Zobacz wideo: Budowa nowego kampusu Akademii Muzycznej może się rozpocząć

Kilka dni temu w bydgoskiej Administracji Domów Miejskich otwarto oferty na przygotowanie dokumentacji rozbiórkowej ośmiu budynków. To domki gospodarcze, szopy i oficyny mieszkalne. Lista jest całkiem pokaźna, obiekty znajdują się w dużej części w centrum Bydgoszczy:
- dwie oficyny przy Grunwaldzkiej 42;
- budynek gospodarczy Bielicka 6;
- dwa budynki gospodarcze Jasna 24;
- budynek gospodarczy Ugory 18;
- oficyna mieszkalna Garbary 6;
- budynki gospodarcze - Pod Skarpą 94;
- oficyna Śniadeckich 12.
Bardzo drogie propozycje na rozbiórki
Pieniądze, które ADM zamierza zapłacić za projekty rozbiórek, to w sumie nieco ponad 117 tysięcy złotych.
Już po propozycjach firm projektowych widać, że wiele ofert jest powyżej stawek spółki komunalnej. Firma z Sosnowca za dokumentacje na rozbiórkę dwóch oficyn przy ul. Grunwaldzkiej żąda ponad 24 tysięcy zł, nawet najniższa z czterech propozycji, która złożyła firma z Katowic, przekracza kwotę 6 tys. zł, którą na to zadanie chce przeznaczyć ADM. Podobnie jest w większości pozostałych przetargów. Jakie będą więc rozstrzygnięcia postępowań - na razie nie wiadomo.
Desperacja "deszczówkowa"?
Jest jednak inny aspekt tej nieco zaskakującej serii przetargów. - Rzecz dotyczy opłat za deszczówkę - mówi nam człowiek zorientowany w gospodarce nieruchomościami komunalnymi w Bydgoszczy. - Te opłaty są tak wysokie, że Administracja Domów Miejskich w desperacji burzy szopki i pomieszczenia gospodarcze.
Zapytaliśmy, czy plany rozbiórkowe są związane z racjonalizacją wydatków na tzw. opłatę deszczówkową. ADM zaprzecza.
Powód - brak przydatności do użytkowania
- Planowana rozbiórka budynków gospodarczych nie ma nic wspólnego z „racjonalizacją wydatków na tzw. opłatę deszczówkową”, a podyktowana jest głównie złym stanem technicznym oraz brakiem przydatności do dalszego użytkowania - stwierdza Magdalena Marszałek, rzecznik Administracji Domówi Miejskich w Bydgoszczy.
Deszczówka coraz droższa
Trzeba jednak powiedzieć wprost, że "deszczówkowe" kosztuje ADM niemało. - Szacowane koszty, jakie spółka będzie musiała ponieść na opłatę za deszczówkę dla zasobu gminnego, w bieżącym roku, to ok. 444 tysiące złotych - informuje rzecznik ADM.
Przypomnijmy, że opłata za odprowadzenie wód opadowych rośnie z roku na rok. Stawki wynikają z uchwały Rady Miasta Bydgoszczy z listopada 2019 roku. Osoby fizyczne i prawne oraz podmioty nie posiadające osobowości prawnej, korzystające z nieruchomości lub ich części, w tym nieruchomości budynkowych i lokali muszą opłacić za odprowadzenie wód opadowych lub roztopowych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej służące do odprowadzenia opadów atmosferycznych.
O ile w 2020 roku za metr sześcienny deszczówki trzeba było zapłacić 4,36 zł brutto, o tyle rok później już 4,80 zł. W tym roku stawka za metr wynosi już 5,27 za metr. Stawki te obowiązują do końca tego roku. Jakie wysokie będą w nadchodzących latach, zależy od bydgoskich radnych.
Opłacie nie podlegają powierzchnie, z których wody opadowe lub roztopowe są zagospodarowywane na terenie nieruchomości i nie są wprowadzane do sieci kanalizacji deszczowej. Na podstawie danych IMiGW, w 2021 roku do rozliczeń przyjęto średnioroczną ilość opadów na poziomie 0,5552 m3 na metr kwadratowy.