120 lat temu odbył się pierwszy opisany mecz piłkarski w...

120 lat temu odbył się pierwszy opisany mecz piłkarski w Bydgoszczy. Jaki był wynik?

Krzysztof Błażejewski

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Tak wyglądał przedstawiony przez rysownika mecz piłkarski pod koniec XIX stulecia. Dopiero kształtował się wówczas system, polegający na podziale ról

Tak wyglądał przedstawiony przez rysownika mecz piłkarski pod koniec XIX stulecia. Dopiero kształtował się wówczas system, polegający na podziale ról pomiędzy zawodników. ©Archiwum

Miłośnicy futbolu w większości polskich miast znają daty początków piłkarskich rozgrywek w swoim regionie. W Bydgoszczy od lat była to biała plama.
Tak wyglądał przedstawiony przez rysownika mecz piłkarski pod koniec XIX stulecia. Dopiero kształtował się wówczas system, polegający na podziale ról

Tak wyglądał przedstawiony przez rysownika mecz piłkarski pod koniec XIX stulecia. Dopiero kształtował się wówczas system, polegający na podziale ról pomiędzy zawodników. ©Archiwum

Okazuje się, że mamy się czym poszczycić! Historia piłki nożnej w naszym mieście liczy sobie bowiem dokładnie lat 120. Tyle, ile polskiej piłki, bowiem za pierwszy mecz na ziemiach polskich przyjmuje się od wielu lat spotkanie rozegrane na zlocie „Sokoła” we Lwowie - pomiędzy „Sokołem” lwowskim a krakowskim. Doszło do niego 14 lipca 1894 roku.
[break]
Niespełna dwa miesiące później w Bydgoszczy rozegrano pierwszy opisany w prasie mecz.
Grali gimnazjaliści Królewskiego Gimnazjum Realnego, podzieleni na „Niebieskich” i „Czerwonych”. Organizatorem zawodów i ich sędzią był nauczyciel WF w szkole, Bernhard Kuhse. Mecz zakończył się wynikiem 1:1.

Przeszli przez most i zagrali


Szczegółowy opis tego spotkania zamieścił Bernhard Kuhse w miejscowej gazecie „Bromberger Zeitung”. Ukazał się on już 6 września 1894 roku. Nauczyciel był wielkim miłośnikiem futbolu. Jego zdaniem, był już najwyższy czas, by zaszczepić go i w Bydgoszczy, skoro był znany w wielu dużych miastach Niemiec, a na świecie miało już funkcjonować ponad 100 klubów.

Jak wynika z tej relacji, Kuhse, we wtorek, 4 września, po południu zabrał ze sobą grupę uczniów w celu rozegrania meczu. Data nie była wybrana przypadkowo. Tego dnia bowiem w całych Niemczech hucznie świętowano rocznicę wielkiego zwycięstwa sprzed 24 lat nad Francją pod Sedanem. Dzień był wolny od pracy i nauki.

Wszyscy razem udali się pociągiem do Fordonu, a następnie przeszli pieszo przez niedawno zbudowany most przez Wisłę. Następnie na łące pod Ostromeckiem (niestety, Kuhse nie napisał, gdzie dokładnie, ale można się domyślać, że miało to miejsce w okolicach pałacu), po zgodzie zarządcy tego terenu, wytyczone zostało boisko o długości 100 m i szerokości 75 metrów, zaznaczono bramki (nie wiadomo, jak), po czym zabrzmiał pierwszy gwizdek.

Uczestnicy meczu byli podzieleni na dwie grupy - zwane „Niebieską” i „Czerwoną” od kolorów koszulek. Do tego dochodziły białe spodnie i również białe, wzorem angielskim, flanelowe czapki.

Bernhard Kuhse musiał być dobrze obeznany z zasadami futbolu, gdyż ustawił obie drużyny nie chaotycznie, lecz w szyku zwanym stylem klasycznym lub odwróconą piramidą: bramkarz - dwóch obrońców - trzech pomocników - pięciu napastników. To ustawienie zastosowano po raz pierwszy w Anglii w 1875 r., a od 1883 było już powszechne.

Po ośmiu minutach gry padła pierwsza bramka! Jeden z zawodników „Niebieskich” przedarł się przez szyki obronne przeciwnika i trafił do bramki, wywołując entuzjazm w szeregach swojej drużyny.

Świeże gruszki na przerwie


Po utracie bramki „Czerwoni” ruszyli do natarcia, żeby jak najszybciej odrobić straty, jednak do przerwy wynik nie uległ już zmianie.
Podczas zarządzonych 10 minut przerwy gracze czuli się bardzo spragnieni, jednak nie mieli ze sobą wody. Postanowili zatem „napić się” gruszkami dojrzewającymi na jednym z pobliskich drzew.

Już na początku drugiej połowy „Czerwoni” stanęli przed szansą na wyrównanie, ale doskonale spisał się bramkarz „Niebieskich”. Jednak nie dał rady sprostać strzałowi oddanemu przez kapitana drużyny „Czerwonych” w 85 minucie gry. Było zatem 1:1 i takim też wynikiem skończył się mecz.

Swoją relację z zawodów kończył Bernhard Kuhse zaproszeniem skierowanym do wszystkich osób w wieku 16-20 lat zainteresowanych grą w futbol o przyjście na następny, organizowany przez niego mecz. Dojść do niego miało w sobotę, 7 września 1894 r., już nie na łące pod Ostromeckiem, ale na trawiastym placu, położonym opodal leśniczówki Bocianowo (dziś jest to teren, gdzie znajduje się Pomorskie Muzeum Wojskowe).

Wiadomo z pewnością, że nie było to pierwsze kopanie piłki w Bydgoszczy. Mecze futbolowe rozgrywano również wcześniej, tyle że nikt nie uważał za stosowne ich odnotować.

Przeglądając „Bromberg Zeitung” z wiosny 1894 i jesieni 1893 roku znalazłem dwie wzmianki o meczach futbolowych, rozgrywanych w naszym mieście w ramach ćwiczeń towarzystwa gimnastycznego „Turnverein”. Szczegółów jednak żadnych nie podano.

Jak stwierdził Henryk Trybuszewski w swojej pracy „Początki niemieckiej i polskiej piłki nożnej na Pomorzu i Kujawach 1894-1923”, opisany wyżej mecz w Ostromecku stał się początkiem działania Towarzystwa Piłkarskiego Bydgoskich Gimnazjalistów. Pierwszy z prawdziwego zdarzenia klub sportowy w naszym mieście - Sportklub Bromberg - powstał jednak dopiero w 1909 r.

Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Fan (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Kiedy dokladnie powstal SC Bromberg?


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Fan (gość)

Zgłoś naruszenie treści

15. sierpnia 1909 w restauracji Wildiesa

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

klop (gość)

Zgłoś naruszenie treści

120 lat? Hmmmm... to pewnie grała ta nasza wspaniała koszalińska zawisza, chluba naszego miasta :))

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Wideo