Marek Gralik: - Ta ustawa wzmocni świadomość rodziców o poziomie nauczania ich dzieci

Grażyna Rakowicz
- Kurator będzie miał decydujące zdanie w przypadku, gdy organ prowadzący szkołę będzie chciał odwołać jej dyrektora, w czasie kadencji i bez wypowiedzenia. Do tej pory wystarczyło wystąpić do kuratora o opinię w tej sprawie. Ale nie miało już znaczenia, jaka ona będzie - pozytywna czy negatywna. Bo jak organ prowadzący chciał dyrektora szkoły odwołać, to i tak to zrobił. Natomiast według nowych przepisów, w takim przypadku będzie potrzebna pozytywna opinia kuratora - mówi w rozmowie z „Gazetą Pomorską” Marek Gralik, Kujawsko-Pomorski Kurator Oświaty w Bydgoszczy.

Sejm przyjął ustawę o prawie oświatowym nazywanej Lex Czarnek 2.0, tym samym odrzucił sprzeciw Senatu, który uznał, że proponowane przepisy „godzą w prawo rodziców o wychowaniu dzieci zgodnie ze swoimi zasadami”.
Jest to całkowicie błędne stwierdzenie, gdyż właśnie ta ustawa wzmacnia rolę rodziców w decydowaniu o tym, czego ich dzieci powinny lub nie powinny się uczyć, poza obowiązkowymi zajęciami edukacyjnymi. Do tej pory zdecydowana większość tych rodziców była całkowicie nieświadoma treści, przekazywanych przez różne stowarzyszenia czy organizacje działające na terenie szkoły. Teraz będą dokładnie wiedzieć kto, w jakim celu i z jakich materiałów będzie korzystał podczas zajęć z ich dziećmi.

Ta znowelizowana ustawa wyraźnie zwiększa kompetencje kuratorów. Choćby w kwestii dyrektorów szkół.
To prawda. Na przykład kurator będzie miał decydujące zdanie w przypadku, gdy organ prowadzący szkołę będzie chciał odwołać jej dyrektora, w czasie kadencji i bez wypowiedzenia. Do tej pory wystarczyło wystąpić do kuratora o opinię w tej sprawie. Ale nie miało już znaczenia, jaka ona będzie - pozytywna czy negatywna. Bo jak organ prowadzący chciał dyrektora szkoły odwołać, to i tak to zrobił. Natomiast według nowych przepisów, w takim przypadku będzie potrzebna pozytywna opinia kuratora. A to będzie oznaczać, że opinia negatywna takie odwołanie uniemożliwi.

Do tej pory w regionie dużo było wniosków o odwołanie dyrektora szkoły w czasie kadencji?
W mojej, prawie siedmioletniej pracy na stanowisku kuratora spotkałem się z 23 wnioskami o takie odwołanie, z których jedynie 7 było – według mnie, zasadnych. W pozostałych przypadkach nie wydałem pozytywnej opinii, ale mimo tego i tak dyrektorów organ prowadzący odwołał.

Jaki charakter miały te sprawy, w których wydał pan pozytywne opinie?
Przeważały w nich „przekręty” finansowe dyrektorów lub z przedstawionych informacji wynikało, że swoją działalnością stwarzali w szkole zagrożenie. Na przykład, poprzez notoryczne poniżanie i upokarzanie pracowników. A te pozostałe wnioski o odwołanie, były formułowane na zasadzie „Nie lubię dyrektora, to i tak go odwołam”. Na to mojej zgody nie było. Czasami wręcz na siłę wyszukiwano argumentów, żeby się dyrektora pozbyć. Na przykład zarzucano mu, że źle zrealizował remont sali gimnastycznej. Albo nie wykonał jakiś poleceń organu prowadzącego. Takie zachowania nie mają tu znaczenia, bo odwołuje się dyrektora ze stanowiska w sposób nagły tylko wtedy, gdy dyrektor utracił zdolność wykonywania powierzonej mu funkcji - z przyczyn etycznych, lub rażącej niekompetencji podczas realizowania swoich obowiązków.

Dyrektor został odwołany bezzasadnie i co dalej?
Po takim bezzasadnym odwołaniu były przypadki, że dyrektorzy kierowali sprawę do sądu pracy i - teoretycznie - byli na swoje stanowisko przywracani. Teoretycznie, bo w praktyce inne osoby zajmowały już ich miejsce. I wtedy wójt wypłacał takiemu przywróconemu dyrektorowi odszkodowanie z budżetu gminy. Daję tu przykład wójta, bo najczęściej do takich sytuacji dochodzi właśnie w małych miejscowościach.

Nowelizacja ustawy zmienia też zasady działalności organizacji, stowarzyszeń w szkołach i przedszkolach…
Najwięcej kontrowersji wzbudza zapis dający kuratorowi ostateczną decyzję w tej sprawie. A to oznacza, że może on postąpić wbrew woli rodziców. Niektóre organizacje obawiają się, że znikną ze szkół stąd krytykowane jest też i to, że każda z nich - aby mogła funkcjonować w danej szkole - będzie musiała przejść bardziej złożoną procedurę.

Jak ona przebiega?
Organizacja zgłasza się do dyrektora, który w ciągu 7 dni musi powiadomić wszystkich rodziców o tym, że chce w szkole funkcjonować. Rada rodziców, przed wydaniem opinii - a ma na to 21 dni, przeprowadza z rodzicami uczniów konsultacje. Może to zrobić, choćby elektronicznie. Jeśli ta opinia jest pozytywna, to wówczas dyrektor kieruje całą dokumentację tej organizacji do kuratora i występuję z wnioskiem o jego opinię. Jeżeli kurator wyda pozytywną, albo w ciągu 30 dni nie wypowie się wcale, to wówczas organizacja może w szkole działać. Ale jeśli kurator wyda opinię negatywną to, mimo że jest zgoda rodziców dana organizacja społeczna już na terenie szkoły funkcjonować nie może. W celu uzyskania opinii dyrektor szkoły, nie później niż na dwa miesiące przed rozpoczęciem zajęć, przekazuje kuratorowi oświaty ich program oraz materiały, które będą wykorzystywane do realizacji programu. Także pozytywną opinię rady rodziców. Dotyczy ona każdej organizacji, oprócz harcerskich i PCK – one o taką zgodę występować nie muszą.

Jak rodzice chcą, a kurator powie „Nie”, to co wtedy?
Może tak się zdarzyć. Ale tylko w przypadku, gdy działalność danej organizacji byłaby sprzeczna z prawem. Gdy chciałaby na terenie szkoły, wspierać ruch antyszczepionkowy albo gdy zamierzałaby korzystać z materiałów, niedostosowanych do wieku uczniów.

Czy każde pojawienie się w szkole na dodatkowych zajęciach jakiejkolwiek osoby z zewnątrz wymagać teraz będzie zgody kuratora?
Nie. Przeciwnicy zmian tych przepisów podają przykład próby samobójczej ucznia i utyskują, że z powodu długiej procedury żadna organizacja nie będzie mogła wejść wtedy na teren szkoły, aby szybko udzielić stosownego wsparcia uczniom. Otóż, w takim przypadku, nie ma żadnej potrzeby by jakakolwiek organizacja z taką pomocą występowała. W każdej szkole są pedagodzy i psycholodzy, którzy w profesjonalny sposób potrafią jej udzielić. A jeśli jest potrzeba skorzystania z innych specjalistów, dyrektor szkoły – i to bez zgody kuratora, może zaprosić ich do szkoły. Również, jeśli jednorazowo w szkole ma odbyć się, na przykład przedstawienie jakiegoś teatru - to zgodę wydaje dyrektor, a nie kurator. Oczywiście, jeżeli dyrektor ma jakieś wątpliwości to powinien skontaktować się ze swoim rejonowym wizytatorem.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wystawa "Biczowani" w galerii ORAC

Materiał oryginalny: Marek Gralik: - Ta ustawa wzmocni świadomość rodziców o poziomie nauczania ich dzieci - Gazeta Pomorska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie