Między "Pitbullem" a "Psami" (recenzja "Kryształowych")

Ewa Czarnowska-Woźniak
Ewa Czarnowska-Woźniak
"Kryształowi" powrócili w trzecim tomie - "Polowaniu"
"Kryształowi" powrócili w trzecim tomie - "Polowaniu" Fot.Archiwum Expressu Bydgoskiego/Wydawnictwo Muza
Antek to antyterrorysta. Krymek - kryminalny. Mała i duża korona to statusy świadków koronnych. No i creme de la creme policyjnego slangu - kryształowi. Pracownicy Centralnego Biura Śledczego Policji. Psiarnia w psiarni, równie umoczeni, co kontrolowani przez nich fu(nkcjonariu)sze. Taki przynajmniej obraz polskiej policji wyłania się z trzeciej, ostatniej części trylogii „Kryształowi” Joanny Opiaty#- Bojarskiej („Polowanie”). Soczewką, która ma skupiać rzucane na tę służbę światło, jest historia z poznańskiej komendy (czy raczej komend i komisariatów).

Oto w filmowy pościg za domniemanym, wytypowanym gwałcicielem rusza para doświadczonych fuszy - „Endriu” Śmiechowski i „Honia” Marchwińska. Ścigany rozbija się na drzewie i ucieka w las. Pierwsza dopada go Honia i - jak się wydaje - zbyt pochopnie robi użytek z broni. Uciekinier ginie. Winę na siebie bierze Endriu - przyjaźni się z Honią, a ta przechodzi trudne chwile, nie jest trzeźwa na służbie, grozi jej więc utrata pracy i źródła utrzymania córki. Do mistyfikacji zmuszają też młodszych kolegów z patrolu. Wersja fuszy niby ma szansę się obronić, ale do akcji wkracza kryształowy, Driver. Gdy jeszcze odnajdzie się świadek, łatwo będzie skruszyć zeznania tej czwórki. Zwłaszcza, że Honia wkrótce ginie pod kołami pociągu, wszystko można więc zwalić na nią. Zwłaszcza, że może naprawdę strzelała z premedytacją?...

Im dalej wchodzimy w świat policyjnych zależności, tym większą ten świat musi napawać odrazą. Zaczyna się już na poziomie języka: nikt pewnie nie ma wątpliwości, że gliniarze (na co dzień stykający się z przemocą, złem, brudną stroną życia) mówią jak grzeczne panienki. Ale tu z ust wszystkich - kobiet i mężczyzn, przełożonych i podwładnych, przesłuchujących i przesłuchiwanych - leje się ściek. Trudny do zniesienia, trudny do przywyknięcia. Dalej jest tylko gorzej, bo wszystkie łączące bohaterów relacje są tak popaprane, że nikt nie chciałby żyć w świecie, złożonym z samych dołów i brudów. Bez cienia szacunku.

Nikt tam nie jest kryształowy - bez względu na to, jaką rolę pełni. Skorumpowani, sięgający po najcięższą amunicję, by podłożyć świnię, donieść na rywala, konkurenta (zwłaszcza, gdy to kolega zza biurka). Musi smucić, że stróż prawa w hierarchii moralnej nie stoi ani stopnia wyżej od przestępców, jawiących się tu tylko jako pionki w grze psów.

Poznań mógłby być pewnie każdym dużym miastem. Ale nie tylko on kojarzy się znajomo. Młody mężczyzna śmiertelnie porażony prądem nawet wygląda tak, jak zapamiętaliśmy Igora Stachowiaka z telewizyjnych relacji. A wpadka ochroniarzy na koncercie? Zupełnie jak przepisana z historii śp. Pawła Adamowicza. Za łatwe to wszystko. Niepotrzebnie.

Joanna Opiat - Bojarska, Kryształowi (część 3, Polowanie), Warszawskie Wydawnictwo Literackie Muza, Warszawa 2019.

Smaki Kujaw i Pomorza odcinek 10

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie