Rąsia, klapa, kwiatek, buźka

Rąsia, klapa, kwiatek, buźka

Krzysztof Błażejewski

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Rąsia, klapa, kwiatek, buźka
W PRL-u każda okazja była dobra do dekoracji popierających władzę lub niewychylających się ze swoimi poglądami obywateli orderami, krzyżami i dziesiątkami różnorakich odznaczeń.
Rąsia, klapa, kwiatek, buźka


W PRL-u każda okazja była dobra do dekoracji popierających władzę lub niewychylających się ze swoimi poglądami obywateli orderami, krzyżami i dziesiątkami różnorakich odznaczeń. 


Dziś tamte „blachy” zalegają domowe szuflady, a po okresie prosperity wśród kolekcjonerów przed kilku laty znów przestały chodzić na giełdach staroci.


Wymienię na chleb...


- Kiedy wreszcie idziesz na emeryturę? - Lata już mam, wysługę też, ale czekam. Pewnie odejdę w przyszłym roku, jak dostanę chlebowy, bo słyszałem, że zostałem ujęty na liście...


Takie dialogi były w PRL-u codziennością. Istniały bowiem długie wykazy, ile lat pracy w określonym zawodzie trzeba mieć, by otrzymać „przydziałowy” krzyż, najczęściej Kawalerski. Był to najniższy z orderów, za które przysługiwał specjalny dodatek do emerytury.


W PRL osobom odznaczonym Orderem Budowniczego Polski Ludowej, Orderem Odrodzenia Polski, Krzyżem Grunwaldu, Orderem Sztandaru Pracy lub Krzyżem Walecznych, względnie wyróżnionym jednym z tytułów honorowych (np. „Zasłużony Lekarz PRL”, „Zasłużony Rolnik PRL” itp.) w chwili przejścia na emeryturę lub rentę inwalidzką przysługiwał dodatek w wysokości 20 proc. podstawy świadczenia, jednak nie więcej niż 3000 zł miesięcznie. Jeżeli emeryt lub rencista był jednocześnie kombatantem, otrzymywał dodatkowo każdego roku „trzynastkę”.


Grafik na hojność


Niemal każdy pracujący dorosły obywatel PRL-u załapał się na kilka medali i odznak. Miały one przesłonić siermiężną rzeczywistość tych czasów, dowartościować i zastąpić ludziom chleb i igrzyska, na co większości Polaków nie było stać, przynajmniej żyjących z dochodów z pracy.


W zawodach cenionych przez ludową władzę (np. w propagandzie czy oświacie) trzeba było pracować 15 lat, by zasłużyć na Brązowy Krzyż Zasługi, po 20 latach otrzymywało się Srebrny, po 25 Złoty. Wśród elity, czyli górników, hutników i stoczniowców było dużo lepiej: po 7 latach - krzyż brązowy, po 10 srebrny, a już po 15 złoty. Hojną ręką obdarzani „kawałkami blaszki” byli i honorowi krwiodawcy, i działacze młodzieżowi, i modelarze, i harcerze...


Z czasem wytworzył się określony i wyśmiewany po cichu rytuał powtarzany podczas każdej rocznicy czy święta państwowego, ośmieszany szeptanym zwrotem „klapa, rąsia, goździk, buźka”.


Jednak „chlebowe” ordery były przede wszystkim zarezerwowane dla aktywnych członków społeczeństwa, czyli członków jednej z trzech istniejących wówczas partii politycznych, dla działaczy związkowych i społecznych, a także wojska i milicji. Przez długie lata były to do emerytury dodatki znaczące. Dopiero hiperinflacja z końca lat osiemdziesiątych i nowe przepisy waloryzacji sprawiły, że dziś posiadanie PRL-owskiego orderu nie ma praktycznie żadnego finansowego znaczenia.


Polityka odznaczeniowa


Im dłużej trwał PRL, tym władza była bardziej hojna w przydzielaniu blaszek, nieustannie wymyślając nowe. Był to zresztą mechanizm samonakręcający się, gdyż o odznaczenia upominali się sami obywatele. Jak obliczono, w latach 1951-1960 Krzyże Kawalerskie Orderu Odrodzenia Polski otrzymało niespełna 11 tysięcy osób. W następnej dekadzie już około 62 tysięcy. W czasach Edwarda Gierka - ponad 100 tysięcy, a w okresie od 1981 do 1989 ponad ćwierć miliona! Samych Medali 40-lecia Polski Ludowej, nadawanych przez krótki czas począwszy od 1984 roku wyprodukowano ponad milion i tyleż ich wręczono.


W latach siedemdziesiątych powołano specjalną komisję państwową, która ustalała limity odznaczeń przyznawanych na poszczególne branże, województwa, miasta, zakłady pracy.


Istniał nawet kuriozalny dokument o nazwie „Wytyczne Rady Państwa w sprawie polityki odznaczeniowej”. Przyznane limity trzeba było wykorzystać, bez względu na to, ilu „zasłużonych” się doliczono. Konsultacje, komu co przyznać, ciągnęły się miesiącami i uczestniczyły w nich setki osób, bo i związkowcy, i działacze partyjni, i dyrekcje zakładów. Na koniec weryfikowała wszystko specjalna komisja na szczeblu województwa. Dbano przede wszystkim, by odznaki otrzymywali aktywiści i w proporcjonalnej liczbie robotnicy i chłopi.


Wielce oryginalnym pomysłem było odznaczanie orderami nie osób, ale innych podmiotów, jak miasta, uczelnie, zakłady pracy, organizacje, komisariaty, jednostki wojskowe czy nawet... sztandary.


Za wyrozumiałość dla... małżonka


W latach 1944-1989 w Polsce nadano prawie milion orderów i 7,5 mln odznaczeń (w tym ponad 3 mln Krzyży Zasługi). Orderów (w różnych klasach) było 6: Order Budowniczych Polski Ludowej, Order Sztandaru Pracy, Order Odrodzenia Polski, Order Virtuti Militari, Order Krzyża Grunwaldu i Order Zasługi PRL.


Dla wojskowych przewidziano ponad 300 odznaczeń, medali i odznak, w tym „Medal za Udział w Walkach w Obronie Władzy Ludowej”, „Odznakę za Rany i Kontuzje”, „Polakom b. Żołnierzom Armii Czerwonej”, „Odznakę Pamiątkową IV Kongresu ZBoWiD”, „Racjonalizator Wojskowy”, „Wzorowy Pielęgniarz”, „Wzorowy Kucharz”.


Długą listę prawie 100 odznak przewidziano też dla MO, ORMO i innych formacji podległych MSW, w tym „Zasłużony Gwardzista”, „Ormowcom za Szczególne Osiągnięcia”.


Dla cywilów ustanowiono grubo ponad tysiąc odznaczeń państwowych, partyjnych, resortowych, organizacyjnych i regionalnych, w tym np. „Przodujący Drogowiec”, „Wzorowy Pracownik Obsługi i Naprawy Autobusów PKS”, „Za Wzorową Pracę”, „Zasłużony dla Kontroli Państwowej”, „Za Pracę Honorową”, „Order Serca - Matkom Wsi” czy „Za Wyrozumiałość dla Pracy Społecznej Małżonka” lub „Dyżurny Bezpieczeństwa Pracy”.





Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Wideo