Lasy społeczne w planach, a za oknem harwester. To też efekt kryzysu opałowego? - Minął tydzień

Jarosław Reszka
Jarosław Reszka
Schludny efekt pracy harwestera pod moim domem. Kiedy to drewno trafi do pieców?
Schludny efekt pracy harwestera pod moim domem. Kiedy to drewno trafi do pieców? Jarosław Reszka
Udostępnij:
Jakoś tak na początku lipca dowiedziałem się o koncepcji lasów społecznych. Są to, a właściwie będą, lasy w sąsiedztwie miast i miasteczek, chętnie odwiedzane przez ludzi. Mają stracić charakter lasów gospodarczych i być przez swych gospodarzy, leśników, traktowane jako dobro wspólne, które służy wypoczynkowi i rekreacji.

Zobacz wideo: Bydgoscy "wywiadowcy" w służbie:

Jakoś tak na początku sierpnia 200-300 metrów od mojego domu na skraju podbydgoskiego lasu niczym samotny biały żagiel pojawił się harwester. Zdeklarowanym mieszczuchom tłumaczę, że „harwester” to popularna nazwa kombajnu zrębowego. Potężna niczym dinozaur maszyna ścina drzewa i na miejscu obrabia drewno do postaci mniej więcej dwumetrowych kawałków, składanych następnie na sągach piętrzących się przy leśnych duktach. Pojedynczy harwester jest bardziej wydajny niż cały zastęp drwali z piłami łańcuchowymi.

Las pod moim domem oficjalnie nie jest jeszcze lasem społecznym. Nieoficjalnie jest nim od lat – aby się o tym przekonać, wystarczy wyjść na spacer w sezonie grzybowym, który gdzieniegdzie w Polsce już się zaczął; ale nie u mnie. Tropikalny upał ograniczył w tym roku szanse na dobre zbiory. Aktywność harwestera, który wciąż uparcie hałasuje za płotem, powoduje, że szanse te spadają do zera. Praca tego potwora powoduje nie tylko błyskawiczne znikanie drzew i drzewek. To także śmierć dla ściółki i podszytu, zrytych wielkimi kołami dźwigającymi wiele ton żelastwa.

Taki dopust boży przeżyłem już blisko domu mniej więcej przed dekadą. W jego wyniku kuszący od sierpnia czasem nawet do listopada mnóstwem czarnych łebków kwartał lasu na jakieś trzy-cztery lata zamienił się w grzybową pustynię. Nie mam złudzeń, że teraz będzie inaczej.

Mam za to obawy, że nawet gdyby idea lasów społecznych stała się faktem i gdyby podbydgoskie lasy, w tym mój, zasłużyły na takie miano, wcale nie wykluczyłoby to kolejnych odwiedzin harwestera. Nowe zasady obowiązujące w lasach społecznych nakładają bowiem na leśników takie oto rygory:
- ograniczenie stosowania zrębów zupełnych i preferowanie rębni złożonych (długotrwała przemiana pokoleń, nieskutkująca jednorazowym odsłanianiem powierzchni);
- zabiegi gospodarcze nakierowane na poprawę stanu zdrowotnego i zróżnicowanie struktury;
- nacisk na odnowienia naturalne;
- terminy wykonywania prac w okresie minimalnego ruchu rekreacyjnego.

Tę urzędniczą nowomowę trudno zrozumieć.
Domyślam się jednak, że z wyrażenia „nieskutkująca jednorazowym odsłanianiem powierzchni” wynikałoby, że pewnego roku nie wytną mi całego lasu pod domem. Tak zresztą dzieje się i teraz. Harwester przerzedza tylko mój las, przy okazji tratując jego podłoże. Natomiast wyrażenie z ostatniego punktu wymienionych wyżej rygorów interpretuję tak, że harwester nie będzie już ryczał za płotem w okresach wakacji i grzybobrania. Dobre i to.

Nieufność wobec intencji tego, który kieruje piekielną maszyną w lesie, a zwłaszcza tych, którzy go tam wysłali, potęguje jeszcze jedna okoliczność. Harwester pojawił się bowiem w czasie niepokojów wywołanych kryzysem energetycznym. W związku z brakiem węgla ludzie rzucili się na drewno, którym można palić w kominku. Drewno na opał wymaga jednak sezonowania. Musi się suszyć przez minimum rok. To drewno, które piętrzy się w sągach koło mego domu (patrz: zdjęcie), nie powinno więc być wrzucone do kominka czy pieca tej zimy. Gdyby jednak węgla nie wystarczyło dla wszystkich, którzy do tej pory się nim ogrzewali, to kto zmusi zmarzniętego, by nie ratował się nieprzesuszonym, a więc nieekologicznym, kopcącym drewnem?
Oby to tylko było czarnowidztwo wywołane widokiem harwestera za oknem.

To może Cię zainteresować:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
G231
To spadek po największym szkodniku naszych lasów Szyszce dzięki Bogu już zdechł!
Więcej informacji na stronie głównej Express Bydgoski
Dodaj ogłoszenie