I z Torunia, i z Fordonu [KOMENTARZ]

Ewa Czarnowska - Woźniak
Pamiętam kiedyś, dawno temu, na wizycie „po kolędzie”, ksiądz proboszcz Buliński opowiedział nam anegdotę o tym, jak jego niegdysiejszy parafianin, Jan Ząbik, trener żużlowców Apatora, musiał mu obiecać, że ich drużyna zdobędzie tytuł mistrza Polski (i słowa dotrzymał).

Opowiadać taki żart parafianom w Bydgoszczy, w czasach świetności „Polonii”?... Jak wielkie trzeba było mieć poczucie humoru, zwłaszcza, że pochodziło się z Torunia właśnie. Ksiądz emerytowany proboszcz parafii świętego Mikołaja je ma.

Ale swoje miejsce posługi, w ciągu dokładnie 28 lat pracy, traktował niezwykle poważnie. Jeśli nie jest się częścią tej wspólnoty, którą z pewnością też należy traktować jako wielkie osiągnięcie, jeśli się nawet nie jest częścią Kościoła, trzeba docenić wielkie zaangażowanie, z jakim za czasów tego proboszcza zajęto się restauracją zabytkowej świątyni w Starym Fordonie. Dziękujemy!

źródło: TVN Meteo Active/x-news

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie