Brawo zgredzik, brawo! [KOMENTARZ]

Marcin Karpiński
Ufff, co za lato. Ledwo opadły emocje związane z piłkarskimi mistrzostwami Europy, a przed nami kolejna dawka pięknych sportowych przeżyć - igrzyska olimpijskie.
Marcin Karpiński
Marcin Karpiński
Filip Kowalkowski

Te letnie, dla mnie o wiele ciekawsze od zimowych, z paroma konkurencjami w lekkiej atletyce, w której Polacy wiodą prym, ze sportami wodnymi, których przedstawiciele często później lądują na podium naszego plebiscytu na Sportowca Roku, z kolarstwem, pływaniem i grami zespołowymi, w których nasi też mogą wygrać z każdym. Piłka ręczna i siatkówka przyciągną przed telewizory miliony Polaków.

PRZECZYTAJ, ZOBACZ:RIO 2016 okiem fotoreporterów Associated Press [ZDJĘCIA]

Mnie porywają z kanapy nawet siatkarze grający na plaży; ci dopiero muszą mieć kondycję, żeby tak skakać po piasku - kto grał gdzieś nad morzem, ten wie, o czym mowa (wysiłek porównywalny choćby z grą w squasha, można „umrzeć” po kilku minutach).

Ale w Rio na początek porwał wszystkich nasz kolarz Rafał Majka, który siłą woli zameldował się na trzecim miejscu sobotniego wyścigu ze startu wspólnego. A jadący za nim w samochodzie trener Piotr Wadecki krzyczał „Brawo Zgredzik! Brawo!”. Tak się zaczęło Rio. Oglądamy dalej.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie