Resztki nagrobków z żydowskich cmentarzy będą pokazywane w...

Resztki nagrobków z żydowskich cmentarzy będą pokazywane w przyszłym muzeum

Wojciech Mąka

Aktualizacja:

Express Bydgoski

Fordońska synagoga podczas remontu w 2008 roku

Fordońska synagoga podczas remontu w 2008 roku ©Dariusz Bloch

Odkrycie archeologów pokazuje, jak traktowano żydowskie nagrobki nie tylko w czasie wojny, ale i po niej. Na szczęście miasto ma pomysł na ocalenie pamięci.
Fordońska synagoga podczas remontu w 2008 roku

Fordońska synagoga podczas remontu w 2008 roku ©Dariusz Bloch

[break]
Nie wiadomo, jak to się stało, że fragmenty nagrobków z żydowskiego cmentarza użyto do budowy murku wyznaczającego kwadratową przestrzeń niedaleko nieczynnej fontanny na placu Teatralnym. Odkrycia w samym sercu miasta dokonał archeolog, Wojciech Siwiak.
Jak mówi Sławomir Marcysiak, miejski konserwator zabytków, fontannę i schodki budowano w latach 60. - Nie wiadomo, skąd wzięły się tam potłuczone macewy, żadnego z trzech żydowskich cmentarzy w Bydgoszczy już wtedy nie było - mówi. - Najbliższe cmentarze żydowskie mamy w Koronowie i Inowrocławiu.

Na Wzgórzu się nie dało


Przez ostatnie lata Urząd Miasta nie miał specjalnego pomysłu, co zrobić ze śladami po bydgoskich Żydach. Urząd miejskiego konserwatora zabytków dysponował co prawda dziesiątkami porozbijanych macew, które zebrano głównie w okolicach Starego Fordonu, ale nie tylko, lecz nie bardzo było wiadomo, co z nimi zrobić.
- Był pomysł, żeby wyeksponować je w miejscu pamięci na Wzgórzu Dąbrowskiego, ale przedstawiciele gminy żydowskiej - zgodnie ze swoimi wierzeniami - byli przeciwni. Chodziło o to, że macewy powinny być tam tam, gdzie je ustawiono pierwotnie, ale w przypadku naszych części źródło nie było znane - wyjaśnia Sławomir Marcysiak.
Dopiero niedawno powstałe i prężnie działające Stowarzyszenie Miłośników Starego Fordonu praktycznie na własną rękę zaczęło szukać resztek po fordońskim cmentarzu żydowskim. Jego członkowie macewy znajdują w ogródkach, jako podbudowę schodów...
- Od środy nasze macewy są już w posiadaniu stowarzyszenia z Fordonu - mówi miejski konserwator zabytków. - Ma ono w swoich szeregach specjalistę, opisze eksponaty i je posegreguje. Te fragmenty, które mieliśmy, niestety były łamigłówką nie do rozwiązania - nie udało się poskładać ani jednego nagrobka.

Projekt dla synagogi


Przypomnijmy, że Stowarzyszenie chce otworzyć Muzeum Historii Starego Fordonu. Jest już nawet lokalizacja - całkiem niezła - to dawny spichlerz przy Rynku 4. jak zapewniał „Express” Rafael Prętki, wiceprezes stowarzyszenia, w muzeum chce ono pokazać dawną trójkulturowość Starego Fordonu, jego długą i arcyciekawą historię.
W Starym Fordonie prężnie działa także Fundacja dla Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego. Ona także eksponuje żydowskie aspekty historii tej części Bydgoszczy. Przede wszystkim - walczy o synagogę, która - wyremontowana - już jest jej własnością. usunięto szpecący płot, naprawiono dziurawy chodnik obok i przed wejściem do zabytku. - Teraz czeka nas bardzo ważne zadanie: przygotowanie projektu architektonicznego przyszłego Centrum Synagoga - mówi Bogusław Kunach, prezes fundacji. - Niestety, wykonanie projektu jest bardzo kosztowne. Na razie otrzymaliśmy na ten cel wsparcie od miasta – 50 tys. zł, ale całość będzie nas kosztowała kilka razy więcej. Plany powinny być gotowe w pierwszej połowie 2016 r. Dzięki nim będziemy mogli ubiegać się o dotacje na remont w konkursach krajowych i unijnych. Wnioski będzie można składać najprawdopodobniej w drugiej połowie 2016 roku.

Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze (4)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

wybe (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Katolicka nienawiść i obłuda. Nawet na swoich cmentarzach kradną - ostatnio 5 l butle do podlewania. Nie odłożą skąd wzieli !!!


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
nie smieć na cmentarzu

rychu (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Pewnie zostawiłeś butle z nagrobkiem. Ktos pomyślał ze zaśmieciłeś pajac i po prostu je usunął

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

kajtek (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Jeżeli dobrze się orientuję to po dwudziestu latach nie opłacane miejsce na cmentarzu jest likwidowane.Nie rozumiem po co tyle szumu przez kawałek kamienia ze zlikwidowanego grobu


Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Andrzej (gość)

Zgłoś naruszenie treści

No właśnie - nie rozumiesz. W judaizmie są deczko inne prawa religijne odnoszące się do miejsc pochówku niż w chrześcijaństwie. W judaizmie cmentarz jest, można powiedzieć, prawie jak święte...rozwiń całość

No właśnie - nie rozumiesz. W judaizmie są deczko inne prawa religijne odnoszące się do miejsc pochówku niż w chrześcijaństwie. W judaizmie cmentarz jest, można powiedzieć, prawie jak święte miejsce. Otacza się je wyjątkowym szacunkiem, a same groby są wieczne - ponieważ mają trwać aż do przyjścia żydowskiego Mesjasza, aby mogło nastąpić zmartwychwstanie (analogicznie do wierzeń chrześcijańskich). W związku z tym grób żydowski jest nienaruszalny. Z cmentarza nie wolno wynieść nawet kamyka.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Wideo