Prokuratura zbada, jak wyciekły materiały ze śledztwa w sprawie afery fakturowej w Inowrocławiu

Maciej Czerniak
Maciej Czerniak
Dariusz Nawrocki
Dariusz Nawrocki
Trwa śledztwo w tak zwanej aferze fakturowej w inowrocławskim ratuszu. Urzędnicy wydziału kultury, promocji i komunikacji społecznej do spółki z przedsiębiorcami wyprowadzili z ratusza ponad 200 tys. zł.
Trwa śledztwo w tak zwanej aferze fakturowej w inowrocławskim ratuszu. Urzędnicy wydziału kultury, promocji i komunikacji społecznej do spółki z przedsiębiorcami wyprowadzili z ratusza ponad 200 tys. zł. Dariusz Nawrocki
Telewizja Polska od kilku tygodni ujawnia tajne materiały ze śledztwa dotyczącego afery fakturowej w Inowrocławiu. Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Już prawie dwa lata trwa śledztwo w tak zwanej aferze fakturowej w inowrocławskim ratuszu. Urzędnicy wydziału kultury, promocji i komunikacji społecznej do spółki z przedsiębiorcami wyprowadzili z ratusza ponad 200 tys. zł.

Afera fakturowa w inowrocławskim ratuszu. Momentami komiczna

TVP Info od kilku tygodni ujawnia zeznania, które mają rzucić nowe światło na tę aferę. Wynika z nich, że za całym procederem stać miał poseł Krzysztof Brejza. "W śledztwie zgromadzono materiał wskazujący, że Krzysztof Brejza był głównym pomysłodawcą i inicjatorem powstania wydziału oraz miał decydujący wpływ na wybór zatrudnionych osób i ustawianie konkursów, w wyniku których te osoby zatrudniano" - przekonuje TVP Info. Podaje również fragmenty zeznań obciążających posła. Wynika z nich, że poseł w trakcie narad z urzędnikami w ratuszu wskazywał osoby, które należy atakować w Internecie. Za hejty płacić miano pieniędzmi nielegalnie wyprowadzonymi z budżetu miasta.

"TVPinfo wykorzystuje "wyjaśnienia" podejrzanej o złodziejstwo" - przekonuje tymczasem poseł Krzysztof Brejza. Zapowiada pozew przeciwko TVP.

Afera fakturowa w Inowrocławiu. TVP ujawnia tajne zeznania obciążające posła Krzysztofa Brejzę

- Artykuł 241 Kodeksu Karnego stanowi, że upowszechnianie informacji z postępowania przygotowawczego przed wydaniem wyroku w pierwszej instancji jest zabronione pod sankcją karną - tłumaczy "Pomorskiej" adwokat Jacek Dubois. - Jeżeli TVP Info weszła w posiadanie takich informacji, to popełnia przestępstwo zarówno ten, kto te informacje przekazał, jak i TVP. Wyjątkiem jest, kiedy prokuratura oficjalnie podaje informacje - dodaje.

- Inną sprawą jest wiarygodność takiej informacji. Doktryna i praktyka zawodowa mówią, że do wszelkiego rodzaju oświadczeń osób podejrzanych, zwłaszcza mówiących o przestępczych działaniach innych osób, trzeba podchodzić ze szczególną ostrożnością i poddawać szczególnej kontroli. Mają one interes w pomówieniu innych osób, by kosztem innych oczyścić siebie albo zdobyć status małego świadka koronnego. Wiarygodność takiego pomówienia jest żadna - przekonuje mecenas.

Tymczasem Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo z art. 266 Kodeksu Karnego, który mówi o tym, że "Funkcjonariusz publiczny, który ujawnia osobie nieuprawnionej informację niejawną o klauzuli "zastrzeżone" lub "poufne" lub informację, którą uzyskał w związku z wykonywaniem czynności służbowych, a której ujawnienie może narazić na szkodę prawnie chroniony interes, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3."

- Prokuratura Okręgowa w Gdańsku wszczęła śledztwo w sprawie ujawnienia osobie nieuprawnionej informacji pochodzących z materiałów akt postępowania. Jednocześnie wystąpiła do Prokuratury Regionalnej w Gdańsku z wnioskiem o przekazanie sprawy do prowadzenia innej prokuraturze - informuje Grażyna Wawryniuk, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Stanisław Żaryn o ruchach prorosyjskich

Materiał oryginalny: Prokuratura zbada, jak wyciekły materiały ze śledztwa w sprawie afery fakturowej w Inowrocławiu - Gazeta Pomorska

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Ziobrowska prokuratura zrobi cokolwiek w sprawie pisowskiej telewizji ? Jakiś żart ?
A
Adam
Zainteresowanym pali się grunt pod nogami i strasznie się boją co jeszcze zostanie ujawnione
A
Alpaczino
Czekam na dzień gdzie Inowrocław będzie wolny od takich włodarzy miasto w centrum Polski powinno żyć z przemysłu bo to nakręca życie w mieście a nie uzdrowisko
m
minister-zero
i co nam zrobicie?
C
Cibulkova
Zawracanie d u p y - brejzy DO CIUPY!
G
Gość
Oczywiście że nie ujrzy.

Zero się o tym dowiecie :)
G
Gość 1
Tonący brzytwy się chwyta, aby odwrócić uwagę od bardziej medialnych afer. Informacja kto personalnie ujawnił informacje ze śledztwa nie ujrzy światła dziennego.
G
Gość
To nie przeciek. Te publikacje materiałów to ściek niczym awaria w stolicy.
m
mały
No kto no kto KO nie to zostaje jeden no kto???
W
Ws
Samo ni wycieklo ktos podgrzewa atmodfere!
Wróć na expressbydgoski.pl Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie