Moje prośby wysłuchane [DZIELNICOWYM OKIEM]

Redakcja
Wojciech Bielawa
Wojciech Bielawa
Wysiadłem z jednego autobusu i zobaczyłem, że na przystanek po drugiej stronie ulicy podjeżdża autobus, którym miałem jechać do domu. Nie chciałem czekać kolejnych 20 min, więc ruszyłem.

To był instynkt. Przebiegłem dwa pasy ruchu, pas zieleni i... bum! „Na szczęście”, uderzył we mnie osobowy fiat, a nie ciężarówka. Na autobus nie zdążyłem, a do domu wróciłem po dłużej hospitalizacji.

PRZECZYTAJ:Bydgoszcz: Skończy się bieganie między przystankami na ulicy Fordońskiej

Dla kilku innych osób kroki postawione w tym miejscu były ostatnimi. Tak, złamały prawo. Podobnie jak ja zignorowały zakazy i nie skorzystały z kładki. Poniosły jednak zbyt wysoką cenę. Od wielu lat apelowałem do drogowców o montaż barierek. Liczę, że ostudzą gorące głowy i zapobiegną kolejnym tragediom.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
akuratny

i czym się chwali ? jak nie spotkanie z brunetem wieczorowa porą z nozem !! to proba samobojstwa

Dodaj ogłoszenie