win - win. Nierzadko zwycięzcami okazują się wyłącznie Chińczycy.
Autorka rozwiewa też mit zbawiennego wpływu na finanse europejskich uczelni otwarcia ich na studentów z Państwa Środka czy wpływu na ekologię upadających w Europie państwowych przedsiębiorstw wydobywczo-przetwórczych po tym, jak przeszły na własność Chińczyków. Przykładów zebrała autorka sporo, a ich wymowa musi budzić zaniepokojenie.
Sylwia Czubkowska, Chińczycy trzymają nas mocno, Wydawnictwo Znak, Kraków 2022.
