Zobacz wideo: Olimpijska Astoria w Bydgoszczy już otwarta
Gdyby nie chodziło o bardzo poważne sprawy (bezpieczeństwo użytkowników, wielkie pieniądze), rzeczy można by traktować niemal humorystycznie. Gdyby na warsztat wziąć bowiem warsztat reporterski, powala dobór argumentów na rzecz postawionych przez autorów tez. W TVP należało pokazać, że każdy grzech mostowy obciąża prezydenta Bruskiego (a nie, pardon, w sumie to tradycyjna wina Tuska, bo przecież mamy i nie zawahamy się użyć wspólnego zdjęcia obu panów. Nawet trzech, bo jeszcze na nieszczęście, prezydent Bydgoszczy zna prezydenta Warszawy). Kto mógłby więc jeszcze pamiętać, że taki prezydent Dombrowicz widział na szczycie mostowego pylonu... restaurację (a Rafał Bruski wyobrażał sobie zresztą kolejkę gondolową)?... Itd. Itp.
To Cię może też zainteresować
Przełączając się z kolei do TVN, zobaczymy prezydenta Torunia, który ani na chwilę nie wstaje z kolan przed ojcem Rydzykiem, teoretycznie w opozycji do prezydenta Bydgoszczy, który na nieszczęście też nie wychodzi zbyt merytorycznie, pokazany zostaje bowiem tak, jakby Kościołowi mówił watażkowate „nie, bo nie”, zamiast używanych - na co dzień - twardych argumentów (np. o tym, że do katedry można jednak dojechać na ślub lub pogrzeb, ale poza tym nie mogą nie tylko o. Rydzyk czy biskup Tyrawa, ale i wszyscy bydgoszczanie).
Większość odbiorców i tak ma swoje, wyrażane używaniem pilota telewizyjnego zdanie. Większość bydgoszczan ma z kolei większą wiedzę o tym, co, jak i dlaczego się w mieście dzieje. Generalnie smutne jednak, że w Polskę idzie na temat miasta taki, łagodnie rzecz ujmując, mocno subiektywny, przekaz.
