Co robią myśliwi, żeby uchylić zbliżający się zakaz polowań? Nic. Czekają i mają nadzieję

Wojciech Mąka
Wojciech Mąka
Sarna na parafiiSarna na parafii przy ulicy Igrzyskowej w Fordonie
Sarna na parafiiSarna na parafii przy ulicy Igrzyskowej w Fordonie Tymon Markowski
Łowczy z Bydgoszczy został skazany za kłusownictwo, a Najwyższa Izba Kontroli nie zostawiła suchej nitki na obecnym prawie łowieckim. W dodatku po wyroku Trybunału Konstytucyjnego już pod koniec stycznia nie będzie można legalnie polować!

Łowczy „Borek”, polującego w Samostrzelu, ale którego siedziba jest w Bydgoszczy, został skazany przez sąd za kłusownictwo. Uznano go odpowiedzialnym za to, że członkowie koła odstrzelili więcej zwierzyny niż mogli. Musiał zapłacić zadośćuczynienie. Informacja ta jest jednym z wielu przykładów łamania prawa, wskazanych w ostatnim raporcie Najwyższej Izby Kontroli o gospodarce łowieckiej.

Wszystko po staremu

- Wprowadzony wiele lat temu model gospodarki łowieckiej jest przestarzały. Nie uwzględnia obecnych relacji na linii myśliwi - państwo - właściciele nieruchomości, ani współczesnej świadomości przyrodniczo-ekologicznej. W dodatku minister środowiska nie ma żadnych narzędzi do nadzorowania gospodarki łowieckiej ani Polskiego Związku Łowieckiego, a uzgadniana właśnie nowelizacja prawa zmierza w kierunku utrwalania starego porządku - informuje Paweł Biedziak, do niedawna rzecznik Najwyższej Izby Kontroli.

W czym problem? Ano w tym, że projekt nowego prawa łowieckiego - jeszcze przed wyborami - utknął w Sejmowej Komisji ds. Środowiska, w której na siedmiu członków sześciu było czynnymi myśliwymi. Przewodniczący komisji, poseł PiS, myśliwy i były minister ochrony środowiska, Jan Szyszko, złożył wniosek o przyjęcie projektu w całości bez dyskusji. Miało to uniemożliwić składanie poprawek, co okazało się niezgodne z regulaminem Sejmu.

Włażą na cudze

Ważniejsze jest jednak to, że posłowie w ogóle musieli się zająć nowelizacją prawa łowieckiego po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego. Ten kilkanaście miesięcy temu uznał, że obecne prawo jest niezgodne z Konstytucją RP. Głównym powodem ma być naruszenie prawa własności. Dziś nikt nie pyta właścicieli nieruchomości - głównie rolników - czy w ogóle zgadzają się na włączenie ich pól do obwodów łowieckich. Mówiąc krótko - myśliwi mogą stawiać ambony, wyrzucać karmę dla dzików i strzelać gdziekolwiek, nie zwracając uwagi na zdanie właściciela terenu.

Wyrok Trybunału Konstytucyjnego uprawomocni się 21 stycznia przyszłego roku. Jeżeli prawo nie zostanie zmienione, od tego dnia w całym kraju nie będzie można na nic, legalnie, polować.

Może zdążą...

- Sytuacja prawna jest nam znana. Jedyne, co możemy teraz powiedzieć, to to, że liczymy, iż prawo do tej daty zostanie znowelizowane. Jeśli nie - będą kłopoty... - mówi Mateusz Stopiński, rzecznik Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu. I odsyła do Polskiego Związku Łowieckiego...

Sylwester Domek, przewodniczący Zarządu Okręgowego PZŁ w Bydgoszczy, mówi, że myśliwi zdają sobie sprawę z obecnej sytuacji.

- Znamy problem i liczymy już teraz wyłącznie na to, że nowy rząd i Sejm zmienia prawo na czas - mówi Sylwester Domek. - Nowelizacja prawa łowieckiego była przygotowywana, ale w tej przedwyborczej gorączce nie zdążono jej uchwalić...

Co na to nowy minister?

- Kompletnie nie znam sprawy, proszę pytać posła Ardanowskiego - mówi „Expressowi” Piotr Król, bydgoski poseł PiS. Jan Krzysztof Ardanowski miał najlepszy wynik w okręgu toruńsko-włocławskim. Jest typowany na ministra rolnictwa lub środowiska w nowym rządzie. Niestety - nie odbie-ra telefonu.

Kiepskie zarzuty NIK

Tymczasem w swoim raporcie o przestrzeganiu prawa łowieckiego NIK zwraca uwagę, że nie ma organu, który nadzorowałby i kontrolował działalność Polskiego Związku Łowieckiego. „Kompetencje Ministra Środowiska ograniczają się do zapisów ustawy Prawo o stowarzyszeniach i sprowadzają się jedynie do spraw mniejszej wagi” - czytamy w raporcie. „Żaden organ nie kontroluje także działalności biur polowań, organizujących przede wszystkim polowania dla zagranicznych myśliwych”.

Ewidencja łowiecka, a przede wszystkim dane wykazywane w rocznych planach łowieckich, także budziła zastrzeżenia kontrolerów. Nie dotrzymywano realizacji planów pozyskania zwierzyny, a braki w realizowaniu planów myśliwi najczęściej tłumaczyli... problemami z własnymi umiejętnościami strzeleckimi. Zdarzało się, że liczba upolowanych zwierząt zapisana w rejestrach upoważnień do polowań była większa niż roczne plany.

Myśliwi bagatelizują raport NIK. - Składa się on z zarzutów naprawdę dość małej wagi, np. tego, że nie było wpisu do książki polowań... - komentuje Sylwester Domek.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
arek

supcio czas skaczyc z to bezimmiena mafia

z
zzzzz

racja jest taka ze mysliwi traktuja lasy jak wlasnosc i dla nich ile by upolowali to i tak wiecznie malo i malo czas by ktos mial na nich wplyw znam wielu mysliwych i wiem doskonale jak sie poluja padliny wlesie co nie mara a lidzbe zwierzyny zawsze zawyrzaja sam bywam na liczeniach czas zabrac sie za nich moze niech strzelaja do siebie dla mnie to nie mysliwi tylko grupa mafijna

p
part

Ciebie natomiast należy bezwarunkowo poddać leczeniu psychiatrycznemu.

J
Jerzy G

Jadąc samochodem wieczorem ulicami Zamczysko, Pod Skarpą, Armii Krajowej, Gdańską (Myślęcinek) w Bydgoszczy spotykamy codziennnie biegające lisy, sarny, dziki - czasem z młodymi, które stanowią zagrożenie dla ruchu drogowego, a także powodują zniszczenia na pobliskich polach i ulicach. Lisy często są zarażone wścielkizną, a paradują ulicami na osiedlu Esculapa. Bez działań zorganizowanych w kołach łowieckich ten problem będzie narastał. Nie należy pochopnie podejmować decyzji kierując się sugestiami "zielonych" również do oceny NIK trzeba podejść z dużą wstrzemięźliwością.

M
Munciołek

A ty pomyślałeś ? Urodziłeś coś czy tylko pieprzysz od rzeczy ?

e
ekolog

Super my ekolodzy będziemy placic za odszkodowania rolnikom, będziemy grodzic pola uprawne i lasy, będziemy pilnować zasiewów. Niech myśliwi zaczną strzelać do czegoś innego, bo dla nas kotki, pieski i biedne zwierzątka licza sie bardziej niż dzieci- widać to na fejsie. Tylko widać wpisy o pomocy, przygarnięciu świnki morskiej, myszki itd., a o biednych dzieciach z Afryki nikt nie wspomni. Ludzie ogarnijcie się i pomyślcie o macierzyństwie.

m
max

my żliwi często tłumczą swoje wątpliwe hobby tym,że na odstrzał biorą zwierzęta chore,niedołężne itp.Ja im proponuję że jeśli któryś z nich zniedołężnieje lub zachoruje też odstrzelić dziada.Społeczeństwo tylko zyska

m
max Meyer

dziki nas zjedzą w mieście, a po trzech latachczakazu rolnik nie zbierze grama zboża, kuku, pyrek itd.

r
ruJ

Dlatego "hrabia" z Palikotem jezdzil do Rosyjjiii .tam mu FSB pomagalo....,bez "pozwolenia" mogl strzelac....

i
iks

I bardzo dobrze!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3