Zobacz wideo: Rok 2023 w Bydgoszczy ogłoszony został rokiem Andrzeja Szwalbego.

W ramach akcji "Światełko dla Ukrainy" do kraju ogarniętego wojną wyruszy kolejna pomoc humanitarna.
- Niestety, wieści o wojnie na Ukrainie są coraz smutniejsze, agresor jest coraz bardziej okrutny i nie oszczędza nikogo, nawet dzieci i osób starszych. Trudno uwierzyć, że w XXI wieku jesteśmy świadkami takiego okrucieństwa. Dlatego nie możemy pozostać obojętni i pomagamy - mówi Wioletta Górska, prezes Stowarzyszenia Łatwo Pomagać.
Zawiozą piece, agregaty prądotwórcze, żywność i wiele innych darów
Przy wsparciu Fundacji Kawałek Nieba udało się zebrać pieniądze.
- Kupiliśmy za nie 10 pieców (tzw. kozy) i cztery agregaty prądotwórcze oraz żywność dla wojska - mówi Wioletta Górska. - Akcję "Światełko dla Ukrainy" wsparli też parafianie z Wtelna na czele z ks. Jarosławem Radzikowskim, proboszczem parafii, którzy zorganizowali zbiórkę pieniędzy na zakup potrzebnych rzeczy dla naszych wschodnich sąsiadów.
Wśród darów są, m.in., koce, pieluszki, upominki dla dzieci, leki dla najmłodszych i dla żołnierzy.
- Dary trafią, m.in., do czterech rodzin, w jednej z nich wychowują się dzieci niepełnosprawne. Pomoc uzyskają również trzy inne rodziny wielodzietne. W tym rodzina, w której jest dziecko będące pacjentem onkologicznym. W przekazaniu darów mieszkańcom obwodu rohatyńskiego pomoże nam ksiądz Jan Wójcik z miejscowej parafii - mówi Wioletta Górska.
Po raz drugi osobiście pojadą z pomocą na Ukrainę
Stowarzyszenie Łatwo Pomagać od chwili wybuchu wojny na Ukrainie już kilkakrotnie organizowało pomoc dla mieszkańców tego kraju. Jednak to drugi raz, gdy członkowie stowarzyszenia pojadą tam osobiście.
Przypomnijmy, że w czerwcu 2022 r. Stowarzyszenie Łatwo Pomagać we współpracy z klubem sportowym Yamabushi w Bydgoszczy wyruszyło z akcją humanitarną do sierocińca we Lwowie. Pojechały tam dwa busy po brzegi wypełnione darami. W podróż do kraju ogarniętego wojną udała się wówczas 5-osobowa ekipa: Andrzej Jankowski - trener karate Wioletta Górska - prezes stowarzyszenia oraz 3 kierowcy Marcin, Andrzej i Rafał. Pomoc trafiła do ponad 30 dzieci, które tam wówczas przebywały i w wojnie straciły rodziców oraz do uchodźców, którzy uciekli z bombardowanych terenów.