Bartek Wójcik o projekcie Medusa. Wspierają go Liam...

Bartek Wójcik o projekcie Medusa. Wspierają go Liam MacMhurri, Jacek Krzaklewski, Mietek Jurecki, Krzysztof Żurek, Grzegorz Stępień

Zdjęcie autora materiału

Tomasz Dereszyński

Polska

Aktualizacja:

Polska

Bartek Bratek Wójcik o projekcie Medusa. Na płycie wspierają go Liam MacMhurri, Jacek Krzaklewski, Mietek Jurecki, Krzysztof Żurek, Grzegorz Stępień. Wszystko w wyjazdowym programie MuzoTok. Zdjęcia, dźwięk, montaż (gościnnie) Patryk Kwiatkowski.
Medusa to projekt sygnowany przez takich artystów, oprócz Bartosza Wójcika, jak: Liam MacMhurri, Jacek Krzaklewski, Mietek Jurecki, Krzysztof Żurek.

Bartek "Bratek" Wójcik o pierwszej płycie formacji Medusa:

Prace nad albumem formacji Medusa rozpocząłem mniej więcej w połowie 2016 roku, gdy na ukończeniu był już mój album tributowy „…from the Book of Shadows” (2016/HRPP Records). Moim marzeniem oraz celem stało się nagranie wspólnego albumu autorskiego z absolutnym wzorem i mistrzem gitary, jakim jest dla mnie Jacek Krzaklewski (PERFECT), który wystąpił już gościnnie na wspomnianym wyżej krążku.
Założeniem albumu był powrót do korzeni, do tego wszystkiego od czego zaczynałem swoją przygodę z muzyką – do blues rocka oraz hard rocka. Szybko okazało się, że znaleźliśmy z Jackiem wspólny język, a melodie gitarowe przez nas skomponowane idealnie wręcz dopełniają dzieła.

Dopiąłem swojego celu – zrealizowałem marzenie, a na dodatek udało mi się zaprosić ponownie do współpracy kolejną legendę – Mietka Jureckiego (Budka Suflera, Giganci Gitary) oraz Grzegorza Ornette Stępienia (Odział Zamknięty, Ornette). Nie mogło na albumie zabraknąć "najgłośniejszego perkusisty świata" w osobie niezastąpionego Krzysztofa Żurka (Juniora). Klimat albumu mógł udźwignąć tylko jeden wokalista – Liam MacMhurri – genialny Irlandczyk mający na swoim koncie współpracę z gwiazdami międzynarodowego formatu, takimi jak Ian Paice (Deep Purple), czy Steve Hooks (Otis Redding).

Nie można pominąć również roli oraz zaangażowania Ryśka Wilka – urodzonego bassmana, który wspomaga nas również na koncertach. I tak oto nagraliśmy „wspólny”, myślę że bardzo solidny i mocny album pod szyldem MEDUSA"

Czytaj treści premium w Expressie Bydgoskim Plus

Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Wideo