Spór o opłatę za deszczówkę w Bydgoszczy rozstrzygnie Naczelny Sąd Administracyjny

Jarosław Więcławski
Jarosław Więcławski
Obie strony zaskarżyły wyrok WSA w sprawie opłaty za deszczówkę, ale z innych powodów.
Obie strony zaskarżyły wyrok WSA w sprawie opłaty za deszczówkę, ale z innych powodów. Dariusz Bloch/zdjęcie ilustracyjne
Udostępnij:
Obie strony zaskarżyły wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Bydgoszczy w sprawie opłat za deszczówkę. Na ostateczne rozstrzygnięcie dotyczące spornej uchwały trzeba będzie zaczekać.

ZOBACZ WIDEO: Tak znikał wiadukt przy Wojska Polskiego w Bydgoszczy

– Spółka Miejskie Wodociągi i Kanalizacja w Bydgoszczy – Sp z o.o. informuje, iż wyrok WSA w Bydgoszczy z dnia 7 czerwca 2022 r. sygn. akt II SA/Bd 1018/21, odnośnie uchwały Rady Miasta Bydgoszczy nr XVIII/418/19 z dnia 27 listopada 2019 r. został zaskarżony w całości, zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa – przekazał nam Zarząd MWiK.

Chodzi o uchwałę w sprawie ustalenia ceny za odprowadzenie wód opadowych lub roztopowych ujętych w otwarte lub zamknięte systemy kanalizacji deszczowej, służące do odprowadzenia odpadów atmosferycznych. W sierpniu 2021 roku zaskarżyło ją siedem spółdzielni mieszkaniowych z Bydgoszczy, bo ich zdaniem żaden z przepisów prawa wskazanych w podstawie prawnej dokumentu nie upoważnia organu do ustanowienia przewidzianej opłaty.

– Jak dotąd – sprawa jest w toku, a tym samym nie ma w niej ostatecznego rozstrzygnięcia. Chociaż wyrok został zaskarżony w całości, to jednak należy podkreślić, że w części był on korzystny dla skarżących z uwagi na to, iż potwierdził prawidłowość działania Rady Miasta Bydgoszczy odnośnie podstawy prawnej pobierania opłat za odprowadzanie wód opadowych lub roztopowych na podstawie art. 4 ustawy o gospodarce komunalnej – dodał w stanowisku Zarząd MWiK.

Odwrotnie do wyroku podchodzą spółdzielnie mieszkaniowe, które są zadowolone, że WSA stwierdził nieważność uchwały, lecz mają zastrzeżenia do części przedstawionego uzasadnienia. – Po wnikliwej analizie orzeczenia i jego skutków na przyszłość dla spółdzielni zadecydowałam wraz z prezesami spółdzielni uczestniczących w sporze sądowym o złożeniu skargi kasacyjnej od ww. wyroku, pomimo że akceptujemy rozstrzygnięcie w postaci stwierdzenia nieważności uchwały – przekazała „Expressowi Bydgoskiemu” Barbara Bernasińska.

Kwestionujemy jednakże co do zasady możliwość stanowienia przez radę gminy w sprawach opłat za wody opadowe i roztopowe odprowadzane do kanalizacji deszczowej, ponieważ w naszej opinii art. 4 ust. 1 pkt 2 u.g.k. w ogóle nie może stanowić podstawy do ustanowienia opłaty za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych, z uwagi na brak elementu dobrowolności przy korzystaniu z systemu kanalizacji deszczowej – dodała.

Uprawomocnienie wyroku w obecnym kształcie otwierałoby spółdzielniom drogę do ubieganie się o zwrot środków wpłacanych do miejskiej kasy od 2020 roku, a także do dochodzenia od miasta odszkodowania za szkodę spowodowaną wydaniem aktu prawa niezgodnego z prawem. Teraz nad uchwałą pochyli się Naczelny Sąd Administracyjny.

– Zwracamy uwagę, że stwierdzenie „podatek od deszczu” wprowadza w błąd opinię publiczną, jako że opłaty uiszczane są w zamian za usługę odprowadzania wód opadowych lub roztopowych, którą MWiK świadczy nieprzerwanie na podstawie umów zawartych z odbiorcami usługi i ponosi w związku z tym określone koszty – zauważa miejska spółka.

Przy okazji przypomina, że wciąż zachęca odbiorców usługi do zagospodarowania wód opadowych lub roztopowych we własnym zakresie, przypominając, że konkretne rozwiązania przedstawiono w kampanii informacyjnej, w tym m.in. w publikacji pn. „Katalog zielono – niebieskiej infrastruktury. Część II. Wytyczne i rozwiązania”.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Joseph Joseph

Joseph Joseph Zestaw 4 Desek Do Krojenia Folio Steel Sky (60193)

386,00 zł279,00 zł-28%
miejsce #2

Noveen

Noveen Elektryczny Podgrzewacz Lunch Box (Mlb910Xline)

266,00 zł221,00 zł-17%
miejsce #4

Hanipol

Zjawiskowe Cudne Ceramiczny Podgrzewacz

99,61 zł87,99 zł-12%
miejsce #5

Excellent Houseware

Eh Excellent Houseware Zestaw Barmański: Stojak Na Alkohol ...

85,00 zł79,99 zł-6%
Materiały promocyjne partnera

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dgbb
"– Kwestionujemy jednakże co do zasady możliwość stanowienia przez radę gminy w sprawach opłat za wody opadowe i roztopowe odprowadzane do kanalizacji deszczowej, ponieważ w naszej opinii art. 4 ust. 1 pkt 2 u.g.k. w ogóle nie może stanowić podstawy do ustanowienia opłaty za odprowadzanie wód opadowych i roztopowych, z uwagi na brak elementu dobrowolności przy korzystaniu z systemu kanalizacji deszczowej – dodała."

Jeżeli to jest argumentacja, na której opierają się spółdzielnie to już teraz wiadomo, że sprawę przegrają. Element dobrowolności jest oczywisty - można samemu zagospodarowywać opady albo można korzystać z systemu kanalizacji. Skoro spółdzielnie nie podjęły żadnych kroków w kierunku samodzielnego retencjonowania wody opadowej, tylko korzystają z kanalizacji to oczywiste, że opłata je obejmuje (na podstawie ustawa Prawo wodne z 2017 roku). Z tej perspektywy to muszę przyznać, że spółdzielnie uprawiają co najwyżej awanturnictwo sądowe.
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie