Zamknięcie trzech instalacji, upadłość albo likwidacja. Już...

Zamknięcie trzech instalacji, upadłość albo likwidacja. Już po Zachemie?

Wojciech Mąka

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Zamknięcie trzech instalacji, upadłość albo likwidacja. Już po Zachemie?
Po wczorajszym spotkaniu z prezesem Grupy Chemicznej Ciech pracownicy Zachemu są wstrząśnięci. Trzy instalacje firmy mają być zamknięte. Jeśli nie, to firma zostanie zlikwidowana.
Zamknięcie trzech instalacji, upadłość albo likwidacja. Już po Zachemie?

Po wczorajszym spotkaniu z prezesem Grupy Chemicznej Ciech pracownicy Zachemu są wstrząśnięci. Trzy instalacje firmy mają być zamknięte. Jeśli nie, to firma zostanie zlikwidowana.



Wczoraj w Zachemie doszło do spotkania Dariusza Krawczyka, prezesa Ciechu, z pięcioma zachemowskimi związkami zawodowymi. Z każdej organizacji na sali mogło być tylko trzech przedstawicieli.


Prezes Krawczyk przedstawił zarys działań, które Ciech ma zamiar przeprowadzić w zakładach, których jest właścicielem.


Dwa pomysły


Jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, w grę wchodzą dwa pomysły. Pierwszy, to głęboka restrukturyzacja, która ma się zakończyć w 2016 roku. Jej efektem jest - jak już informowaliśmy - zamknięcie trzech działów firmy: produkcji chloru, TDA i DNT. Ocalenie fragmentu Zachemu zależeć też będzie od oszczędności na prądzie, oświetleniu i cieple.


Drugi pomysł to likwidacja całej firmy albo ogłoszenie jej upadłości. To drugie rozwiązanie jest dla pracowników gorsze, bo nie dostaną odpraw.


Prezes Krawczyk uznał, że w tej chwili ruch należy do związków zawodowych, którym miał wczoraj zaproponować ustalenie wysokości odpraw dla zwalnianych ludzi.


Związkowcy nie chcieli komentować tej sytuacji. Następne spotkanie z władzami Ciechu i przedstawicielami ministra skarbu zaplanowano dopiero na wrzesień.


Przypomnijmy, że zarząd Zachemu wypowiedział zbiorowy układ pracy, przygotowano także 75 wypowiedzeń. W ubiegłym tygodniu do tej liczby doszła druga, 25-osobowa grupa.


Premier ma się dowiedzieć


NSZZ „Solidarność” skierował do sądu pozew przeciwko zarządowi o uznanie wypowiedzenia układu zbiorowego za bezprawne.


Dwa dni temu związkowcy byli też u prezydenta Bydgoszczy Rafała Bruskiego. - Zachem i spółki to kilka tysięcy miejsc pracy, stąd troska, z jaką traktujemy ten temat. Związkowcy poruszyli dwie kwestie: stan realizacji planu inwestycyjnego i brak przedstawienia przez zarząd planów restrukturyzacji przy jednoczesnym rozpoczęciu procesu zwolnień - mówi Piotr Kurek, rzecznik prezydenta miasta. - Prezydent wystąpi do premiera z prośbą o osobiste zainteresowanie się problemami Zachemu. Przekaże także premierowi stanowisko związkowców.


Oszczędzić na ściekach?


Także wczoraj Dariusz Krawczyk rozmawiał w Urzędzie Miasta z Grażyną Ciemniak, zastępcą prezydenta miasta. Szczegółów nie znamy, wiemy jedynie, że skupiły się na Spółce Wodnej „Kapuściska”, w której Zachem na 45 procent udziałów. Za oczyszczanie swoich ścieków płaci „Kapuściskom” 15 mln zł rocznie.


- Rozmowy dotyczyły przede wszystkim możliwości stworzenia dwóch różnych ciągów oczyszczania ścieków - mówi Grażyna Ciemniak, zastępca prezydenta miasta. - Komunalny ciąg byłby zarządzany przez Miejskie Wodociągi i Kanalizację, a przemysłowym zajęłaby się nowo utworzona spółka.


Przypomnijmy, że miasto dąży do przejęcia oczyszczalni „Kapuściska” od czterech innych udziałowców - Zachemu, Nitrochemu, Stomilu i gminy Solec Kujawski. 9 stycznia tego roku podpisano list intencyjny w tej sprawie.



Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej
Tędy lepiej nie chodzić po zmroku w Bydgoszczy [zdjęcia]

Tędy lepiej nie chodzić po zmroku w Bydgoszczy [zdjęcia]

Moc prezentów w prenumeracie porannej Expressu!

Moc prezentów w prenumeracie porannej Expressu!

Śluby znanych osób w Bydgoszczy i regionie. Pamiętacie? [zdjęcia]

Śluby znanych osób w Bydgoszczy i regionie. Pamiętacie? [zdjęcia]