Komu przeszkadza Paderewski?

Hanna Walenczykowska
Hanna Walenczykowska
Są radni województwa, zastanawiający się, jak nazwać bydgoskie lotnisko. Są politycy, którzy zamiast znaleźć brakujące miliony euro, marnują energię na atakowanie adwersarzy.

Są radni województwa, zastanawiający się, jak nazwać bydgoskie lotnisko. Są politycy, którzy zamiast znaleźć brakujące miliony euro, marnują energię na atakowanie adwersarzy.

W obronie decyzji Zarządu Województwa, która zmieniła listę zadań kluczowych i wysokość dofinansowania Portu Lotniczego (z 47 mln euro na 28 mln euro) wystąpił wczoraj Paweł Olszewski, poseł PO. - Były wicemarszałek Jan Szopiński i posłanka Grażyna Ciemniak, kłamliwymi wypowiedziami o tym, jakoby marszałek zabrał portowi 20 milionów euro, działają na szkodę lotniska - oświadczył poseł PO i podkreślił, że politycy SLD działają dla własnych korzyści. Mówił też, że błędne założenia przyjął właśnie poprzedni Zarząd Województwa nie informując o tym, że port musi mieć 50 proc. wkładu własnego.

<!** reklama left>Były wicemarszałek Jan Szopiński mówi, że kiedy uzgadniano priorytety Regionalnego Programu Operacyjnego, brano to pod uwagę. Wczoraj Jan Szopiński zwrócił się do wojewody i ministra rozwoju regionalnego, prosząc o przywrócenie listy projektów przygotowanych rok temu, gdyż, jak twierdzi, obecne władze województwa popełniły błędy formalne podczas uchwalania zmian.

O skontrolowanie postępowania marszałka Piotra Całbeckiego (PO) poproszą wojewodę posłowie Prawa i Sprawiedliwości.

- Chcemy zbadać, czy uchwała została podjęta zgodnie z przepisami - wyjaśnia poseł PiS Andrzej Walkowiak.

Natomiast posłanka LiD Grażyna Ciemniak, powołując się na opinię przedstawiciela ministra transportu, nadal uważa, że bydgoski port może być finansowany z różnych unijnych funduszy, także z priorytetu programu „infrastruktura i środowisko”.

- Lepiej byłoby, aby poseł Olszewski doczytał przepisy - radzi posłanka Grażyna Ciemniak, komentując atak posła Platformy.

Zamęt „wielkiej polityki” przeniósł się na niższy szczebel. Otóż, radni województwa, zamiast szukać brakujących euro, skupili się na... nazwie lotniska. Niektórzy, na przykład członkowie komisji polityki regionalnej, zastanawiali się, jak sprawić, by stało się ono „bardziej regionalne”. Padały propozycje: „Kujawy”, „Bydgoszcz-Toruń”, „im. Kopernika”...

- „Kujawy” to mój pomysł. Inny radny zaproponował „Bydgoszcz-Toruń”, ale uznaliśmy, że jest za długa i nie zmieści się na szyldach - tłumaczył Krzysztof Sikora z Platformy Obywatelskiej, przewodniczący sejmiku. - Nazwę trzeba rozpatrywać w szerszym kontekście. Tak, by wszyscy mieszkańcy regionu utożsamiali się z nią - przekonywał do swojej propozycji.

Tymczasem ministerstwo rozwoju rozpoczęło weryfikację programów operacyjnych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie