Prawie jak wojewoda...

Grażyna Ostropolska
W ministerstwie tłumaczą, że to zwykła pisarska pomyłka. Ale sprostowania od trzech miesięcy nie ma, mimo że zażądano w tej sprawie oficjalnego wniosku do MSWiA.

W ministerstwie tłumaczą, że to zwykła pisarska pomyłka. Ale sprostowania od trzech miesięcy nie ma, mimo że zażądano w tej sprawie oficjalnego wniosku do MSWiA.

<!** Image 2 align=right alt="Image 44936" >6 listopada 2006 r. Nominację na stanowisko wojewody kujawsko-pomorskiego otrzymuje Zbigniew HOFFMAN. Oficjalny dokument wręcza mu prezes Rady Ministrów RP, Jarosław Kaczyński. Premier osobiście się pod nim podpisuje. Przyjeżdża wojewoda do Bydgoszczy, a tu niespodzianka. Wszyscy oczekują HOFFMANNA - z dwoma „n” na końcu nazwiska. Nikt nie spodziewa się Hoffmana - z jednym „n”, którego premier nominował. - W kilku miejscach sprawdzaliśmy, że tak się nowy wojewoda nazywa - wspominają urzędnicy. Wyszło im, że Hoffmann i taką też na drzwiach jego gabinetu wywiesili tabliczkę. Zbłądzili? Imię wojewody się zgadza, nazwisko - nie!

Mianowany z błędem

Kto jest naszym wojewodą: Hoffmann czy Hoffman? Sprawdzamy. Pod decyzjami wojewoda podpisuje się: Zbigniew Hoffmann. Taką ma też pieczątkę. Prosimy o dokument mianowania, licząc, że sprostowano już omyłkę. A tu: wszystko po staremu. Nasz wojewoda to nadal: Zbigniew Hoffman. Przez 3 miesiące najważniejszy funkcjonariusz administracji publicznej na tym terenie rządzi nim na podstawie nieważnego dokumentu. Jak to możliwe?

<!** Image 3 align=left alt="Image 44936" >Wojewody(?) nie mogliśmy o to spytać, bo był wczoraj w podróży służbowej. A rzecznik Paweł Skutecki tak nam tę niezręczną nominację tłumaczył: - O ile mi wiadomo, nasz urząd o sprostowanie oczywistej pomyłki w nazwisku wojewody nie występował. Zrobił to sam wojewoda. Był osobiście w Kancelarii Premiera. Tam usłyszał, że niezbędny jest w tej sprawie oficjalny wniosek z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji.

To było w ubiegłym roku. W MSWiA obiecano wojewodzie, że wniosek o wydanie nowej nominacji, bez błędu w nazwisku, do Kancelarii Premiera wyślą.

Nie wysłali. Powody mogą być dwa. Albo prośbami jakiegoś tam wojewody nikt w MSWiA specjalnie się nie przejął. Albo ten, kto do błędu dopuścił, „portkami trzęsie”. Boi się premiera. I słusznie, bo jeżeli szef rządu tyle mówi o prawie i porządku, to jego kancelaria winna przykładem świecić.

Drobnostka?

<!** reklama right>Czy decyzje podpisane przez Hoffmanna są ważne? Próbowaliśmy tego wczoraj dociec w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administacji. Przyjmowano tam wczoraj nowego szefa. Ludwika Dorna zastąpił prokurator Janusz Kaczmarek. O 16.00 wszedł do swojego nowego gabintu. Pół godziny później jego rzecznik Witold Lisicki tak skwitował nasze pytanie: - To taka drobnostka. Zwykła pisarska pomyłka, której nawet nie trzeba prostować i która niczym nie skutkuje. Przypominam, że wojewoda tę nominację przyjął i pokwitował.

Odniosłam wrażenie, że tej odpowiedzi z prokuratorem Kaczmarkiem nie konsultował. Bo ten zna prawo i wie, że każda taka pomyłka sprostowania wymaga. Potwierdzili nam to prawnicy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie