Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 01dzień
  • 06godz.
  • 18min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Jak nie przespać sobie życia

Redakcja
Bądźmy szczerzy, w mniejszym lub większym stopniu trapi to pewnie każdego.

Bo każdy miał w głowie jakieś tam wymarzone życie, jakieś cele i jakieś nadzieje. Kiedy więc dopadła go proza życia i wszystko wokół skarlało i zmarniało, to codzienność zaczęła boleć.

I jednych ten dysonas oczekiwań i realności boli bardziej - co kończy się zwykle smętnie i tragicznie - innych mniej. I jakoś przyzwyczajają się do tego, że jest jak jest. I co dalej? Albo skrzydełka opadają, albo próbujemy znaleźć sobie tę garść mniejszych radości na naszą miarę, albo wręcz przeciwnie, walczymy o marzenia do upadłego, co zresztą skończyć się może traumą jeszcze większą.

W kinowym szlagierze ostatniego tygodnia, „Zanim się pojawiłeś”, mamy sytuację absolutnie ekstremalną. Otóż główny bohater był jak z obrazka albo odrealnionej telenoweli ze stacji dla głupoli. Młody, mądry, piękny i bogaty, do tego prowadzący takie życie, jakie sobie wymarzył - pełne adrenaliny i emocji. I oto pewnego dnia wszystko się kończy - jeden moment, wypadek i piękniś ląduje sparaliżowany w wózku inwalidzkim. W takiej sytuacji trudno wykrzesać w sobie jakąkolwiek chęć do życia.

„Zanim się pojawiłeś” to melodramat, do tego nieprzesadnie wyszukany, nie ma tu więc specjalnego dywagowania nam sensem istnienia, aczkolwiek są tu też pewne pretensje. I nie chodzi tylko o tę jedną sprawę, mamy tu też choćby wycieczki w stronę kwestii przesypiania własnego życia. Główna bohaterka z kolei to bowiem małomiasteczkowe dziewczę ze sporym potencjałem, które utknęło w świecie małych radości, małych ambicji i małych wyzwań, w rytm których mija jej dzień za dniem. Słaba praca, słabe rozrywki, słabi znajomi... I oczywiście w takiej sytuacji potrzebny jest impuls - czyli ktoś lub coś - który sprawi, że zaczniemy się starać. Problem oczywiście w tym, że większość tych przysypiających potencjałów impulsu nigdy nie doczeka. I zmieni się w przysypiających wypaleńców.

Tak więc oglądamy opowieść o sparaliżowanym królu życia, którym zaczyna się opiekować dziewczyna z okolicy. Początkowo nic się nie klei - parę dzieli wszystko, do tego mężczyzna z niczego nie potrafi już czerpać radości. Stopniowo sytuacja zaczyna się zmieniać. Pytanie czy wymarzone, utracone życie może zostać zastąpione przez kompromisy i zdecydowanie skromniejsze radości.

„Zanim się pojawiłeś” ogląda się całkiem zgrabnie, a cała sala zgodnie szlocha - bo wzruszeń mamy tu co niemiara. Ale aż się prosiło, żeby wygrać to trochę efektowniej, szczególnie, że nie jest to przecież romantyczna bujda o tym, że wszystko zawsze kończy się dobrze i szczęśliwie. Choćby główna bohaterka, przerysowana jak z serialu dla dziatwy późnoszkolnej - co niby oddawać ma jej nietuzinkową, oryginalną osobowość, ale tak naprawdę tylko irytuje... Aż się dziwimy biedakowi na wózku, że przy tym dziewczęciu w ogóle wytrzymuje. CP

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3