HIMARS-y zaczęły bronić Ukrainy
Jak potwierdził w czwartek minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow, na Ukrainę dotarły już pierwsze zestawy wyrzutni rakiet HIMARS. To prawdziwy mercedes w swojej klasie. HIMARS-y trafiły do ukraińskiej armii w ramach amerykańskiej pomocy wojskowej. Pierwsza dostawa obejmuje cztery takie zestawy wraz z tysiącem pocisków o zasięgu rażenia celów w odległości do ok. 70 km. Waszyngton zapewnia, że HIMARS-ów dla Ukrainy będzie jeszcze więcej.
Amerykańskie wyrzutnie od razu trafiły do zadań bojowych. W porównaniu z poczciwymi, radzieckimi wyrzutniami BM-21 Grad, które nadal są używane przez siły ukraińskie, siła rażenia HIMARS-ów jest niebotycznie większa. Dowód pokazano na nagraniu wideo, które opublikowano w sobotę:
"Lato będzie gorące dla rosyjskich okupantów. A dla niektórych z nich ostatnie" – zapowiadał w czwartek szef ukraińskiego MON Reznikow, gdy informował o HIMARS-ach, które są już wdrożone do służby.
Wyrzutnie rakiet HIMARS
HIMARS to skrót od pełnej nazwy, która brzmi M142 High Mobility Artillery Rocket System, co oznacza system artylerii rakietowej wysokiej mobilności. HIMARS-y to zestawy, które należą do klasy lekkich wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet (MLRS). Wyrzutnia produkowana jest przez amerykański koncern Lockheed Martin i zamontowana jest na podwoziu opancerzonej ciężarówki.
