https://expressbydgoski.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Asfaltowy dywanik na Glinkach do poprawki!

Hanna Walenczykowska
Skrzyżowanie ulic Glinki - Szpitalna jest przejezdne i trudno zauważyć, że wykonawca popełnił błąd.  Będzie musiał go naprawić. Skrzyżowanie już niebawem zostanie wyłączone z ruchu na kolejnych kilka tygodni
Skrzyżowanie ulic Glinki - Szpitalna jest przejezdne i trudno zauważyć, że wykonawca popełnił błąd. Będzie musiał go naprawić. Skrzyżowanie już niebawem zostanie wyłączone z ruchu na kolejnych kilka tygodni Dariusz Bloch
Drogowcy negocjują warunki naprawy nawierzchni na skrzyżowaniu ulic Glinki i Szpitalna. Ich zdaniem, wykonawca rażąco naruszył kontrakt.

[break]
Po wielu latach, po licznych deszczach zalewających całe skrzyżowanie ulicy Szpitalnej z ulicą Glinki, w 2014 roku bydgoscy drogowcy zlecili przebudowę nawierzchni drogi wraz z udrożnieniem kanalizacji deszczowej (wykonano m.in. odcinek kanału deszczowego w ul. Szpitalnej, pozwalający na likwidację wielu wpustów ulicznych podłączonych do studzienek).

Miało być tak pięknie

Wydawało się wówczas, że problem zniknie z chwilą oddania do użytku przebudowanego i odwodnionego skrzyżowania.

Mieszkańcy Glinek mieli nadzieję, że ich auta wreszcie przestaną topić się w bagnie. Tak się, niestety, nie stało.

PRZECZYTAJ:Nie zawsze jest dobrze [DZIELNICOWYM OKIEM]

Drogowcy, po skontrolowaniu jakości prac, zerwali umowę z wykonawcą ze względu na rażące naruszenie warunków kontraktu.

- W tej chwili jesteśmy w trakcie prowadzenia pertraktacji z dotychczasowym wykonawcą inwestycji - wyjaśnia Krzysztof Kosiedowski, rzecznik Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej w Bydgoszczy. - W związku z tym, do czasu zakończenia rozmów, trudno mi się wypowiedzieć co do naszych dalszych kroków.

Grubość nawierzchni budzi nasze zastrzeżenia, nawierzchnia jest zbyt cienka. Nie wycofamy się z tego. - Krzysztof Kosiedowski

Krzysztof Kosiedowski podkreśla, że prace związane z budową kanalizacji deszczowej zostały wykonane prawidłowo.

- System działa, dowiodły tego ostatnie deszcze - twierdzi rzecznik ZDMiK. - Woda nie zbiera się już na jezdni. Jednak grubość nawierzchni ulic Glinki i Szpitalnej budzi nasze zastrzeżenia. Asfalt jest zbyt cienki. Nie wycofamy się z tego i będziemy domagać się naprawy. Na szczęście firma wróciła do rozmów. Nie chce pozostawić po sobie złego wrażenia.

Nie chciał naprawiać

Wcześniej, o czym informowaliśmy kilka tygodni temu, wykonawca nie zamierzał poprawiać nawierzchni.

Krzysztof Kosiedowski, rzecznik bydgoskich drogowców, powiedział wówczas: - W trakcie robót związanych z odbudową jezdni inspektorzy nadzoru stwierdzili rażące naruszenie warunków umowy. Wykonawca nie realizował prac zgodnie z projektem i nie stosował się do poleceń nadzoru. Nie zadeklarował również naprawy wskazanych elementów wykonanych niezgodnie z projektem. W związku z tym ZDMiKP wypowiedział umowę firmie Kada-Bis.

Przypomnijmy też, że podczas odwiertów i kontroli pobranych próbek w laboratorium ZDMiKP okazało się, że średnia warstwa położona bezpośrednio na podbudowie jest za cienka. Z kolei warstwa ścieralna - po której jeżdżą pojazdy - była grubsza niż zakładał projekt. Grubość całej nawierzchni się zgadzała, ale nie miała wymaganej wytrzymałości. A ta jest konieczna w tym miejscu z uwagi na narastający ruch ciężkich samochodów do Bydgoskiego Parku Przemysłowo-Technologicznego.

Wszystko od początku

Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie (o czym też już informowaliśmy), w praktyce trzeba będzie wykonać wszystkie prace od początku.

Oznacza to, że najpierw zostanie zerwana cała nawierzchnia. Potem wszystkie jej warstwy zostaną ułożone po kolei tak, jak powinny.

Zapytaliśmy Krzysztofa Kosiedowskiego o to, kiedy zostaną zakończone pertraktacje z wykonawcą i kiedy drogowcy rozpoczną prace.

Niestety, do czasu zakończenia rozmów nie można określić, od kiedy i na jak długo skrzyżowanie zostanie wyłączone z ruchu.

Komentarze 6

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

J
Josef
Czy to na prawdę musi być już norma w naszym mieście? Przecież ktoś te rzeczy przyjmuje...
F
Fodrun
Dlaczegu une budujom asfalty na takich osiedlah gdzie nikt nie miszko? Na Fodrunie powinny wylać tyn aswalt, to najwinksza dzielnica w Polsce!!! My siem odłunczym jak bydom nos tak traktować, my kcemy tylko nowe tramfaje i żeby co minute jeżdzoły a nie jok tero. I to u nos powinny wszysko budowoć a nie gdzie nikt nie miszko!
m
marcos
To skandal. Drogowcy negocjija z firmą ktora sfuszerowala? A co ta firma łaskę robi? A wynajac inna firme a partaczom rachunek posłać. Aa na mieniu osobistym bossów partaczy założyć postępowanie adhezyjne zabezpieczające ich mienie na poczet kar. Tak sie to powinno robic a nie negocjowac z partaczami
A
ASX
Widać, że warstwa asfaltu jest za cienka, położona "oszczędnościowo" ((ktoś chciał więcej zarobić?). Nie wiadomo, co z odwodnieniem feralnego skrzyżowania, okaże się to dopiero po większym deszczu, czy nie trzeba będzie znów kaloszy czy wręcz kajaków...
b
bydgoszczanin
Odcinek ul. Glinki od ul. Szpitalnej w kierunku Bydgoskiego Parku Przemysłowego to była tragedia, remont mógł to zmienić ale jak to u nas bywa dużo pozostawia do życzenia, chociażby chodzi o pozapadane studzienki, mam nadzieję, że bydgoscy drogowcy tak tego nie zostawią.
c
cezar
no nie...zalosc i poruta,profesjonalisci wyjechali z tego zoo
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski