Kurtyna wodna nie wróci na Wyspę Młyńską, bydgoszczanom musi wystarczyć ta na Starym Rynku

Sławomir Bobbe
Sławomir Bobbe
Nawet kilka tygodni potrwać może naprawa fontanny przy ulicy Marcinkowskiego. Czy woda pojawi się tam jeszcze przed końcem wakacji?
Nawet kilka tygodni potrwać może naprawa fontanny przy ulicy Marcinkowskiego. Czy woda pojawi się tam jeszcze przed końcem wakacji? Dariusz Bloch
W naszym mieście mało jest publicznych miejsc, w których można się ochłodzić wodą i odpocząć od upałów.

Gdy upał daje się we znaki, a temperatura w cieniu sięga 30 stopni Celsjusza, wodne kurtyny dają chwilę wytchnienia i pozwalają odpocząć. Taka kurtyna służy mieszkańcom na Starym Rynku, ale dlaczego nie ma jej na Wyspie Młyńskiej, gdzie pozwalała na chwile ochłody?
[break]
- Dzieciaki miały frajdę i mogły się trochę pochlapać. Przychodzę tu często z wnuczką i myślę, że dobrze, żeby kurtyna wróciła. Nie pozwalam małej wchodzić do międzywodzia, raz, że się boję, że sobie coś zrobi, a dwa, że nie wierzę w czystość wody. Więc taka kurtyna byłaby tu idealna - mówi pan Marian.
Powrót kurtyny jest jednak wykluczony.

Więcej szkód niż pożytku

- Znajdowała się ona zbyt blisko Młynówki, a korzystały z niej głównie dzieci. Stwarzało to zagrożenie dla ich bezpieczeństwa. Dodatkowo, kurtyna była elementem ruchomym i dzieciaki przenosiły ją z miejsca na miejsce. Gromadząca się woda powodowała szkody na Wyspie Młyńskiej, dlatego zdecydowaliśmy, by w tym roku jej tam nie stawiać. Ochłodzić się można za to na Starym Rynku, gdzie podobna kurtyna funkcjonuje
- mówi Robert Dobrosielski, zastępca dyrektora wydziału zarządzania kryzysowego bydgoskiego ratusza.
Podobnie ochłody nie można zaznać przy śluzie miejskiej. Niedawno oddano tam do użytku nowoczesny, ogrodzony plac zabaw i siłownię na otwartym powietrzu. W pobliżu jest placyk z wybijającą z ziemi fontanną. Usiąść i odpocząć można na okolicznych ławeczkach.
- To było naprawdę fajne miejsce, pełno tu było dzieci, które bawiły się w wodzie. A teraz nie ma tu nikogo, bo i po co - mówi mieszkaniec ulicy Marcinkowskiego.

Fontannę zalał deszcz

Nie wiadomo, co się stało, ale oddana niedawno do użytku fontanna nie przetrwała ulewnych deszczy, które przeszły nad Bydgoszczą.
- Fontanna przy placu zabaw przy ul. Marcinkowskiego uległa awarii po ulewie, trwa ustalanie, co się stało - mówi Marta Stachowiak. Według zapewnień wydziału inwestycji miasta, ustalenia te potrwają około 2 tygodni.
Ratusz bada na razie, w jakim terminie awarię będzie można usunąć i ile to będzie kosztowało. Mieszkańcom pozostaje mieć nadzieję, że uda się to zrobić przed nadejściem jesieni.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

o
ola
matko co za sieroty stawiają u nas fontanny . zatrudnić fachowców którzy dają gwarancję i znają sie na PRACY , A MOŻE JUŻ TAKICH NIE MA????
G
Gucio
nawet nie chce się tego komentować, dobrze, że Brda nadal płynie wbrew urzędniczym działaniom. ( a Toruń otwiera przepiękną halę sportową...)
w
wybe
Odsyłam władze miasta Bydgoszczy do Krakowa (też w Polsce), gdzie ulgę od upałów można znaleźć m.in. na krytym lodowisku. Chociaż może bliżej do Torunia? Nasz Ratusz obecnie "pracuje" nad rozwaleniem Torbydu za 2 mln. zł.
Dodaj ogłoszenie