Jak Sokrates nauką się bawił

Małgorzata Pieczyńska
Grzegorz Hermanowicz
Matematyka, biologia, chemia, fizyka, geografia - czy nauka przedmiotów ścisłych może sprawiać frajdę? - Jasne, że tak - mówią uczniowie szkoły Sokrates, uczestnicy wyjątkowej konferencji EduScience 2016 Junior. W pogoni za wiedzą polecieli aż do Oxfordu, gdzie w murach jednego z najlepszych uniwersytetów Europy spotkali się z polskimi naukowcami, którzy odnoszą sukcesy w Anglii. Byliśmy tam z nimi.

Na początek krótka prezentacja całej ekipy. Dwie sympatyczne nauczycielki, Agnieszka Wachowiak i Danuta Łacheta, które niczym matki troszczyły się o uczniów. Marcin Wójtowicz, dyrektor Działu Marketingu Międzynarodowych Szkół Sokrates w Bydgoszczy. Człowiek do zadań specjalnych; w Oxfordzie potrafił nawet odnaleźć zagubiony portfel jednej z uczestniczek! Wziął też na swoje barki całą logistykę, związaną z wyjazdem; ten egzamin zdał na medal.

PRZECZYTAJ: Bydgoszczanie w Oxfordzie. Czego tam szukali? [zdjęcia]

Był też wyjątkowy rodzic - Grzegorz Hermanowicz, przemierzał Oxford z kamerą i aparatem fotograficznym, skrupulatnie dokumentując tę wyprawę. No i dwudziestu wspaniałych, czyli uczniowie Międzynarodowego Gimnazjum Sokrates i Międzynarodowego Liceum Sokrates w Bydgoszczy. A wśród nich nie tylko Polacy, również młodzież pochodząca z Grecji, Bułgarii, Rumunii, USA, Ukrainy. Mieszkanka kultur.

Witajcie w Oxfordzie

Najpierw był lot samolotem do Londynu. Dla niektórych pierwszy w życiu, co już wzbudziło spore emocje. Potem 3,5-godzinna podróż autokarem National Express do Oxfordu. Trudy podróży dały się nam we znaki, jednak na miejscu wszyscy - oczywiście podekscytowani - natychmiast zapomnieli o zmęczeniu. W końcu to Oxford! Miasto powitało nas w świątecznym nastroju. Kolorowe iluminacje, pięknie udekorowane witryny sklepowe.

Niemal na każdym kroku czuło się, że Boże Narodzenie tuż, tuż. Na ulicach tłumy ludzi. Wielokulturowość - to zauważyliśmy od razu. Na wąskich chodnikach nasza 25-osobowa gromadka ledwo się mieściła. Co rusz mijaliśmy też rowerzystów, bo tu jednośladami porusza się większość studentów i mieszkańców. Co ciekawe, parkuje się je przy płotach, co w Polsce byłoby nie do pomyślenia. No i wielki problem Oxfordu - bezdomni. Wieczorami rozwijają legowiska tuż przy drzwiach wejściowych do sklepów i trudno oprzeć się wrażeniu, że miasto sobie z nimi nie radzi.

Oxford to jednak przede wszystkim królestwo studentów. Tak naprawdę całe miasto to jeden wielki kampus, bo budynki uniwersyteckie rozsiane są w wielu jego punktach. A na ulicach można spotkać obywateli całego świata.

Jesteśmy w Wadham College. Budynek na co dzień jest niedostępny dla zwiedzających. Tym większe więc wyróżnienie dla uczniów Sokratesa. Ogromny dziedziniec i niektóre sale wykładowe robią wrażenie. Na ścianach wielkie portrety, meble utrzymane w ciemnej tonacji. - Trochę czuję się jak w Harrym Potterze - mówi Franek Kwiatkowski.

- A ja wciąż nie mogę uwierzyć, że tu jestem - wyznaje z uśmiechem Daria Kabacińska.

Pierwsza taka konferencja

Czas na konferencję EduScience 2016 Junior, którą przygotowano specjalnie dla uczniów Sokratesa. - Mamy podpisaną dwuletnią umowę ze szkołą, a ponieważ współpracujemy z Uniwersytetem Oxfordzkim, więc zaprosiliśmy uczniów na wyjątkowe spotkanie z nauką, w wyjątkowym miejscu - mówi Anna Gruszczyńska, prezes Cambridge University Polish Society, czyli Stowarzyszenia Polaków Studiujących na Cambridge, które zorganizowało tę konferencję.

- Nie będzie teorii, lecz warsztaty i prezentacje. Pokażemy wam, jakie zastosowanie mają biologia, chemia, fizyka, matematyka i geografia w życiu codziennym - zapowiada Michał Włodarski z PolSoc-u. - Zajęcia poprowadzą studenci i wykładowcy polskiego pochodzenia, pracujący naukowo na uczelniach w Wielkiej Brytanii. Zobaczycie, że młodzi ludzie z Polski mogą odnosić sukcesy. Wy w przyszłości też.
Już pierwsze wykłady i warsztaty pokazują, że o nudzie nie ma mowy. Zajęcia odbywają się w dwóch grupach. Jedna ma je w języku polskim, druga po angielsku. Młodzież dowiaduje się, m.in., o dwóch obliczach diamentu i grafitu, powiązaniach inżynierii biomedycznej ze sportem, wykorzystaniu grafów matematycznych przy analizie aktów prawnych. Ale też tego, co gekony mają wspólnego z konserwacj ą dzieł sztuki i jak bada się wytrzymałość betonu z użyciem siły. Wszyscy z ochotą rozwiązują też miniquiz na temat mózgu.

Śmietanka wykładowców

Wśród wykładowców, m.in., Adam Zadrożny - astrofizyk, mający za sobą 3-miesięczny staż w Facebooku, dr Joanna Bagniewska, laureatka polskiej edycji konkursu „FameLab”, wybitna zoolog, zajmująca się ekologią behawioralną, która pracuje na Uniwersytecie w Reading w Wielkiej Brytanii czy Jacek Olender - konserwator dzieł sztuki z The Courtauld Institute of Art w Londynie. Młodzież jest oczarowana formą wykładów, bo w niczym nie przypominają one lekcji. Co rusz uczniowie angażowani są do wykonania prezentacji czy pokazów. - Taka nauka to czysta przyjemność. Dostajemy zadania i musimy uruchomić szare komórki. Zabawa jest przednia - śmieje się Kuba Knioła.

- A ja mam wrażenie, jakbym uczestniczył w czymś wielkim - mówi Wojtek Nowak. - Chciałbym kiedyś studiować w Oxfordzie lub Cambridge. To moja pierwsza wizyta w Anglii i liczę na powtórkę.

Jednocześnie w Oxfordzie trwa piąta edycja prestiżowej konferencji Science Polish Perspectives, w której uczestniczą polscy naukowcy, studiujący i pracujący w Wielkiej Brytanii. Na sali razem z dorosłymi jeden z uczniów Międzynarodowego Gimnazjum Sokrates - Antek Łukaszewicz. - Chyba mi się to śni - mówi 14-latek, który interesuje się w szczególności biologią. - Początkowo czułem tremę, bo byłem najmłodszy w tym gronie, ale polscy naukowcy okazali się otwarci i dowcipni. Fajnie było porozmawiać z ludźmi, których nauka tak fascynuje. Też tak mam. Skąd u mnie taka pasja? Może za dużo naoglądałem się serialu „Dr House”.

Na Antku ogromne wrażenie zrobiło zwłaszcza spotkanie z Arturem Chmielewskim , synem słynnego „Papcia Chmiela” - autora serii komiksów „Tytus, Romek i A’Tomek”. - To pracownik Jet Propulsion Laboratory i jeden z menedżerów projektu Rosetta z ramienia NASA - tłumaczy Antek. - Zajmuje się projektami lotów bezzałogowych w kosmos. Pokazał nam łazika marsjańskiego! Wśród wykładowców był też prof. Janusz Lewiński z Instytutu Chemii Fizycznej Polskiej Akademii Nauk, który także dał ciekawy wykład. Spędziłem tu fajne chwile.

Certyfikat do rąk własnych

- To spotkanie z nauką na pewno zaprocentuje - uważa Agnieszka Wachowiak, nauczycielka matematyki w Sokratesie. - Młodzież na własne oczy przekonała się, że warto uczyć się przedmiotów ścisłych, bo nauka ma wykorzystanie w życiu codziennym. Atrakcyjna forma zajęć, upominki, którymi speakerzy nagradzali najlepsze pomysły tylko zachęciły ją do aktywności i zgłębiania wiedzy.

Przy okazji wizyty w Oxfordzie wszyscy szlifowali też angielski. - To cenne, że mogli sprawdzić swoje umiejętności w praktyce, zwrócić uwagę na akcent, dobór słów. Nic nie zastąpi bowiem obcowania z żywym językiem - twierdzi Danuta Łacheta, która uczy języka angielskiego.

Na koniec wszyscy uczestnicy zajęć otrzymują specjalne certyfikaty. - To dla nas cenna pamiątka - mówią zgodnie uczniowie. A Marcin Wójtowicz dodaje: - Jest szansa na powtórkę u nas, bo w 2018 roku PolSoc planuje zorganizować taką konferencję w Bydgoszczy.

Oni noszą mundurki!

Równie chętnie, jak na wykłady, młodzież ruszyła na zwiedzanie atrakcji Oxfordu. Uczniowie zobaczyli, m.in., The Queen’s College. Wspięli się po 94 schodach na szczyt Carfax Tower, skąd podziwiali panoramę miasta. Największe jednak wrażenie zrobiła na nich wizyta w Muzeum Historii Natury, gdzie zobaczyli dinozaury, krokodyla nilowego, strusia w skali 1:1 i wspaniały okaz ptaka Dodo, którego większość znała z „Alicji w Krainie Czarów”. Tu też na lekcje biologii przyjeżdżają uczniowie angielskich szkół. Jedną z takich grup spotkaliśmy przed wejściem do muzeum. - Ale numer! Oni noszą mundurki - nie kryła zaskoczenia Amelia Tadrowska, uczennica Sokratesa.

Piętnastu naukowców. Uczyli się od najlepszych

Dwudniowa konferencja EduScience 2016 Junior w Oxfordzie była pierwszą, którą zorganizowano specjalnie dla młodzieży Międzynarodowego Gimnazjum Sokrates i Międzynarodowego Liceum Sokrates .

Na to wyjątkowe spotkanie z nauką, które przygotowało Cambridge University Polish Society we współpracy z Project Access Poland, zaproszono 15 polskich naukowców, studiujących i pracujących na uczelniach w Wielkiej Brytanii.

Szkoły Sokrates Z akredytacją Cambridge

Międzynarodowe Szkoły Sokrates w Bydgoszczy posiadają akredytację Uniwersytetu Cambridge. Żadna inna szkoła w Polsce nie ma takich uprawnień na wszystkich poziomach edukacji (od podstawówki do liceum).

To jedna z siedmiu szkół w Polsce realizujących program edukacji międzynarodowej Cambridge. Jej dyplomy i certyfikaty są przepustkę do podjęcia studiów bez egzaminów wstępnych na uczelniach na całym świecie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie