Jak nie zostałem dziadkiem [cały ten pop]

Mariusz Załuski
Mariusz Załuski
Karierę żołnierza LWP zakończyłem szybko i niespodziewanie.

Karierę żołnierza LWP zakończyłem szybko i niespodziewanie. Trafiłem bowiem na burzliwe czasy przełomu, więc zaraz po szkółce podchorążych wygoniono nas do domów, bo nie bardzo było wiadomo, co z nami robić w nowej Polsce. Nie zdążyliśmy nawet udziergać tych słynnych chust z obrazkami uroczych kobiet i dzielnych herosów, a jedynie opanowaliśmy słynny hymn „Rezerwa”, odśpiewywany wówczas przez pijaniutkich szczęśliwców jak Polska długa i szeroka.

Służyłem więc w tej armii raptem parę miesięcy, ale i tak było to dla mnie jedno z najdziwaczniejszych przeżyć, jakie mi się przytrafiły. Jakbym nagle wyfrunął na Marsa. No i było to przeżycie, że tak powiem, dwubiegunowe - bo we wspominkach z LWP, jak pewnie większości Polaków-szaraków, miksują się traumy, upokorzenia i bezsensowna strata czasu, z masą wesołkowatych historyjek z krainy absurdu, których w samym Hollywoodzie by nie wymyślili. Armia z przymusowego poboru była w końcu już z założenia instytucją idiotycznie pomyślaną i kompletnie nieefektywną, a jak dokleimy do tego opresyjność komuny, to wychodziło to, co wychodziło.

Zebrało mi się na wynurzenia „kumpla z wojska”, bo wyszła właśnie książka pana Józefa Ruszara „Czerwone pająki. Dziennik żołnierza LWP” - opisująca cudnie rzeczywistość polskich koszar u schyłku lat 70-tych. Zresztą ta obyczajowość niespecjalnie się zmieniała - w mojej brygadzie, wiele lat później, też były dziadki, koty, fala, przymulona od alkoholu kadra i pan politruk z szujowatym uśmieszkiem.

I tylko dziw bierze, że książka pana Ruszara to aż taka rzadkość - bo takich „kulturalnych” pamiątek po armii, która przemieliła przecież miliony nieboraków, mamy zadziwiająco niewiele. Jest świetna „Książeczka wojskowa” pana Pawlaka, parę filmów jak „Kroll” czy „Samowolka”... Skromniutko. Wychodzi więc na to, że była to jednak bardziej gorzka trauma, niż takie radosne przygody polskich Szwejków.

źródło: TVN Meteo Active/x-news

Wideo

Materiał oryginalny: Jak nie zostałem dziadkiem [cały ten pop] - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3