Dworcowa, przed laty typowo handlowa ulica, teraz straszy coraz większą liczbą pustych lokali. Trzy do wynajęcia widać już na początku Dworcowej, pod numerami 3, 4 i 5.
Dwa z nich są prywatne, jeden należy do Administracji Domów Miejskich. Pod numerem trzecim przez wiele lat można było się ostrzyc, ogolić, poprosić o makijaż, wypielęgnować paznokcie. To centrum piękności upadło, a chętnych na ogromny lokal (230 mkw. plus 62 mkw. piwnic) nie ma.
- Z wielkometrażowymi lokalami zawsze jest problem - słyszymy w ROM nr 3 Administracji Domów Miejskich.
Rzeczniczka ADM twierdzi, że ktoś nawet oglądał lokal przy Dworcowej 3, ale na negocjacje w sprawie wynajmu już się nie zgłosił.
- Wykańczają nas galerie i markety - mówi Ewa Malicka, współwłaścicielka legendarnego sklepu Renifer z galanterią skórzaną, który na Dworcowej funkcjonuje już 50 lat. - Kiedyś przed początkiem roku szkolnego sprzedawaliśmy tyle tornistrów, ile mieliśmy. Teraz jeden-dwa dziennie.
- To już nie ten handel, co kiedyś. I nie ta ulica. Zostały same lumpeksy i banki. Szybciej można już coś wynająć na Śniadeckich niż tu - mówi nam właściciel jednego z pustych lokali na Dworcowej.
Zdaniem Bogusława Ojczenasza, właściciela Nieruchomości Ojczenasz, Dworcowa zmienia swój charakter. - Wypiękniała dzięki programowi rewitalizacji. Z handlowo-usługowej zmienia się gastronomiczno-rozrywkową - mówi ekspert.
Zdaniem specjalistów od nieruchomości, przyszłością Dworcowej będą też luksusowe butiki z rzeczami, których nie ma w galeriach.
Zobacz galerię: Na Dworcowej znikają sklepy. Czy głównej ulicy miasta grozi upadek?