https://expressbydgoski.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Eugeniusz Zarzycki, znany społecznik z Jachcic, oprowadza nas po swojej dzielnicy

Agata Olejarz
Większość dróg osiedlowych jest tutaj utwardzona, jednak nie wszystkie - mówi pan Eugeniusz
Większość dróg osiedlowych jest tutaj utwardzona, jednak nie wszystkie - mówi pan Eugeniusz Tomasz Czachorowski
Na Jachcicach jest cicho i spokojnie. Mieszkańcy twierdzą, że czasem aż za bardzo. Potrzebują miejsc kultury i rozrywki. Najbardziej chcą nowej biblioteki.

Dawniej było to osiedle peryferyjne. Dziury w drogach, brak miejsc kultury i rozrywki zniechęcały mieszkańców do przeprowadzki. Czy coś się zmieniło? Eugeniusz Zarzycki, znany społecznik, działający przez wiele lat na rzecz Jachcic, zaprosił redakcję „Expressu”, by pokazać swoje osiedle.
[break]

Droga się kurzy

- Poruszanie się po dzielnicy nie sprawia problemu. Większość dróg osiedlowych jest tutaj utwardzona, jednak nie wszystkie. Ulica Zawiszy Czarnego jest zwykłą czarną szlaką, która po deszczu zamienia się w błoto. Podobnie dojazd do ulicy Żeglarskiej, wytyczony podczas budowy trasy W-Z. Brakuje tam 165 metrów kostki brukowej, by uszczęśliwić mieszkańców miniosiedla. Droga bardzo się kurzy, za każdym razem, gdy przejeżdża samochód - mówi Eugeniusz Zarzycki.

Jedną z najważniejszych inwestycji, na którą mieszkańcy, jak twierdzi uhonorowany medalem prezydenta miasta działacz, czekają już od wielu lat, jest biblioteka. Miłośnicy literatury chcą, by na ich osiedlu pojawiła się placówka kultury, z której mógłby skorzystać każdy zainteresowany, młodzi i osoby dojrzałe. - Powinna też powstać kawiarnia, w której można by się spotkać z grupą znajomych, porozmawiać, wypić kawę i zjeść ciastko - mówi pan Eugeniusz, który mieszka tu już 59 lat. Podpowiada nawet konkretną lokalizację - opuszczony sklep.

Szkoła się sypie

Przydałby się też remont budynku Gimnazjum nr 28. Zbudowano go w 1935 roku, za pieniądze mieszkańców osiedla. Mury szkoły nie przyciągają wzroku, nie były remontowane od początku. Dziury, odpadające kawałki betonu, a obok kontrast - nowoczesna sala gimnastyczna, o której budowę Rada Osiedla Jachcice starała się przez wiele lat. Właśnie ta sala sportowa jest jedynym miejscem rozrywki dla młodzieży w okolicy mieszkającej. Najmłodsi życzyliby sobie placu zabaw, a starsi orlika i basenu. Czy te marzenia są nie do zrealizowania?

Nie jest jednak tak, że na Jachcicach nic się nie zmienia. Niedawno ruszyła rozbudowa parafialnego kościoła pw. Niepokalanego Poczęcia NMP. Budynek starej świątyni przy ulicy Saperów został wyburzony. Niestety, do czasu zakończenia remontu, msze odbywają się w niewielkich salkach katechetycznych.

A ludzie potrafią

Mieszkańcy doceniają swoją dzielnicę przede wszystkim za położenie. Jachcice są enklawą domków jednorodzinnych, otoczonych lasem, który zachęca do spacerów. Jest tam cicho, spokojnie i jeździ niewiele samochodów. - Ludzie tu potrafią współpracować ze sobą i dzięki temu postawić na swoim - chwali społecznik. - Po zbudowaniu przychodni, brali udział w zbiórce pieniędzy na Jachcicach i Piaskach, by wyposażyć nową przychodnię w podstawowy sprzęt, potrzebny do badań. To nie zdarza się często, tak buduje się wspólnotę.

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

a
andreas
od pieniędzy na kościół to się człowieku delikatnie odczep bo jesteś za słaby by na ten temat dyskutować to są pieniądze ludzi kościoła a nie z kasy państwa a jeśli nie wiesz co to kościół to ci odpowiadam to są właśnie ci wszyscy którzy do niego należą więc uwagi i drwiny pozostaw dla siebie życzę ci zdrowia
T
Ted
Rzecz w tym , że kierowanie motorówką czy żaglówką nie wymaga takiego zaangażowania mięśni jak przy kajakarstwie. Sytuacja uprzywilejowanych grup społecznych przekłada się również na snobizm. Tych nie wzruszy degradacja przyrody ,gdyż kieruje nimi nie tylko lenistwo umysłowe i fizyczne , ale daleko posunięty egocentryzm.
R
Red
Najważniejszą sprawą jest nie dopuszczenie do degradacji Brdy. Rzeka powinna zachować otulinę leśną aż do Bożenkowa. Nie można dopuścić aby zabudowa schodziła do samej rzeki. W górę od Wodociągów powinna obowiązywać ścisła strefa ochronna Pomysły z motorówkami i żaglówkami i pogłębianiem do tych celów rzeki są absurdalne. Wybagrować należy z grubej warstwy toksycznego błota Zalew Smukalski . Z czystymi wodami i plażami należy go udostępnić do letniego wypoczynku. Miasto nie szanuje rzeki , która dostarcza wodę pitną a w przeszłości stanowiła podstawę rozwoju gospodarczego Bydgoszczy.
b
bartek n
oczywiscie na nic nie ma pieniedzy ale na kosciol sie znalazly- powinni im pobudowac burdel kolo plebanii zeby nie mieli za daleko.
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski