Nie umiesz liczyć, musisz liczyć na innych [komentarz o Zawiszy]

Marek Fabiszewski
Piłkarze Zawiszy muszą przypomnieć sobie, jak pod koniec sezonu zasadniczego bydgoszczanie wygrali w Bełchatowie 4:1.
Piłkarze Zawiszy muszą przypomnieć sobie, jak pod koniec sezonu zasadniczego bydgoszczanie wygrali w Bełchatowie 4:1.
Znowu jesteśmy z wizytą na Gdańskiej. Zawiszanie zapowiadają walkę do końca o utrzymanie. Tymczasem Bełchatów z Kieresiem znowu wygrał spychając bydgoski zespół na ostatnie miejsce w tabeli. Arkadiusz Piech postraszył podopiecznych Mariusza Rumaka czterema golami w Chorzowie.

Od razu spieszę wyjaśnić, że tytuł nie ma żadnego podtekstu związanego z wynikiem niedzielnych wyborów na Prezydenta RP. Na tych stronach zajmujemy się tylko sportowymi wynikami, a w tym wypadku dokładnie dorobkiem piłkarskiej drużyny Zawiszy. Zwłaszcza po piątkowym remisie 1:1 z beniaminkiem z Łęcznej.

Ale jeśli już ktoś chciałby na siłę w jakiś sposób zestawić te dwa fakty, to w wyborach prezydenckich jeden punkt procentowy wte albo wewte nie robił różnicy, a dla Zawiszy to jest być albo nie być. Każdy stracony punkt, albo niezdobyte kolejne dwa (jak to było w wypadku remisu z Łęczną) oddala bydgoski zespół od utrzymania.

W miniony weekend poznaliśmy pierwszego beniaminka ekstraklasy w sezonie 2015/16. Został nim spadkowicz z ubiegłego roku, Zagłębie Lubin. Zespół Piotra Stokowca był głównym kandydatem do awansu i zapewnił go sobie na dwie kolejki przed końcem rozgrywek.

Troszkę z pomocą Chojniczanki, która urwała punkty Wiśle Płock, ale trzeba przyznać, że „Miedziowi” zapracowali sobie na ten awans przede wszystkim sami.

- Wracamy tam, gdzie nasze miejsce i mamy tą przewagę, że już teraz możemy rozpocząć przygotowania do nowego sezonu. Kluczowa była ciężka praca i organizacja klubu. Nie chciałbym wszystkich laurów przypisywać sobie, ale w pełni na ten awans zasłużyliśmy - mówi trener Piotr Stokowiec.

Zagłębie Lubin jest siódmym w XXI wieku spadkowiczem z ekstraklasy, który wrócił do najwyższej klasy już w pierwszym sezonie po spadku. Jako pierwsza dokonała tego w sezonie 2001/02 Wisła Płock, która w niedzielę być może zmarnowała ogromną szansę na awans do elity. W sezonie 2012/13 błyskawicznie powróciła do ekstraklasy Cracovia, a rok później GKS Bełchatów.

Zagłębie, to finalista poprzedniej edycji Pucharu Polski, choć wtedy do Stadionu Narodowego zespół doprowadził Orest Lenczyk. A w jakim miejscu jest zespół, z którym ekipa z Lubina przegrała rok temu finałowy mecz po rzutach karnych?

Niestety, w strefie spadkowej od 12 września 2014 roku. W tym roku Zawisza nie mieli już kilka okazji do wydźwignięcia się z parzących jak gorący kartofel miejsc. Dwa razy z Cracovią i ostatnio z Łęczną, z którą prowadzili 1:0 do 85 minuty.

T
ymczasem najbliższy rywal Zawiszy, GKS Bełchatów, ma nowego-starego trenera. Podobno dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, a Kamil Kiereś uczynił to po raz trzeci. Na ławkę trenerską beniaminka wrócił po dwóch miesiącach przerwy, zastępując Marka Zuba, który zespołu nie odmienił.

W poniedziałek GKS grał w Chorzowie i... wygrał z Ruchem 4:2. Nie wiadomo, czy to efekt nowej-starej miotły, ale beniaminek na Cichej miał tyle swobody, że Arkadiusz Piech bez żadnego wysiłku strzelił aż cztery gole. Nawet się nie cieszył, bo przecież, kiedyś był piłkarzem Ruchu.

Żeby ten mecz nie odbił się czkawką „Niebieskim”, bo jeszcze nie są pewni swego.

Co na to Zawisza? Ano nic, musi wygrać. I liczyć na to, że inne zespoły nie dadzą wyjść z kryzysu rozbitej kontuzjami i kartkami Koronie.

Niestety, bydgoszczanie nie mogąc polegać na sobie, muszą teraz liczyć na innych. Ale nie oszukujmy się - sami zgotowali sobie ten los. Choć już najbliższa kolejka może zmienić układ w dole tabeli na korzyść Zawiszy. Dwa warunki: bydgoski zespół wygrywa w Bełchatowie, a Korona nie wygrywa z Piastem.

Jeszcze będzie ciekawie.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
laki

Problem w tym, że Zawiszy będzie się po ludzku trudniej grało z drużynami, które także grają o "życie" niż z tymi, które już wcześniej zapewniły sobie utrzymanie. Wynik Bełchatowa w Chorzowie może jednak zastanawiać. Nie byłoby jednak problemu, gdyby Zawisza wygrał z Łączną, ale niestety zremisował. Tak na marginesie, ten remis jest także zastanawiąjący. Nie wiem jak Sandomierski dał sobie strzelić tę bramkę...

r
ragazzo

to lubie juz zaczela sie matematyka ...przeciez wiadomo ze wystarczy wygrac wszystkie mecze do konca ,przeciez wszyscy tego nie zrobia !!!!??? brzmi to kosmicznie ale co tam przeciez mozliwe

J
Jarek

Nieprawda! Dzięki zwycięstwu Bełchatowa w Chorzowie, Zawisza wygrywając w ostatnich trzech meczach zapewni sobie ekstraklasę. Proszę przeanalizować mecze Podbeskidzia, Ruchu, Górnika i Korony. Rachunek jest prosty. Dziewięć punków gwarantuje ekstraklasę Zawiszy

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3