Trzysta tysięcy za wycięte jesiony

Jarosław Hejenkowski
Kilkaset tysięcy złotych kary grozi Muzeum im. Jana Kasprowicza za wycięcie drzew obok nowej siedziby przy ulicy Solankowej. Nałoży ją za kilka dni ratusz.

Kilkaset tysięcy złotych kary grozi Muzeum im. Jana Kasprowicza za wycięcie drzew obok nowej siedziby przy ulicy Solankowej. Nałoży ją za kilka dni ratusz.

Jeszcze nie wiadomo dokładnie, ile muzeum będzie musiało zapłacić. Najprawdopodobniej będzie to około 300 tysięcy złotych.

<!** reklama left>Inowrocławskie muzeum niedawno przeżywało bardzo podniosłe chwile. Po dwudziestu latach oczekiwania przeniosło się do nowej siedziby przy ulicy Solankowej. Właśnie z parku przy tzw. Pałacu Mieszczańskim wycięto 21 drzew. Zrobili to pracownicy firmy remontującej obiekt. Jesiony były różnej wielkości. Miały obwód pni od 15 do 80 centymetrów.

- Nie było pozwolenia na wycięcie. Można było znaczną część tych smukłych jesionów ocalić, bo w niczym nie przeszkadzały - ocenia zajmujący się sprawami środowiska w inowrocławskim ratuszu Stanisław Milecki i szykuje karę.

Wszystkim, którzy znają szefową inowrocławskiego muzeum, trudno jednak uwierzyć, że mogłaby się ona zgodzić na bezsensowne wycięcie drzew.

- Wszystko, co dotyczyło remontu, działo się poza moimi plecami - mówi Janina Sikorska w rozmowie z „Expressem”.

Jak się dowiedzieliśmy, firma, która prowadziła roboty, utrzymuje, że dyrektor wiedziała o sprawie. Ona sama zaprzecza i zapewnia, że kontrolę nad tymi sprawami mieli urzędnicy starostwa, które ogłosiło przetarg i koordynowało roboty.

Kara jednak zostanie nałożona na muzeum, na którego terenie znajdowały się drzewa. Formalnie decyzja zapadnie zapewne za kilka dni. Janina Sikorska mówi, że będzie się odwoływać, bo nie ma w tym żadnej winy placówki.

Remont Pałacu Mieszczańskiego kosztował 1,1 miliona złotych. W spisie prac można przeczytać o „zagospodarowaniu otoczenia obiektu”, ale nie ma nic o wycinaniu drzew. Istnieje plan, aby w ogrodzie obok muzeum powstał skansen kujawski, w którym będą się odbywały imprezy plenerowe.

W Inowrocławiu głośne awantury o drzewa wybuchają bardzo często. Mieszkańcy mają, na przykład, co roku zastrzeżenia do tak zwanej przycinki, którą nazywają „masakrowaniem drzew”.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie