Zupę posyp kwieciem, czyli im ładniej na talerzu, tym lepiej smakuje [ROZMOWA]

Dorota Witt
Joanna Tosik: - Świetną przekąską są domowej roboty chipsy z pasternaku, który pokrojony w grubsze plastry, obtoczony w oliwie, posypany ziołami można upiec na papierze do pieczenia i podać jako wykwintną przekąskę.
Joanna Tosik: - Świetną przekąską są domowej roboty chipsy z pasternaku, który pokrojony w grubsze plastry, obtoczony w oliwie, posypany ziołami można upiec na papierze do pieczenia i podać jako wykwintną przekąskę. Jacek Smarz
O tym, że z brukwi można zrobić nie tylko zupę na ciężkie czasy i o tym, dlaczego czasem warto zjeść obiad palcami, mówi JOANNA TOSIK, absolwentka Wydziału Sztuk Pięknych UMK w Toruniu, miłośniczka kuchni.

Czy zmysł artystyczny pomaga w kuchni?
Przydaje się, kiedy chcę, by danie efektownie wyglądało. Wiadomo: jemy także oczami, więc kiedy na talerzu jest pięknie, lepiej też smakuje. I w kuchni, i w jadalni musimy jednak uruchomić wszystkie zmysły. Jedzenie ma nie tylko dobrze smakować, powinno też intrygująco pachnieć, być złożone z produktów o różnorodnych fakturach, by przyjemnie nam się go dotykało. Zachęcam właśnie do tego, by raz na jakiś czas odważyć się i odłożyć sztućce na bok: jeść rękami, rwać jedzenie w palcach, naciskać, zgniatać, odkształcać...

Bawić się nim jak dziecko. Dzieci w kuchni potrafią niekiedy tyle samo, ile doświadczeni kucharze...
Zupełnie mnie to nie dziwi, kiedy widzę nastolatka, serwującego skomplikowane danie kuchni azjatyckiej czy śródziemnomorskiej. Prowadzę warsztaty kulinarne dla dzieci. Zwykle kilkulatki są bardziej otwarte na nowe smaki i nowe ich połączenia niż dorośli. Zdarza się, że mówią: „Nie lubię bakłażana, nigdy tego nie jadłem”. Zwykle szybko dodają: „Ale może ciutek spróbuję...”. Wiele zależy od tego, jaką kulinarną różnorodność pokazali im rodzice, bo jeśli w domu je się pomidorową na zmianę ze schabowym z ziemniakami, nie ma się co dziwić, że dziecko nieufnie zerka w stronę kaparów. Żeby tę nieufność oswoić, można się z dzieckiem zabawić: zasłonić mu oczy i częstować różnymi frykasami. Niech zgaduje, co to może być, z czym można to łączyć, jaki ma kolor i tak dalej. Sama bardzo wcześnie zaczęłam rządzić w kuchni rodziców. Gdy miałam 13 lat, zbuntowałam się przeciwko szkolnej stołówce i zaczęłam sama sobie gotować obiady. Podejmowałam ciągle nowe próby łączenia smaków i tworzenia czegoś nowego, co było łatwiejsze w sezonie na letnie owoce i warzywa, bo mieszkaliśmy w domu z ogrodem. Z czasem pojawiły się też eksperymentalne zaprawy: sałatki z ogórków zamknięte w słoikach czy konfitury z kilku rodzajów owoców.

Trwa właśnie i sezon, i moda na dodawanie do potraw jadalnych kwiatów. To dobry pomysł?
Wygląda efektownie. Kwiaty można ładnie wkomponować do sałatki, dodać do sosu, posypać nimi zupę albo potraktować jako ozdobę. Wszystko, co znajdzie się na talerzu, powinno być jadalne, dlatego trzeba ostrożnie wybierać nawet kwiaty do dekoracji. Muszą być nietoksyczne i zebrane z miejsca, w pobliżu którego nie używano nawozów, z dala od ulicy. O atrakcyjnym wyglądzie dania w dużej mierze decydują kolory - im ich więcej, tym apetyczniej, a żeby było więcej kolorów, trzeba dodać więcej warzyw. Mięso tak dobrze się nie zaprezentuje.

Co Panią ostatnio kulinarnie urzekło?
Moim niedawnym odkryciem jest kuchnia bliskowschodnia, tradycyjne dania serwowane w Libanie, Syrii. Obfitują w składniki znane nam z kuchni śródziemnomorskiej, ale dodawane przyprawy tworzą takie kombinacje smaków, jakich się nie spodziewałam. Na co dzień, choć zdeklarowaną wegetarianką nie jestem, najczęściej sięgam po dania warzywne.

A co na co dzień warto brać z dawnej polskiej kuchni?
Obserwuję, że staropolska kuchnia to połączenie mieszczańskich i dworskich nawyków kulinarnych, przepisów i używanych w niej składników. Duży potencjał, choć ciągle niedoceniany, tkwi w tradycyjnej kuchni chłopskiej: wielość składników, duża sezonowość w gotowaniu, wykorzystanie kasz, warzyw - to jej bogactwo. Dziś czerpią z niej kuchnie regionalne, ale zwykły zjadacz chleba często nie ma świadomości tej polskiej kulinarnej różnorodności. Okazuje się, że zupełnie nowy smak możemy poznać, będąc na Lubelszczyźnie, to samo danie może kompletnie inaczej smakować na Podlasiu, a na Podhalu czy w Wielkopolsce zjemy coś nowego, zupełnie niepodobnego.

Historyczna kuchnia chłopska ciągle chyba kojarzy się z zupą z brukwi, czyli nie najlepiej...
Dlaczego? Brukiew można podać na wiele sposobów. Oczywiście kojarzy się z biedą z czasów wojny, kiedy przygotowywało się z niej tanią zupę, a potem jeszcze tym warzywem karmiono zwierzęta, co też mu sławy nie przyniosło. Ale zaczynamy brukiew doceniać. Można przyrządzić pyszny omlet z brukwią; świetnie smakuje podsmażona na klarowanym maśle. Pasternak też wraca do łask. Można go kupić w zwykłym sklepie czy na targu. Zanim na talerzach zaczęły królować ziemniaki, był bardzo popularny. Przygotowuję z niego pikantne placki z ziołami i cebulką, podobne do ziemniaczanych. Dodaję go też do do zup, przygotowuje z nim curry warzywne. Składniki, których w kuchni chłopskiej używano z konieczności, dziś nadają naszym potrawom wyjątkowy smak. Kto by pomyślał, że dawna zupa z pokrzyw, jedzona w ubogich domach, przerodzi się w dzisiejszą wykwintną sałatkę z pokrzywy, podawaną na uroczystych przyjęciach?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3