Gimnazja wygasną, ale jeszcze nie teraz

Małgorzata Pieczyńska
Małgorzata Pieczyńska
Egzamin w Gimnazjum nr 33. Chwila kontemplacji nad „Krzyżakami”
Egzamin w Gimnazjum nr 33. Chwila kontemplacji nad „Krzyżakami” Filip Kowalkowski
O priorytetach polityki oświatowej w nadchodzącym roku szkolnym poinformował wczoraj dyrektorów szkół z regionu podczas narady w Bydgoszczy kujawsko-pomorski kurator oświaty.

- Mamy kłaść duży nacisk na upowszechnianie czytelnictwa wśród dzieci i młodzieży, rozwijanie kompetencji informatycznych oraz kształtowanie postaw patriotycznych - mówi Arletta Popławska, dyrektorka Zespołu Szkół nr 21 w Bydgoszczy. - Szkoły zawodowe dostały też zalecenia dotyczące podniesienia poziomu kształcenia zawodowego poprzez większą współpracę z pracodawcami. To wszystko będzie oceniane przez kuratorium.

Nauczyciele drżą o pracę

Od nowego roku szkolnego nie będzie już godzin karcianych ani sprawdzianu szóstoklasistów. Zniesiony został też obowiązek szkolny dla sześciolatków. W Bydgoszczy zameldowane jest 3439 dzieci z rocznika 2010. W tym do przedszkoli i oddziałów przedszkolnych w podstawówkach prowadzonych przez miasto pójdzie 1349, a do klasy I szkoły podstawowej 765. Pozostałe dzieci będą uczęszczały do niepublicznych przedszkoli i szkół. Już wiadomo, że mniej sześciolatków w szkołach sprawi, że będzie mniej oddziałów klas I. Powstanie ich 78, ale ostateczne dane będą znane na początku września. Jednak, jak już informowaliśmy, w porównaniu z rokiem szkolnym 2015/2016 będzie ich o około 120 mniej.

Z danych ratusza wynika, że od września do szkół publicznych zapisanych zostało 22 procent populacji sześciolatków mieszkających w Bydgoszczy. To efekt kampanii „Sześciolatki już tu są”, którą zorganizowało miasto. - Dzięki temu mniej nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej niż prognozowaliśmy straci pracę - podkreśla Iwona Waszkiewicz, zastępca prezydenta Bydgoszczy. - Będzie ich 54, a nie stu. Ośmiu z nich przejdzie na emeryturę.

Niestety, o pracę wciąż drżą nauczyciele gimnazjów, zwłaszcza tych samodzielnych. Wczoraj „Gazeta Prawna” poinformowała o nowym pomyśle MEN, który padł na spotkaniu minister z działaczami oświatowej Solidarności. Zgodnie z nim, dyrektorzy szkół mieliby zatrudniać pedagogów z wojewódzkiego spisu osób zagrożonych zwolnieniami.

- W okresie przejściowym to kuratorzy oświaty mają tworzyć takie listy, a dyrektorzy szkół, szukając do pracy nowych nauczycieli, będą zobligowani sprawdzić, czy są na nich odpowiedni kandydaci. Osoby wpisane na listę będą miały prawo zatrudnienia w pierwszej kolejności - pisze „Gazeta Prawna”.

Chcą zapisów w ustawie

- Ta propozycja to na razie hasło niewypełnione treścią - mówi Sławomir Wittkowicz, przewodniczący Wolnego Związku Zawodowego Solidarność Oświata. - Wszystko zależało będzie od zmian w podstawie programowej i siatki godzin. Od minister oczekujemy takich zapisów w ustawie, które z urzędu będą przenosiły nauczycieli gimnazjów do szkół podstawowych czy ponadpodstawowych. Nie chcemy, żeby nauczyciele padli ofiarą wojny między rządem a samorządami.

W sprawie likwidacji gimnazjów klamka już zapadła. Od września 2017 roku szkoły te będą wygaszane. - Powstaną 8-letnie szkoły podstawowe i 4-letnie licea - mówi Marek Gralik, kujawsko-pomorski kurator oświaty. - Resort edukacji wycofał się z pomysłu nazwania tych pierwszych powszechnymi, bo wiązałoby się to pewnymi kosztami i kłopotami, np. trzeba by zmienić statut szkoły.

Trzy możliwości

Projekt nowej ustawy ma być gotowy do końca września br., potem zostanie przekazany do konsultacji.

- Z zapowiedzi MEN wynika, że ścieżkę legislacyjną powinien przejść do końca roku kalendarzowego - twierdzi Marek Gralik.- Samorządy będą miały trzy możliwości. Na mocy ustawy będą mogły wygasić gimnazjum, a budynek pozostanie do dyspozycji gminy. Będą mogły też przekształcić gimnazjum w szkołę podstawową 8-letnią z oddziałami gimnazjalnymi do 31 sierpnia 2019 roku. W tym przypadku nauczyciele gimnazjum staną się automatycznie nauczycielami podstawówki. To samo dotyczy też dyrektora szkoły, oczywiście do czasu końca jego kadencji. Większy kłopot będzie w przypadku, utworzenia z gimnazjum 4-letniego liceum. Mam tu na myśli miejscowości, w których organem prowadzącym szkoły ponadgimnazjalne jest starostwo, a gimnazjalne - gmina. W takiej sytuacji konieczne będzie podpisanie porozumienia między tymi organami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie