reklama

Mój kot to zombie. Felieton "Cały ten pop" o diabełkach, które wyskoczyły z pudełka

Mariusz Załuski
Mariusz Załuski
Zaktualizowano 
Mam kota. A kot, jak to kot, cyniczny jest, wredny, i naraża mnie na liczne niedogodności towarzyskie. Ostatnio na przykład był u mnie pan sąsiad. Ze skargą. Bo kot co dnia włazi na drzewo przy jego posesji, siedzi tam w miejscu widocznym i tym siedzeniem swoim złośliwie drażni dwa psy pana sąsiada.

A psy, jak to psy, ujadają jak opętane, więc pan sąsiad myśli zebrać nie może. A jak kot nasyci się psią krzywdą, to złazi i oddala się ponoć demonstracyjnie wolnym krokiem… I w tym tygodniu ten kot - molestant psów przypomniał mi się, kiedy to z pudeł pana Prezesa jak te diabełki kochane wyskoczyli i pan Piotrowicz, i pani Pawłowicz, i pan Antoni, co to miał w tym pudle zakopany zostać na wieki wieków.

Bo czy lanserka ich kandydatur do Trybunału Konstytucyjnego czy na marszałka seniora nie przypomina –jak to gdzieś słyszałem – takiego złośliwego przeciągania kijaszkiem po płocie, żeby wnerwić psiaka za tym płotem? Bo jak się wnerwi, to miotał się będzie, jakby kota na drzewie zobaczył?

Trwa w każdym razie festiwal dociekania, po co panu Prezesowi – bo nikt nie zakłada, że jacyś inni szatani byli tu czynni – ten lans politycznych zombie. A to mamy teorię, że ratuje prestiż prezydenta Dudy, bo ten będzie mógł kandydatury odrzucić z niesmakiem, a to, że gotuje prezydenta Dudę, bo ten będzie musiał kandydatury klepnąć. A to, że nagradza sprawdzonych towarzyszy łupem tłustym na wiek poemerytalny, a to, że wręcz przeciwnie, wzywa do boju janczarów najwierniejszych, co to ze smyczy się nie urwą, jak ten Banaś przysłowiowy. A to, że pan prezes postanowił zaostrzyć kurs, bo to zawsze osłabia centrum, a to, że kurs zaostrzył, bo ostrzy sobie zębiska na wyborców Konfederacji.

Cóż, głębię tej decyzji trudno rozumkiem ogarnąć, ale ja akurat o pana Prezesa zacząłem się niepokoić szczerze. Bo jakby nie było, suweren dał sygnał w tych wyborach, że nie wszystko łyka. I nawet jak wierzy w telecyrk pana Jacka i na PiS głosuje, to jednak na listach przebiera. Bo te wybory pokazały wbrew pozorom, że i w elektoracie PiS idzie nowe. A tu taki pokaz siły i buty? Też wobec elektoratu własnego? Pani Krystyna merytorycznie do TK pewnie się nadaje, ale charakterologicznie pasuje tam, jak pan Suski do Parady Równości. Pan Stanisław nie nadaje się z żadnego powodu, co nawet ten suweren karny zauważył i olał go w wyborach. I mam wrażenie, że nawet jak pan Prezes chciał kijaszkiem po płocie wrogów machnąć, to i u swojaków mu się przejechało.

Zima 30-lecia w Polsce, zasypie nas śnieg

Wideo

Materiał oryginalny: Mój kot to zombie. Felieton "Cały ten pop" o diabełkach, które wyskoczyły z pudełka - Nowości Dziennik Toruński

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3