Lekko nie jest nikomu - odśnieżanym i odśnieżającym

Ewa Czarnowska - Woźniak
Fot. Filip Kowalkowski
Klęłam. Na hałdy śniegu przed moim blokiem. Na nieposypany chodnik prowadzący do pętli tramwajowej. Na siebie samą...

... że wybierając obuwie zimowe nie pomyślałam, że podeszwa kozaków musi zapewniać im zimą porządny kontakt z podłożem, a nie drogę do kontaktu pupy z chodnikiem. O ile za tę ostatnią bezmyślność mogę mieć żal wyłącznie do siebie, tak za pozostałe kawałki ktoś jednak odpowiada. Znajomy właściciel domku jednorodzinnego opowiadał, że poprzedniego wieczoru w pocie czoła sprzątał swój odcinek chodnika i jezdni, po czym bezsilnie patrzył, jak dwie godziny później efekt jego pracy znów zasypuje śnieg. Więc... klął i sprzątał dalej. Jak ten Zenek z piosenki. A inni?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie