Tradycją stało się, że po każdym zwycięskim meczu piłkarze V-ligowej Polonii Bydgoszcz śpiewają w szatni piosenki.
Maciej "Nosek" Plewiński bierze gitarę i szatnia "pęka w szwach".
Kibiców (Czytelników) może jednak zastanawiać fakt, dlaczego w utworze Myslovitz "Z twarzą Marylin Monroe" pojawia się wątek Toru Laskowice.
Historia bierze się z zeszłego sezonu.
28. kolejka, mecz z Torem.
Polonia przegrywa 1:2. W doliczonym czasie gry Plewiński goni za piłką do narożnika boiska po stronie rywala, dośrodkowuje... Nie trafia dokładnie w futbolówkę, ale ta leci wzdłuż linii boiska, przelatuje nad bramkarzem gości i trafia do siatki. Koniec meczu, 2:2. Stąd w piosence "Co za wrzutka, co za strzał... z Torem Laskowice!".