Szpilka w piekle celebrytów - nowy kryminał Marcina Ciszewskiego

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
"Szpilka" to policjantka - drobna, ale dynamiczna i bystra
"Szpilka" to policjantka - drobna, ale dynamiczna i bystra
Marcin Ciszewski za pisanie zabrał się stosunkowo późno, bo będąc dobrze po czterdziestce. Były basista, m.in. w zespole Full Metal Jacket (ale także były dziennikarz muzyczny „Trójki” i... menedżer w dużej firmie deweloperskiej), w 12 lat nadrobił jednak pisarskie zaległości z nawiązką, stając się jedynym z najbardziej znanych w Polsce autorów powieści kryminalnych i w gatunku political fiction. Najnowsza książka Marcina Ciszewskiego to kryminał, ale pod pewnym względem nowość w twórczości tego autora...

Wcześniej głównymi bohaterami u Ciszewskiego byli mężczyźni. Jak podinspektor Jakub Tyszkiewicz, szef Biura Zwalczania Terroryzmu, bohater cyklu powieści, z których bodaj największy oddźwięk wywołał „Upał” - z akcją toczącą się w czasie piłkarskiego Euro w Polsce. W „Szpilce” natomiast tytułowa postać jest kobietą. 34-letnia Marianna Kohut, która woli, jak się do niej zwraca per „Szpilka”, zapewne stanie się pierwszą kobiecą bohaterką cyklu książek Marcina Ciszewskiego.

Szpilka jest młodszym oficerem wydziału kryminalnego w komisariacie policji na warszawskim Mokotowie. Dzieje jednego, a właściwie dwóch łączących się ze sobą śledztw opowiedziane tu zostały w pierwszej osobie liczby pojedynczej. Mamy więc do czynienia ze swoistym monologiem wewnętrznym bohaterki, odsłaniającej myśli krążące nie tylko wokół pracy policyjnej. Jak sprawdził się autor jak znawca kobiecej duszy? Nie mężczyźnie to oceniać. Zapewne dla asekuracji, Ciszewski w drobnym ciałku policjantki ulokował zadziorność i upór godną potężnego i doświadczonego gliniarza.

W swej pierwszej fabularnej roli Szpilka od razu trafia w atrakcyjne do śledzenia towarzystwo. Tworzą je bardzo zamożni ludzie, członkowie elitarnego klubu golfowego na obrzeżach stolicy. Są wśród nich także ludzie filmu, bo do znanego producenta filmowego ów klub należy.

Zło pokazuje swe pazury, gdy pewnego ranka w warszawskim parku znalezione zostają zwłoki młodego, elegancko ubranego mężczyzny. Ofiara okazuje się poczytnym autorem książek, z których jedna właśnie ma być sfilmowana przez zespół producencki. Szefem zespołu jest właściciel klubu golfowego. Zabity - a właściwie zagryziony przez psa lub psy - też grywał tam w golfa…

Wcześniej podkomisarz Marianna Kohut po brawurowej prowokacji policyjnej zatrzymuje podejrzanego o pedofilię i zabójstwo trzech młodych kobiet. Jest nim ceniony operator filmowy - a jakże, także golfista i dobry znajomy szefa klubu dla ludzi z grubym portfelem. Szpilka domyśla się, że zatrzymany nie działał sam, lecz ten boi się wydać wspólników zbrodni.

„To ja, Szpilka. Klub” pokazuje wszystkie atuty i mankamenty prozy Marcina Ciszewskiego. Do tych pierwszych zalicza się precyzyjnie przemyślana i snuta intryga. Do tych drugich - stereotypowość portretów psychologicznych bohaterów powieści.

Marcin Ciszewski, To ja, Szpilka, Wyd. Warbook, Warszawa 2020.

Będzie nowe święto państwowe?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie