W Bydgoszczy każdego roku na parking dla „złomków” trafia kilkadziesiąt aut

Piotr Schutta
Piotr Schutta
Na parkingu przy ulicy Garbary stoją aż trzy samochody, które wyglądają tak, jakby ktoś chciał o nich zapomnieć.
Na parkingu przy ulicy Garbary stoją aż trzy samochody, które wyglądają tak, jakby ktoś chciał o nich zapomnieć. Dariusz Bloch
Mimo że Wydział Uprawnień Komunikacyjnych ratusza przestrzega przed wysokimi kosztami porzucenia samochodu, lekkomyślnych nie brakuje. Nie reagują na prośby i wezwania, a budzą się dopiero wtedy, gdy trzeba zapłacić kilka tysięcy złotych

[break]
Porzucone auta są zmorą osiedlowych parkingów. Każdego roku Straż Miejska w Bydgoszczy podejmuje decyzje o odholowaniu kilkudziesięciu „złomków” na parking strzeżony firmy „Unitech” przy ulicy Przemysłowej.

Proszą o interwencję

Kilka dni temu jeden z naszych Czytelników zaalarmował naszą redakcję o „wrastających” w asfalt pojazdach osobowych przy ulicy Garbary, na tyłach Multikina.

- Ta okolica ma bardzo mało miejsc parkingowych, więc bardzo proszę o interwencję w imieniu wszystkich mieszkańców - napisał.

Kiedy tylko mogę, przestrzegam ludzi przed porzuceniem pojazdu. To najgorsze, co można zrobić. - Waldemar Winter

Nasz reporter, który udał się na miejsce, faktycznie mógł potwierdzić, że na przepełnionym parkingu między kamienicami przy Garbarach zalegają: ciemnozielone renault laguna, czerwony fiat cinquecento i ciemnoniebieska skoda felicia. Auta nie mają powietrza w kołach, są skorodowane. Pod skodą rozpleniła się dzika roślinność w postaci mchu i chwastów.

Podobną sytuację zgłosił nam też Czytelnik z Kapuścisk. Przed sklepem „Sano” przy ulicy Sandomierskiej zakotwiczyły obok siebie również trzy wehikuły: granatowe renault 19, czerwony daewoo matiz, szara toyota corolla.

Wszystkie wyżej wymienione auta mają tablice rejestracyjne, więc przynajmniej teoretycznie ustalenie właścicieli powinno być możliwe. Zajmuje się tym straż miejska, posiłkując się artykułem 50a Prawa o ruchu drogowym. Przepis ten mówi, z grubsza biorąc, że pojazd bez tablic rejestracyjnych lub taki, którego stan wskazuje na porzucenie, może być usunięty z drogi na koszt jego właściciela.

Najpierw są zdjęcia

- Do każdej takiej interwencji podchodzimy bardzo ostrożnie. Jeśli pojazd ma tablice, wykonujemy najpierw dokumentację zdjęciową, odczekujemy kilka tygodni, a potem sprawdzamy, czy wrak nadal stoi w tym samym miejscu i dopiero wtedy kontaktujemy się z właścicielem - mówi Arkadiusz Bereszyński, rzecznik Straży Miejskiej w Bydgoszczy.

W ubiegłym roku strażnicy zdecydowali o odholowaniu 50 bezpańskich samochodów. Dwa lata temu było ich 38.

Bardzo często interwencja kończy się na pierwszym kontakcie z właścicielem.

- Albo nie ma przesłanek do usunięcia samochodu, bo użytkownik pokazuje nam ważne badanie techniczne pojazdu, albo prosi, by poczekać jeszcze kilka dni i dać mu szansę na pozbycie się samochodu na własną rękę. Zdarza się, że ktoś nie jeździ od dłuższego czasu, ponieważ przebywa w szpitalu lub... więzieniu. Bywa i tak - dodaje rzecznik straży miejskiej.

Ratusz przestrzega

Samochody, które zostaną odholowane na parking przy ulicy Przemysłowej, po sześciu miesiącach (jeśli właściciel się nie pojawia) z mocy prawa przechodzą na własność gminy. Na tym jednak sprawa się nie kończy. Ktoś musi rozliczyć się z kosztów przechowania pojazdu i złomowania. Ktoś, czyli właściciel.

- Kiedy tylko mogę, przestrzegam ludzi przed porzuceniem pojazdu. To najgorsze, co można zrobić. Jak się podsumuje wszystkie koszty: holowania, parkowania na strzeżonym parkingu i złomowania, to wychodzi często kilka tysięcy złotych. Bywa, że ktoś musi nam zapłacić osiem czy dziesięć tysięcy. Najwyższa kwota, jaką pamiętam, to 13 tysięcy złotych - mówi Waldemar Winter z Wydziału Uprawnień Komunikacyjnych bydgoskiego ratusza.

Warto wiedzieć

Będą musieli zapłacić

- Do końca maja tego roku odholowano w Bydgoszczy 11 porzuconych wraków. Ich właściciele prędzej czy później będą musieli zapłacić.

Koszty takiego zaniedbania są niemałe. W tym roku odholowanie bezpańskiego pojazdu (albo takiego, który toruje przejazd) kosztuje 459 złotych. Doba na parkingu strzeżonym to z kolei wydatek 35 złotych. Dodatkowo właściciel „złomka” obciążany jest kosztami recyklingu i innymi opłatami wynikającymi z czynności sądowych czy administracyjnych (na przykład ustalenie spadkobierców za granicą)...

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dzik w sosne

Srodko ma umowę na wywóz bo dobrze posmarował .

K
Kuba P.

Artykuł zawiera nieprawdziwe informacje. SM nie zawiadamia właściciela przed wywozem rzekomo "porzuconego" samochodu. Samochód jest wywożony i już . Ba, często podczas załadyunku na lawetę pewnego bandyty z Białych Błót , uszkadzany. Próba zaskarżenia działan SM zwykle jest bezskuteczna - to takie typowe dla działań p-ko bandziorom z mafii. Dodatkowo ci kretyni z SM nie poczuwają się do jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3