Ja, mąż zaufania polityków. Dlaczego zdecydowałem się opisać prowokacyjne sceny na festiwalowym przedstawieniu

  • Express Bydgoski

Jarosław Reszka

To się porobiło… Moja krótka recenzja z przedstawienia „Naszej przemocy i waszej przemocy” na Festiwalu Prapremier obiegła Polskę i na jej podstawie posłanka Anna Sobecka zawiadomiła prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa, zaś do organizatorów festiwalu skierowała żądanie przeprosin i deklaracji, że więcej na bydgoskiej scenie nie ukaże się przedstawienie, „gdzie pod pretekstem wolności sztuki promuje się pornografię, bluźnierstwo i pogardę wobec katolików”.
 materiały promocyjne Teatru Polskiego

W ślad za Sobecką poszli bydgoscy radni PiS, dwaj posłowie i wojewoda. Prokurator rozstrzygnie, czy podczas spektaklu w reżyserii przez chorwackiego performera nie doszło do znieważenia polskiej flagi (aktorka wyciąga ją z krocza) i obrazy uczuć religijnych (Chrystus schodzi z krzyża, by zgwałcić muzułmankę).

PRZECZYTAJ: Kolejne zgłoszenia do prokuratury w sprawie spektaklu na prapremierach

Zamieszanie nie sprawia mi satysfakcji. Źle się czuje w roli tuby do nagłaśniania skandali. A czuję się jeszcze gorzej ze świadomością, że mój tekst po publikacji w „Expressie” zaczął żyć własnym życiem, w Internecie skracany i opatrywany sensacyjnymi tytułami.

Humor poprawia mi jednak spostrzeżenie, że oto stałem się mężem zaufania wielu polityków, którzy spektaklu nie widzieli, ale o nim przeczytali i zagrzmieli. Marszałek Całbecki na podstawie dwóch akapitów opisu wyrobił sobie nawet miażdżącą opinię o całym festiwalu. Niestety, trafił kula w płot, więc zaraz dostał celną ripostę, że cenzor z niego i brutal, który pluje na zasłużonych artystów.

Dlaczego zdecydowałem się detalicznie opisać dwie inkryminowane sceny, zamiast nakryć ich nagość kołderką uszytą z określeń w stylu: „performans zawierał prowokacyjne sceny, które mogły zaszokować polskiego widza”? Odpowiedź jest prosta: bo obserwując te sceny, poczułem coś pomiędzy zniesmaczeniem i obrzydzeniem. I nie było w tych odczuciach ideologicznej podbudowy.

Nie uważam się za żarliwego patriotę, choć w święta państwowe wywieszam flagę – czystą i gładką, bo przechowywaną w miejscu bardziej przestronnym i higienicznym niż flaga, która pojawiła się na festiwalowej scenie.

Nie jestem też gorliwym katolikiem, co nie znaczy, że jest mi obojętne, jak i w jakim kontekście przedstawia się Boga. Uważam, że w tym konkretnym przypadku cienka czerwona linia, która oddziela prowokację artystyczną od strojącego się w artystyczne piórka zdziczenia, została przekroczona.

Owszem, performans niesie ważne przesłanie, lecz czy z tego powodu wszystkie chwyty mają być dozwolone?

Oliver Frljić, który zrealizował „Naszą przemoc i waszą przemoc” jako „formę anarchistycznego kontrprojektu”, może zacierać dłonie.

W Polsce cel osiągnął (notabene, ciekaw jestem, czy na spektaklach w Chorwacji wyłoni się z krocza flaga chorwacka). Pozostaje pytanie o odpowiedzialność organizatorów festiwalu.

Chcę wierzyć, że nie wiedzieli dokładnie, co Chorwat pokazuje na scenie. Obawiam się jednak, by złe emocje wokół tegorocznej edycji nie stały się gwoździem do trumny tego przedsięwzięcia (impreza żyje dzięki dotacjom ministerstwa kultury, marszałka, który już zapowiedział zakręcenie kurka z pieniędzmi, i władz Bydgoszczy).

Dwa dni później na festiwalu pojawiły się spektakle grecki i czeski, również opowiadające o przemocy, ale inaczej: subtelnie i dowcipnie. Szkoda by było, gdyby takie teatry przestały przyjeżdżać nad Brdę.

Wideo

polecane: MiauCzat: Honorata Witańska ostrzega kobiety! Tęskni za PiP?

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

30.09.2016, 18:04

Sztuka jest pod publiczkę . Zdziwienie budzi narodowość autorów ,którzy w Polsce chcą odegrać to co w ich krajach byłoby karalne.

30.09.2016, 14:22

Mnaie jako ateiscie i agnostykowi ta sztuka bardzo odpowiada bo ukazuje całą podlosc katolicyzmu i wszelkiej religii.

30.09.2016, 12:06

Jako ewangelik też czuję się urażony tą "sztuką"

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3